Dwa dni – tyle czasu na nakaz zablokowania dostępu do treści ma mieć urząd, gdy wniosek złoży policja albo prokurator. Termin stoi w nowelizacji ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, którą Sejm uchwalił 8 października 2026 roku. Za głosowało 242 posłów, 61 było przeciw, a 136 wstrzymało się od głosu. Senat przyjął ją 13 października z 10 poprawkami, więc ustawa wraca do Sejmu, a potem trafi do Prezydenta. Jej bliźniak, ustawa o kompetencjach nadzorczych, wchodzi w życie 6 listopada. Prezydent podpisał ją 25 września, choć 9 stycznia zawetował poprzednią wersję polskiego wdrożenia unijnego aktu o usługach cyfrowych. We wrześniu Prezes UODO poprosił go o akceptację rozwiązań wypracowanych przy wdrażaniu tego aktu i był to jego drugi taki apel w tym roku.
Jeden projekt podzielono na dwa i tylko jeden dotarł do Prezydenta
Polska wdraża unijny akt o usługach cyfrowych od ponad roku i za pierwszym razem się nie udało. Ustawa uchwalona w grudniu 2025 roku trafiła do Prezydenta 19 grudnia. Wróciła do Sejmu 9 stycznia 2026, z wetem. Kancelaria Prezydenta argumentowała wtedy, że Prezes UKE dostaje zbyt szerokie kompetencje bez gwarancji niezależności od bieżącej polityki. Drugi zarzut dotyczył tego, że o usunięciu treści decyduje urzędnik.
Rząd wyciągnął z tego wniosek proceduralny i rozdzielił materię na dwa projekty. Oba wpłynęły do Sejmu 9 czerwca 2026. Pierwszy, druk 2694, ustanawia Prezesa UKE koordynatorem do spraw usług cyfrowych i buduje system nadzoru. Sejm uchwalił go 31 lipca, Senat dorzucił poprawkę 6 sierpnia, a 4 września izba ją przyjęła i przekazała ustawę Prezydentowi. Prezydent podpisał ją 25 września, a w życie wchodzi 6 listopada 2026 roku. Co wtedy zmienia się dla użytkowników i platform, opisaliśmy w tekście o skardze do UKE i karach za łamanie DSA od 6 listopada.
Drugi, druk 2693, zawiera samą procedurę blokowania treści. Po drugim czytaniu 2 września wrócił do komisji, która następnego dnia przyjęła sprawozdanie. Trzecie czytanie odbyło się 8 października: Sejm przyjął jedną poprawkę i uchwalił ustawę. Dzień później Marszałek Sejmu przekazał ją Senatowi.
Oba projekty są przy tym ze sobą związane. Gdy w konsultacjach zaproponowano dopisanie kary za niewykonanie nakazu, projektodawca uwagi nie uwzględnił i odesłał do przepisu z drugiej ustawy.
Co zmienił Senat 13 października
Aktualizacja z 14 października 2026: Senat miał na ustawę 30 dni, a rozpatrzył ją już 13 października, na jednodniowym 66. posiedzeniu, i wprowadził 10 poprawek. Za ustawą z poprawkami głosowało 64 senatorów, nikt nie był przeciw, a 28 wstrzymało się od głosu.
Najważniejsze poprawki skracają czas do wejścia ustawy w życie z sześciu do trzech miesięcy, przyspieszają postępowanie przy najcięższych treściach i poszerzają listę decyzji wykonywanych od razu. Teraz poprawki wracają do Sejmu. Każda z nich wejdzie do ustawy, jeśli posłowie nie odrzucą jej bezwzględną większością głosów. Najbliższe posiedzenie Sejmu zaplanowano na 20-23 października, ale w porządku obrad dostępnym 14 października uchwały Senatu w tej sprawie nie było. Gdy ustawa trafi do Prezydenta, będzie miał 21 dni na jej podpisanie. W tym czasie może ją też zawetować albo skierować do Trybunału Konstytucyjnego.
