Prezes UOKiK chce dostać prawo, by nakazać sklepowi internetowemu, który łamie prawa konsumentów, usunięcie treści ze strony albo ostrzeżenie dla klientów. Gdy sklep nie posłucha, urząd mógłby sięgnąć po firmę hostingową i rejestr domen, aż po przepisanie domeny na siebie. Tak przewiduje projekt nowelizacji ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów o numerze UC142, opublikowany 6 października 2026 roku na stronie Rządowego Centrum Legislacji. Ten sam projekt pozwala urzędnikom robić zakupy kontrolne pod innym imieniem i nazwiskiem. Na razie to propozycja UOKiK: ministerstwa i organizacje mają 21 dni na uwagi, potem projekt czeka na rząd i Sejm.
Co jest w projekcie UC142 i na jakim jest etapie
Projekt UC142 to nowelizacja ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów, która ma dać Prezesowi UOKiK uprawnienia wymagane przez unijne rozporządzenie CPC (2017/2394). Państwa Unii stosują to rozporządzenie od 17 stycznia 2020 roku. Według uzasadnienia projektu Polsce brakuje trzech kompetencji: zakupów pod ukrytą tożsamością, nakazów wobec “interfejsów internetowych” i przeszukania w sprawach konsumenckich.
Interfejs internetowy to w języku przepisów strona internetowa, jej część albo aplikacja, przez którą przedsiębiorca sprzedaje towary lub usługi. Chodzi więc zarówno o sklep, jak i o profil sprzedawcy w aplikacji.
Projekt trafił jednocześnie do uzgodnień międzyresortowych, konsultacji publicznych i opiniowania. Pismo do ministrów podpisał 27 września wiceprezes UOKiK Daniel Mańkowski. Brak stanowiska w ciągu 21 dni oznacza uzgodnienie. Dalej czekają komitety Rady Ministrów, w tym Komitet do Spraw Cyfryzacji, sam rząd i Sejm. Według oceny skutków regulacji UOKiK chce wnieść projekt pod obrady rządu w IV kwartale 2026 roku. Zapis “wchodzi w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia” dotyczy ustawy, której jeszcze nie ma. Do wieczora 6 października urząd nie opublikował o projekcie komunikatu na swojej stronie.
Pierwsza Misja AI · Kodożercy
Pierwszy raz z AI? Zaczynasz od zera.
Pierwsza Misja AI to kurs dla osób bez technicznego przygotowania. Nie musisz pisać kodu ani znać żargonu. Dowiesz się, jak działa AI, jak promptować i jak korzystać z niej w pracy.
Wejdź na pokład →

Blokowanie stron: najpierw nakaz dla sklepu, potem hosting i domena
Blokowanie stron w projekcie zaczyna się od decyzji dla samego przedsiębiorcy. Dopiero gdy jej nie wykona, UOKiK może sięgnąć po pośredników, i to kilkoma niezależnymi drogami naraz.
| Kto dostaje decyzję | Kiedy | Co UOKiK może nakazać według projektu | Przepis projektu |
|---|---|---|---|
| Przedsiębiorca, czyli sklep lub serwis | w decyzji końcowej albo tymczasowej, w trakcie postępowania | usunąć treść, ograniczyć do niej dostęp albo umieścić wyraźne ostrzeżenie dla klientów | art. 23b ust. 2a, art. 26 ust. 2a, art. 99ca, art. 101b |
| Dostawca usług pośrednich, na przykład firma hostingowa | gdy przedsiębiorca nie wykonał nakazu | ostrzeżenie, usunięcie treści, ograniczenie dostępu, usunięcie lub wyłączenie strony | art. 105t |
| Rejestrator domen i rejestr domen | gdy przedsiębiorca nie wykonał nakazu | usunąć domenę, zarejestrować ją na Prezesa UOKiK i nie wydawać jej ponownie do 12 miesięcy | art. 105u |
| Minister finansów | gdy przedsiębiorca nie wykonał nakazu | wpisać domenę do rejestru domen nielegalnych kasyn | art. 105w |
Nakazy dla sklepu, hostingu i rejestrów domen mają wspólny warunek: zapobieżenie “znacznym stratom lub niekorzystnym skutkom dla szerokiego kręgu konsumentów”. Przy nakazie dla przedsiębiorcy projekt dodaje brak “innych skutecznych środków”, a uzasadnienie nazywa te narzędzia ostatecznością. Przed decyzją tymczasową firma nie dostaje prawa wypowiedzenia się, a odwołanie do sądu nie wstrzymuje jej wykonania.
