Gmina wiejska z trzema tysiącami mieszkańców miałaby zapłacić 4806 zł za wejście do państwowej piaskownicy dla sztucznej inteligencji. Firma, która mieści się w ustawowych progach średniego przedsiębiorcy, nie zapłaciłaby nic. Tak wygląda podział z projektu rozporządzenia Ministerstwa Cyfryzacji, który trafił właśnie do konsultacji i po raz pierwszy wycenia opłatę za piaskownicę regulacyjną. Pozostałe podmioty mają płacić 14 418 zł, a mikro-, mali i średni przedsiębiorcy zero, bo tak przesądziła ustawa. Do projektu dołączono też tabelę wpływu na finanse publiczne, z której po przeliczeniu przez stawki wychodzi sześciu płacących uczestników rocznie.
Ile ma wynosić opłata za piaskownicę regulacyjną
Projekt jest krótki i mieści się na jednej stronie. Paragraf drugi ustala dwie kwoty. Jednostka samorządu terytorialnego ma płacić 4806 zł, czyli równowartość jednego minimalnego wynagrodzenia. Każdy inny podmiot, który nie jest mikroprzedsiębiorcą, małym ani średnim przedsiębiorcą, ma płacić 14 418 zł, czyli trzykrotność tej kwoty.
Trzecia grupa nie pojawia się w cenniku, bo nie ma czego wyceniać. Udział mikro-, małych i średnich przedsiębiorców jest bezpłatny i przesądza to art. 93 ust. 1 ustawy o systemach sztucznej inteligencji, a nie rozporządzenie. Ta różnica ma znaczenie praktyczne. Konsultacje mogą ruszyć stawki, ale zwolnienia dla MŚP nie zmienią, bo to wymagałoby nowelizacji ustawy.
Opłata ma być jednorazowa i trafiać na rachunek bankowy urzędu obsługującego ministra do spraw informatyzacji. Samo rozporządzenie ma wejść w życie po upływie 14 dni od ogłoszenia, a do ogłoszenia jeszcze daleko. Dokument nosi datę 2 września 2026 i dopiero zaczyna drogę przez uzgodnienia, konsultacje publiczne i opiniowanie.
| Kto wchodzi do piaskownicy | Stawka z projektu | Ile to minimalnych wynagrodzeń | Sufit z ustawy |
|---|---|---|---|
| Mikro-, mały i średni przedsiębiorca | 0 zł | brak opłaty | zwolnienie wprost z art. 93 ust. 1 |
| Jednostka samorządu terytorialnego | 4806 zł | jednokrotność | dwukrotność (art. 93 ust. 2) |
| Każdy inny podmiot | 14 418 zł | trzykrotność | czterokrotność (art. 93 ust. 3) |
Ministerstwo zeszło poniżej ustawowego sufitu
Ustawa nie pozostawiła resortowi pełnej swobody, tylko wyznaczyła górne granice. Art. 93 ust. 2 mówi, że opłata dla samorządu nie może przekroczyć dwukrotności minimalnego wynagrodzenia. Ust. 3 daje przy pozostałych podmiotach sufit czterokrotności.
Ministerstwo wybrało jednokrotność i trzykrotność. Samorząd dostał więc dokładnie połowę tego, co wolno było policzyć, a pozostałe podmioty trzy czwarte. To jedna z najważniejszych decyzji, jakie ustawa zostawiła resortowi.
Warto przy tym wiedzieć, czego ta opłata w ogóle dotyczy. Katalog możliwych odstępstw z art. 91 ust. 3 ustawy obejmuje czternaście pozycji. Wszystkie są proceduralne albo dokumentacyjne: dokumentacja techniczna, system zarządzania ryzykiem, zbiory danych treningowych, ocena zgodności, oznakowanie CE, rejestracja w bazie danych UE. Nie ma tam ani jednego wymogu materialnego. Udział w piaskownicy nie znosi więc odpowiedzialności za bezpieczeństwo systemu. Pisaliśmy o tym szerzej przy samej ustawie o systemach AI, gdzie kalendarz kar rozjeżdża się z kalendarzem uprawnień.