Kto złoży wniosek o blokadę i ile czasu ma urząd
Projekt dopisuje do ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną nowy rozdział o nakazach. Wniosek o zablokowanie treści może złożyć prokurator, policja, organ Krajowej Administracji Skarbowej, uprawniony z tytułu praw autorskich oraz zwykły usługobiorca. Rozpatruje go Przewodniczący KRRiT, gdy rzecz dotyczy platformy udostępniania wideo, a w pozostałych przypadkach Prezes UKE.
Terminy różnicuje to, kto wnioskuje i jak skomplikowana jest sprawa.
| Sytuacja | Termin na decyzję |
|---|---|
| Wniosek złożyła policja lub prokurator | 2 dni |
| Wniosek standardowy o zablokowanie treści | 7 dni |
| Sprawa szczególnie skomplikowana | 21 dni |
| Wniosek o zdjęcie ograniczeń nałożonych przez serwis | 14 dni |
Terminy nie biegną przy tym od złożenia wniosku. Projekt liczy je od upływu terminu na zajęcie stanowiska przez usługobiorcę albo od zawiadomienia o braku jego danych. Usługobiorca ma na stanowisko 2 dni, a platforma do 14 dni na przekazanie dowodów. Poprawka Senatu skraca oba terminy do 24 godzin przy najcięższych treściach, czyli tych, przy których decyzja ma działać od razu (piszemy o nich niżej). Senat odrzucił natomiast poprawkę, która dawałaby urzędowi 24 godziny także na samą decyzję, więc terminy z tabeli zostają bez zmian.
Od takiej decyzji nie przysługuje odwołanie ani wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy. Zamiast tego strona wnosi sprzeciw do sądu powszechnego w ciągu 14 dni od doręczenia. Organ ma dwa dni na przekazanie akt, a sąd rozpoznaje sprawę w trybie nieprocesowym. Projektodawca omija więc drugą instancję administracyjną i oddaje kontrolę sądowi. Ten sam model kontroli sądowej był już w zawetowanej wersji z grudnia.
Serwis z komentarzami też jest dostawcą usługi hostingu
Forum, sekcja komentarzy, sklep z opiniami i aplikacja z profilami mieszczą się w tych przepisach tak samo jak wielka platforma. Progu wielkości firmy tu nie ma. Liczy się to, czy przechowujesz treści wrzucone przez kogoś innego. Jeśli tak, jesteś dostawcą usługi hostingu i cała procedura może dotknąć twojego serwisu.
Jest w projekcie warunek, który w praktyce jest obowiązkiem operacyjnym. Użytkownik i właściciel praw autorskich pójdą do urzędu dopiero po skorzystaniu z mechanizmu zgłaszania i działania. Przewiduje go art. 16 unijnego rozporządzenia. Projekt osobno reguluje sytuację, w której dostawca nie odpowie na dokonane zgłoszenie. Kanał zgłoszeń jest więc pierwszym miejscem, w którym sprawa może się skończyć bez udziału urzędu.
Osobnym mechanizmem jest rejestr domen prowadzony przez Prezesa UKE. Informacje z niego mają automatycznie trafiać do operatorów świadczących dostęp do internetu. Domena może trafić do rejestru dopiero po wydaniu decyzji. Warunkiem jest brak skutecznego sposobu wykonania jej wobec dostawcy oraz jedna z dodatkowych przesłanek z art. 11n. Blokada odbywa się wtedy na sprzęcie operatorów, bez udziału samego serwisu.
Nakaz może pójść też w drugą stronę
Drugi rodzaj decyzji z tego samego rozdziału rzadko pojawia się w relacjach, a dla prowadzących serwisy jest równie istotny. Urząd może nakazać zdjęcie ograniczeń, które platforma nałożyła na użytkownika. Warunkiem jest ustalenie, że umieszczona treść nie była nielegalna. Do tego jej usunięcie musi być nadmierną ingerencją w swobodę wypowiedzi albo oczywistym błędem moderacji.