Sam projekt nie wymienia NASK. Robi to ocena skutków regulacji: pisze o wystąpieniu do “podmiotu prowadzącego rejestr domen internetowych (NASK)”, czyli instytucji, która prowadzi rejestr domen .pl.
Rejestr domen hazardowych i kary do 1 mln zł dla hostingu
Najdalej idzie art. 105w. Pozwala UOKiK wystąpić do ministra finansów o wpis domeny sklepu do rejestru, który dziś służy do blokowania nielegalnych kasyn. Według ustawy o grach hazardowych operator internetu ma 48 godzin, żeby usunąć wpisaną domenę ze swojego systemu DNS. To system, który zamienia nazwę strony na jej adres. Użytkownik trafia wtedy na stronę ministerstwa (art. 15f ust. 5). Dostawca płatności ma 30 dni na zakończenie obsługi płatności na takiej stronie (art. 15g). Projekt wyłącza z ustawy hazardowej tylko procedurę wpisu i sprzeciwu, więc z zestawienia przepisów wynika, że te obowiązki objęłyby też domeny zgłoszone przez UOKiK. Uzasadnienie nazywa wpis “technicznym”, a odwołanie od decyzji przysługuje do sądu ochrony konkurencji i konsumentów.
Projekt wprowadza też nowe kary. Na firmę hostingową, rejestratora albo rejestr domen, które nie wykonają decyzji w terminie, UOKiK mógłby nałożyć karę do 1 000 000 zł (art. 106d i 106e). To sankcje dla pośredników. Dla samych sklepów projekt nie zmienia wysokości kar: uzasadnienie zastrzega, że poprawki w przepisach o karach “nie dotyczą wysokości kar”.
Dziś UOKiK może tylko napisać do firmy hostingowej na podstawie ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, jak każdy inny zgłaszający. W ocenie skutków regulacji urząd przyznaje, że skuteczność takiego pisma “zależy de facto od dobrej woli dostawcy usługi hostingu”.
Zakup kontrolny pod innym nazwiskiem: dziś i według projektu
Dziś urzędnik UOKiK może jako “tajemniczy klient” wykonać tylko czynności zmierzające do zakupu. Sprawdza ofertę i rozmowę sprzedażową, ale umowy nie zawiera. Projekt zmienia to tak:
| Dziś (art. 105ia) | Według projektu | |
|---|---|---|
| Co wolno | czynności zmierzające do zakupu | zakup i sprawdzenie, jak sklep realizuje odstąpienie od umowy i reklamację |
| Dane kontrolującego | brak przepisu | inne imię, nazwisko, adres i mail z bazy prowadzonej przez Prezesa UOKiK |
| Kontrola zdalna | brak przepisu | przez pocztę albo internet |
| Zgoda sądu | wymagana | nadal wymagana |
Przy kontroli zdalnej sklep dostaje upoważnienie i zgodę sądu dopiero po zakończeniu czynności. Gdy zakup wymaga dokumentów ukrywających tożsamość, zrobi go policja na wniosek UOKiK i za zgodą sądu. Kupiony towar można badać, rozbierać i testować. Po zakończeniu sprawy urząd zwraca rzecz, jeśli nadal nadaje się do używania i ponownej sprzedaży, a sprzedawca oddaje zapłaconą kwotę. Kupione usługi i prawa nie podlegają zwrotowi, ale jeśli usługa lub prawo, za które urząd zapłacił, nie zostały wykonane, sprzedawca musi oddać zapłatę. Uzasadnienie podaje powód: zdarza się, że konsumenci, zwłaszcza starsi, podpisują umowę w przekonaniu, że robią tylko “rezerwację”. Projekt rozszerza też przeszukanie pomieszczeń firmy na sprawy konsumenckie. Dziś UOKiK może je przeprowadzić tylko w sprawach antymonopolowych.