Sześciu płacących rocznie. Tyle wychodzi z tabeli ministerstwa
Ocena skutków regulacji zawiera tabelę wpływu na finanse publiczne. Resort spodziewa się z opłat 1,134 mln zł przez dziesięć lat. W pierwszym roku po wejściu przepisów wpisano 67 tys. zł, potem 106 tys., a w ostatnich czterech latach 154 tys. rocznie.
Te liczby dają się rozpisać, bo tabela podaje osobno obciążenie samorządów, osobno jednostek budżetu państwa i osobno dużych przedsiębiorstw. Podzieliliśmy je przez stawki z projektu. Ocena skutków podaje kwoty w zaokrągleniu do pełnych tysięcy złotych, a po jego uwzględnieniu wartości odpowiadają sześciu, dziesięciu i czternastu płacącym uczestnikom rocznie. Na start są to trzy duże firmy, jedna jednostka budżetu państwa i dwa samorządy.
Ministerstwo nigdzie takich liczb nie podaje i my też nie przypisujemy mu ich jako deklaracji. To nasze przeliczenie jego własnej tabeli. Rzecz w tym, że w tym samym dokumencie resort pisze wprost, iż “nie jest możliwe określenie przewidywanej liczby uczestników ani wpływów z tytułu opłat za uczestnictwo”. Wiersz z dochodami wypełniono mimo to, i to wartościami układającymi się w wielokrotności obu stawek.
Skala robi wrażenie dopiero w zestawieniu z rynkiem. Sam resort szacuje, że własne systemy AI tworzy w Polsce od 120 do 200 dużych firm, a kolejne 1700 korzysta z gotowych rozwiązań. Nasze przeliczenie prognozy finansowej wskazuje więc na kilka podmiotów rocznie z grupy liczonej w tysiącach. Do tego dochodzi zdanie z ostatniej sekcji oceny skutków: “Nie przewiduje się ewaluacji efektów projektu”.
Samorząd ma płacić, mikroprzedsiębiorca nie. Dania zrobiła to inaczej
Podział na płacących i zwolnionych zależy od statusu jednostki samorządu oraz od tego, czy przedsiębiorca kwalifikuje się jako MŚP. Sama zasobność nie przesądza o obowiązku wniesienia opłaty. Średni przedsiębiorca w rozumieniu Prawa przedsiębiorców zatrudnia mniej niż 250 osób i mieści się w progu finansowym sięgającym równowartości 50 mln euro obrotu. Taka firma wchodzi do piaskownicy za darmo.
Według projektu gmina wiejska miałaby zapłacić 4806 zł. Ocena skutków wylicza, że samorządów jest 2479, z czego 1459 to gminy wiejskie. Trudno bronić tezy, że każda z nich ma większe możliwości finansowe niż średni przedsiębiorca. Kwota nie jest zaporowa, ale mechanizm różni się od rozwiązania duńskiego, gdzie udział jest bezpłatny dla wszystkich.
Ministerstwo samo pokazuje, że dało się inaczej. W ocenie skutków opisuje duńską piaskownicę, ogłoszoną na początku 2024 roku jako wspólną inicjatywę tamtejszego organu ochrony danych i agencji cyfryzacji. Jest otwarta dla firm i urzędów, a koszt jej działania pokrywa budżet państwa, więc udział jest bezpłatny dla wszystkich. Hiszpania poszła bliżej naszej ścieżki: MŚP za darmo, pozostali z możliwością dofinansowania części kosztów przez agencję AESIA.
Projekt trafi też do Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego. To akurat dobre miejsce, żeby zadać pytanie o sens tego podziału, bo siedzą w niej ci, którzy mają płacić.
Pierwsza Misja AI · Kodożercy
AI bez technikaliów – kurs i certyfikat
Pierwsza Misja AI to kurs Kodożerców dla absolutnych początkujących. Fabuła w konwencji science fiction, gamifikacja, ćwiczenia na żywym modelu, certyfikat na koniec.
Zacznij Pierwszą Misję →

Termin zapłaty jest w ocenie skutków, ale nie w przepisie
Ocena skutków opisuje, że opłatę wnosi się w ciągu 7 dni od doręczenia decyzji o zgodzie na udział, nie później niż przed rozpoczęciem udziału w piaskownicy. Brzmi to jak reguła, którą trzeba wpisać do procedur. Tyle że w samym projekcie rozporządzenia takiego terminu nie ma. Paragraf drugi mówi wyłącznie, że opłata jest wnoszona jednorazowo na rachunek urzędu. Nie ma go też w art. 93 ustawy.