Dla użytkownika oznacza to ścieżkę odwoławczą od decyzji moderatora, która kończy się poza platformą. Dla właściciela serwisu oznacza, że nadgorliwa moderacja przestaje być bezpieczną strategią. Kasowanie wszystkiego, co wygląda podejrzanie, może skończyć się nakazem przywrócenia treści. O nastawieniu Brukseli do jednostronnych decyzji platform pisaliśmy przy okazji decyzji obejmującej ChatGPT najostrzejszym reżimem nadzoru.
Natychmiastowa wykonalność obejmuje wąski katalog
Zasadą w projekcie jest to, że decyzja o blokadzie nie działa od razu. Uzasadnienie mówi wprost, dlaczego: autor zakwestionowanej treści ma dostać czas na sprzeciw do sądu, zanim cokolwiek zniknie z sieci. Od tej zasady przewidziano jeden wyjątek, który Prezes UODO wyeksponował we wrześniowym apelu do Prezydenta.
Rząd wniósł projekt z wąskim katalogiem takich spraw. Obejmował art. 200 § 3 i 5 oraz art. 200a i 200b Kodeksu karnego. Prezes UODO Mirosław Wróblewski zwracał uwagę, że ten katalog pomija część czynów z art. 202 § 3-4c. Chodzi o przepisy o treściach pornograficznych z udziałem małoletnich. Poprawkę domykającą tę lukę Komisja Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii przyjęła 3 września głosami wszystkich uczestniczących w posiedzeniu posłów. Sejm przyjął ją 8 października 440 głosami za, przy 2 głosach przeciw i bez głosów wstrzymujących się. Była to jedyna przyjęta z dziesięciu poprawek zgłoszonych w drugim czytaniu.
We wrześniowym piśmie do Prezydenta te rozwiązania są wyeksponowane wśród przepisów wdrażających akt o usługach cyfrowych. W komunikacie UODO urząd pisze o potrzebie “niezwłocznego blokowania treści związanych z seksualnym wykorzystywaniem małoletnich”. Przypomina też sprawę uczniów szkoły podstawowej, którzy wygenerowali fałszywe zdjęcie koleżanki. Ten apel ma swój precedens. Przed styczniowym wetem apelowali do niego między innymi Panoptykon, Państwowa Komisja do spraw Przeciwdziałania Wykorzystaniu Seksualnemu Małoletnich i Prezes UODO. Tamte wystąpienia nie przesądziły sprawy.
Senat poszerzył listę decyzji wykonywanych od razu
Według poprawki Senatu z 13 października od razu wykonywana byłaby też decyzja wydana na wniosek policji lub prokuratora w sprawie treści, które mogą wyczerpywać znamiona jednego z czterech przestępstw z Kodeksu karnego. Chodzi o przemoc lub groźbę wobec kogoś z powodu narodowości, pochodzenia etnicznego, rasy, poglądów politycznych albo wyznania (art. 119 § 1), przyjęcie zlecenia zabójstwa (art. 148a § 1), doprowadzenie namową lub pomocą do samobójstwa (art. 151) oraz nakłanianie albo zmuszanie kogoś do zadania sobie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (art. 156a). Inna poprawka zmienia, kto rozstrzyga sprawy z art. 119 § 1. W wersji Sejmu urząd przekazywał je do sądu, tak jak sprawy z art. 256 i 257 Kodeksu karnego, a po poprawce Senatu decydowałby sam.
Pierwsza Misja AI · Kodożercy
Zagrożenia AI rozumie ten, kto wie, jak ona działa
Kurs Pierwsza Misja AI ma osobną lekcję o ciemnej stronie AI: halucynacje, deepfakes, manipulacja. Zanim zaczniesz się bać, zacznij rozumieć.
