W pierwszej połowie 2025 roku Polska znalazła się na szczycie niechlubnego rankingu – była światowym liderem pod względem liczby wykrytych ataków ransomware, odpowiadając za aż 6% wszystkich globalnych incydentów. Wyprzedziliśmy nawet Stany Zjednoczone (5,74%), a tuż za nami uplasowały się Słowacja (5,45%) i Ukraina (4,68%). # ataki ransomware w Polsce
Choć globalnie liczba ataków ransomware wzrosła o 30%, to wartość płaconych okupów spadła aż o 35%. To zasługa m.in. skuteczniejszych działań organów ścigania oraz malejącego zaufania do cyberprzestępców. Dla polskich firm to jednak sygnał alarmowy: czas potraktować cyberbezpieczeństwo jako strategiczny priorytet, a nie koszt do odłożenia na później.
🟨 Ransomware – co to takiego i czy rzeczywiście trzeba się bać?
Dlaczego Polska wypada tak słabo?
Według raportu ESET, nasza wysoka pozycja wynika nie z tego, że jesteśmy celem bardziej niż inni, ale z faktu, że wciąż mamy zbyt wiele wewnętrznych słabości:
- 41% firm nie korzysta z żadnego oprogramowania zabezpieczającego – czyli działa bez nawet podstawowej warstwy ochrony.
- 52% pracowników nigdy nie przeszło szkolenia z cyberbezpieczeństwa w ciągu ostatnich 5 lat.
- Tylko 19% pracowników rozumie, czym jest ransomware – podczas gdy pojęcie phishingu zna 60%, a kradzieży tożsamości aż 78%.
To nie są liczby z małych lokalnych firm. To dane z przekroju rynku.

ClickFix – rosnące zagrożenie, którego wielu jeszcze nie zna
Jednym z najszybciej rozwijających się wektorów ataku jest technika ClickFix. Jej wykorzystanie wzrosło o ponad 500% w ciągu ostatnich miesięcy, czyniąc ją drugim po phishingu narzędziem wykorzystywanym przez cyberprzestępców.
ClickFix działa podstępnie: użytkownikowi wyświetlany jest spreparowany komunikat o błędzie, przypominający dobrze znane okna typu reCAPTCHA. Ofiara proszona jest o „naprawienie problemu” poprzez skopiowanie i uruchomienie skryptu – co prowadzi do infekcji ransomware, trojanem lub programem kradnącym dane.
Dodatkowo, ataki często podszywają się pod popularne narzędzia biznesowe, jak Microsoft Teams czy platformy do przesyłek. Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda znajomo – i właśnie to czyni ClickFix tak niebezpiecznym.
Cyberbezpieczeństwo to nie tylko antywirus
Dawid Zięcina z DAGMA Bezpieczeństwo IT trafnie zauważył, że decyzje o inwestycji w bezpieczeństwo najczęściej podejmowane są dopiero po szkodzie. To zjawisko reaktywne, które wynika z niskiej świadomości decydentów, czym tak naprawdę jest cyberodporność – i jak przekłada się na ciągłość i rozwój organizacji.
Dlatego skuteczna ochrona musi opierać się na wielowarstwowym podejściu:
1. Szkolenia i świadomość pracowników
– regularne, obowiązkowe szkolenia z aktualnych zagrożeń (phishing, ClickFix, social engineering)
– edukacja nie tylko dla IT, ale dla każdego członka zespołu
2. Polityki bezpieczeństwa i symulacje
– jasne procedury reakcji na incydenty
– cykliczne ćwiczenia i testy phishingowe, które sprawdzają realne przygotowanie
3. Technologie i dobre praktyki
– aktualne oprogramowanie antywirusowe z modułami EDR/XDR
– uwierzytelnianie wieloskładnikowe (MFA) jako standard
– regularne, offline’owe kopie zapasowe
– ograniczanie uprawnień i korzystanie tylko z zaufanych źródeł oprogramowania
Im szybciej włączymy bezpieczeństwo cyfrowe w strategię firmy – tym mniejsze ryzyko, że w kolejnych rankingach znów będziemy na niechlubnym podium.
Podsumowanie: mocne drzwi to za mało
Cyberbezpieczeństwo nie może być już traktowane jako opcjonalny dodatek. To fundament działania każdej współczesnej organizacji – bez względu na jej wielkość czy branżę.
Można to porównać do budowy domu: mocne drzwi (czyli antywirus) nic nie dają, jeśli zostawiamy otwarte okna (brak świadomości pracowników) i nie mamy zapasowego klucza (kopii zapasowych).
Przestępcy nie muszą wyważać drzwi, jeśli sami wpuścimy ich do środka.

# ataki ransomware w Polsce