To jeszcze nie błąd, bo dokument dopiero wchodzi w uzgodnienia i po to się je robi. Warto jednak wiedzieć, że jedyne miejsce z terminem płatności jest dokumentem towarzyszącym, a nie treścią przepisu.
Trzech rzeczy dokument nie mówi w ogóle. Brakuje daty pierwszego naboru. Brakuje liczby projektów, które wejdą do piaskownicy, bo limit oddziaływania na użytkowników Komisja ustala osobno przy każdym postępowaniu. Otwarte zostaje wreszcie to, czy kwoty przetrwają konsultacje. Organizacje branżowe dostały na opinię 10 dni, a reprezentatywne organizacje pracodawców i związki zawodowe 21.
Jest jeszcze wątek, który wykracza poza jeden kraj. Za projekt odpowiada Dariusz Standerski, sekretarz stanu w Ministerstwie Cyfryzacji. Pod koniec sierpnia mówił w rozmowie z wnp.pl o finalizowaniu porozumienia z Czechami i Litwą w sprawie piaskownic. Ustawa taką konstrukcję dopuszcza. Art. 91 ust. 2 pozwala Komisji ustanowić piaskownicę wspólnie z organem nadzoru z innego państwa Unii. Deklaracja podpisana 7 września w Pradze mówi jednak o rozwoju AI, cyberbezpieczeństwie i infrastrukturze obliczeniowej. O piaskownicach w jej opisie nie ma słowa.
Co możemy zrobić dla Twojej firmy?
Budujemy strony, sklepy i aplikacje, łączymy systemy z KSeF i księgowością, wdrażamy automatyzacje i agentów AI, a na koniec dbamy o widoczność w Google. Zaczynamy od rozmowy o tym, co dziś zabiera Twojemu zespołowi najwięcej czasu.
Najczęstsze pytania
Czy mikroprzedsiębiorca zapłaci za udział w piaskownicy regulacyjnej AI?
Nie. Zwolnienie mikro-, małych i średnich przedsiębiorców wynika wprost z art. 93 ust. 1 ustawy o systemach sztucznej inteligencji i projekt rozporządzenia niczego tu nie zmienia. Kwalifikacja idzie według definicji z Prawa przedsiębiorców, więc liczy się średnioroczne zatrudnienie oraz obrót albo suma bilansowa, a nie branża czy rodzaj systemu. Firma, która mieści się w tych progach, wnosi zero złotych niezależnie od tego, jak duży projekt zgłasza.
Kiedy ruszy nabór do polskiej piaskownicy regulacyjnej AI?
Data nie została nigdzie podana. Ustawa opisuje tryb konkursowy. Komisja Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji ogłasza konkurs, ocenia oferty i publikuje listę rankingową, a odwołanie można złożyć w ciągu 7 dni. Sam udział trwa od 6 do 12 miesięcy. Ogłoszenie o konkursie ma trafić do Biuletynu Informacji Publicznej Komisji i to jest miejsce, które warto obserwować.
Podsumowanie
Opłata za piaskownicę regulacyjną ma według projektu z 2 września 2026 wynieść 4806 zł dla samorządu i 14 418 zł dla pozostałych podmiotów. Mikro-, mali i średni przedsiębiorcy płacą zero i przesądza to ustawa, a nie rozporządzenie. Ministerstwo Cyfryzacji zeszło poniżej ustawowych sufitów: do połowy przy samorządach i do trzech czwartych przy reszcie. Z tabeli finansowej po przeliczeniu wychodzi prognoza rzędu sześciu płacących uczestników rocznie na start. W tym samym dokumencie resort pisze przy tym, że liczby uczestników oszacować się nie da. Ewaluacji nie zaplanowano. Projekt jest na początku ścieżki legislacyjnej, więc stawki mogą się zmienić. Termin zapłaty opisano na razie w ocenie skutków, a w treści rozporządzenia i w art. 93 ustawy go nie ma.
Newsletter · DevstockAcademy & Kodożercy
Bądź na bieżąco ze światem IT, AI i automatyzacji
Co wtorek: newsy z branży, praktyczne tipy i narzędzia które warto znać. Zero spamu.