Poznaj pełny program →

EU Kids Act to osobny akt i osobny kalendarz
Dwa unijne akty łatwo pomylić, bo oba dotyczą ochrony małoletnich w sieci. Akt o usługach cyfrowych obowiązuje od 2024 roku i reguluje postępowanie z nielegalnymi treściami. Polska dopiero dopisuje do niego krajową procedurę. EU Kids Act to projekt z 17 września 2026, który dopiero rusza w unijną ścieżkę legislacyjną. Zajmuje się progami wieku na zakładanie kont i kontrolą rodzicielską. Pierwszy mówi, co zrobić z treścią, która już jest, a drugi rozstrzyga, kto w ogóle może założyć konto.
Blokowanie treści jest tylko jedną z ról, jakie urzędy dostają w sieci. Praktykę nadzorczą UODO w zupełnie innym obszarze opisaliśmy przy zapowiedzi kontroli w placówkach ochrony zdrowia.
Co możemy zrobić dla Twojej firmy?
Budujemy strony, sklepy i aplikacje, łączymy systemy z KSeF i księgowością, wdrażamy automatyzacje i agentów AI, a na koniec dbamy o widoczność w Google. Zaczynamy od rozmowy o tym, co dziś zabiera Twojemu zespołowi najwięcej czasu.
Najczęstsze pytania
Czy ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną już się zmieniła?
Jeszcze nie. Sejm uchwalił nowelizację z procedurą blokowania treści (druk 2693) 8 października 2026 roku. Senat przyjął ją 13 października z 10 poprawkami, więc ustawa wraca do Sejmu, który głosuje nad poprawkami, a potem trafi do Prezydenta. Prezydent może ją podpisać, zawetować albo skierować do Trybunału Konstytucyjnego. Sejm zapisał wejście w życie sześć miesięcy po ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw, a Senat w poprawce skrócił ten termin do trzech miesięcy. Którą wersję wybrać, rozstrzygnie Sejm, ale w każdym wariancie nowe przepisy zaczną obowiązywać najwcześniej w 2027 roku. Bliźniacza ustawa o nadzorze, druk 2694, jest już prawem. Prezydent Karol Nawrocki podpisał ją 25 września 2026 roku (UODO informowało o tym 28 września). Ustawa ukazała się w Dzienniku Ustaw 6 października jako Dz.U. 2026 poz. 1296 i wchodzi w życie 6 listopada 2026 roku.
Czy mały serwis musi mieć mechanizm zgłaszania nielegalnych treści?
Obowiązek zgłaszania i działania z art. 16 unijnego rozporządzenia dotyczy dostawców usług hostingu. Nie zależy od progu wielkości firmy. Osobne obowiązki nałożone na platformy internetowe mają wyłączenia dla mikroprzedsiębiorstw i małych przedsiębiorstw. Sam kanał zgłoszeń do tej grupy nie należy. Jeśli twój serwis przechowuje treści użytkowników, ten mechanizm jest punktem wyjścia dla całej opisanej procedury.
Podsumowanie
Rachunek dla prowadzącego serwis z treściami użytkowników sprowadza się do trzech rzeczy. Pierwsza to działający kanał zgłoszeń, bo od niego zaczyna się cała opisana procedura. Druga to gotowość na krótkie terminy, bo projekt liczy je w dniach, a przy najcięższych treściach poprawka Senatu w godzinach. Trzecia to ostrożność w drugą stronę, ponieważ nadmiarowe kasowanie treści może skończyć się nakazem ich przywrócenia. Rejestr domen pozostaje przy tym środkiem wykonania decyzji, a nie samodzielną drogą blokowania serwisu. Sejm uchwalił te przepisy 8 października, a Senat 13 października wprowadził do nich 10 poprawek. Teraz Sejm zdecyduje, które z nich zostaną, a potem ustawa trafi do Prezydenta, który poprzednią wersję zawetował. Jeśli poprawki Senatu przejdą, przepisy zaczną obowiązywać trzy miesiące po ogłoszeniu.
Newsletter · DevstockAcademy & Kodożercy
Bądź na bieżąco ze światem IT, AI i automatyzacji
Co wtorek: newsy z branży, praktyczne tipy i narzędzia które warto znać. Zero spamu.