UOKiK wszczyna około 240 postępowań konsumenckich rocznie. Według uzasadnienia nowe narzędzia mają dołożyć około 65.
Fałszywe sklepy internetowe: co zmienia projekt dla kupującego
Projekt dotyczy przedsiębiorców, którzy naruszają zbiorowe interesy konsumentów, na przykład ukrywają koszty albo utrudniają zwrot. Ostrzeżenie na stronie takiego sklepu zobaczysz dopiero po wejściu ustawy w życie i po decyzji UOKiK, końcowej albo tymczasowej, wydanej jeszcze w trakcie postępowania. Sklep, który bierze pieniądze i niczego nie wysyła, to oszustwo, którym zajmują się policja i CERT Polska.
Najbliżej “listy fałszywych sklepów internetowych” jest Lista Ostrzeżeń CERT Polska. Od 2020 roku korzystają z niej operatorzy Orange, Plus, Play i T-Mobile, blokując wpisane domeny. Na stronie lista.cert.pl sprawdzisz, czy twój operator ją stosuje. Podejrzany sklep zgłosisz przez formularz incydent.cert.pl, a jeśli straciłeś pieniądze, także na policji. Wszystkie adresy zebraliśmy w tekście o tym, gdzie zgłosić oszustwo internetowe.
Przed zakupem w nieznanym sklepie CERT Polska radzi porównać cenę w kilku innych sklepach i spojrzeć na domenę w pasku adresu. Kłódka przy adresie oznacza tylko szyfrowane połączenie i nie potwierdza uczciwości sprzedawcy. Sklep bywa też tylko przynętą na dane karty, więc warto znać sygnały phishingu.
To kolejna w tym tygodniu sprawa UOKiK dotycząca internetu. Dzień wcześniej urząd postawił zarzuty Google w sporze o wynagrodzenie dla wydawców.
Zakładasz sklep internetowy albo chcesz przenieść obecny?
Budujemy sklepy na WooCommerce, Shopify, PrestaShop i Shoperze. Podłączamy płatności, kuriera i księgowość, a przy przeprowadzce zabieramy też historię zamówień i klientów.
Podsumowanie
Prezes UOKiK chce dostać prawo do nakazywania sklepom internetowym usunięcia treści, ograniczenia dostępu albo wywieszenia ostrzeżenia na stronie. Gdy sklep nie wykona nakazu, projekt UC142 pozwala sięgnąć po firmę hostingową, rejestrator i rejestr domen, w tym przepisać domenę na Prezesa UOKiK. Urząd mógłby też wystąpić do ministra finansów o wpis domeny do rejestru nielegalnych kasyn, z którego korzystają operatorzy internetu. Pośrednikom, którzy nie wykonają decyzji, grozi do 1 mln zł kary, a kary dla sklepów się nie zmieniają. Urzędnicy mają też robić zakupy kontrolne pod innym nazwiskiem, za zgodą sądu. To projekt opublikowany 6 października 2026 roku. Ministerstwa i organizacje mają 21 dni na uwagi, a o tym, czy przepisy wejdą w życie, zdecydują rząd i Sejm.
Newsletter · DevstockAcademy & Kodożercy
Bądź na bieżąco ze światem IT, AI i automatyzacji
Co wtorek: newsy z branży, praktyczne tipy i narzędzia które warto znać. Zero spamu.



