Od następnego wydania Bitwarden będzie publikował w sklepach i na stronie pobierania kompilacje na licencji komercyjnej, a wersja GPLv3 zostanie na GitHubie – użytkownik darmowego planu nie musi nic robić, ale część przyszłych funkcji może trafić tylko do wersji komercyjnej. Firma ogłosiła to 9 października 2026 roku we wpisie pracownika na swoim forum społeczności. Na blogu producenta komunikatu nie ma. Wpis nie podaje też numeru wersji ani daty, od której zmiana zacznie działać.
Co dokładnie ogłosił Bitwarden
Aplikacje pobierane ze sklepów zostaną zbudowane w odmianie zawierającej moduły na własnej licencji firmy, którą komunikat nazywa komercyjną. Ogłoszenie napisał na forum Bitwardena pracownik podpisany jako RyanL. Jego konto jest oznaczone na forum jako konto personelu. Według wpisu aplikacje mają działać dokładnie tak jak dziś.
W pierwszym wpisie firma zadeklarowała pięć rzeczy. Wersja GPLv3 dalej będzie aktualizowana i publikowana na GitHubie. Wszystkie obecne funkcje są w obu wersjach. Darmowy plan ma zostać na stałe. Szczegóły licencji są w repozytorium. Producent zostaje przy otwartym kodzie i przejrzystości.
Wpis był potem kilka razy edytowany, ostatnio 11 października. W dopisku firma zapewnia, że aplikacje ze sklepów powstają w całości z kodu publicznie dostępnego na GitHubie. Nic nie zostało zamknięte i nadal można robić forki, czyli własne odgałęzienia projektu. Zmiana według producenta dotyczy tych, którzy przepakowują i odsprzedają jego oprogramowanie.
W odpowiedzi na pytanie użytkownika ten sam pracownik napisał, że część przyszłych komponentów zostanie wydana na licencji komercyjnej i będzie istnieć tylko w tej wersji. O licencji nowych funkcji firma ma decydować “przypadek po przypadku”. Później dodał, że strona pobierania, łącznie z wersją przenośną (Portable) na komputer, też będzie prowadzić do wersji komercyjnej.
Pierwsza Misja AI · Kodożercy
Zagrożenia AI rozumie ten, kto wie, jak ona działa
Kurs Pierwsza Misja AI ma osobną lekcję o ciemnej stronie AI: halucynacje, deepfakes, manipulacja. Zanim zaczniesz się bać, zacznij rozumieć.
Poznaj pełny program →

Bitwarden open source: co się zmienia, a co zostaje
Zmienia się licencja wersji, którą większość ludzi instaluje. Kod i darmowy plan zostają. Tabelę ułożyliśmy z wpisów pracowników firmy w wątku na forum, stan na 12 października 2026 roku.
| Element | Co się dzieje | Kogo dotyczy |
|---|---|---|
| Aplikacje w sklepach z aplikacjami | od następnego wydania kompilacja komercyjna | wszystkich, którzy instalują ze sklepu |
| Pobieranie ze strony producenta, w tym wersja Portable | też kompilacja komercyjna | instalujących ze strony producenta |
| Wersja GPLv3 | dalej aktualizowana i publikowana na GitHubie | osoby, które chcą mieć wyłącznie kod na otwartej licencji |
| Obecne funkcje | są w obu wersjach | wszystkich |
| Przyszłe funkcje | część może trafić tylko do wersji komercyjnej, decyzja przy każdej funkcji osobno | wszystkich, w przyszłości |
| Darmowy plan i ceny | bez zmian, według firmy plan darmowy zostaje na stałe | użytkowników darmowych i płatnych |
| Samodzielny hosting | bez zmian | firmy i osoby z własnym serwerem |
| Przepakowywanie i odsprzedaż | zmiana ich dotyczy | firmy budujące produkty na kodzie producenta |
Pracownik firmy rozpisał też różnicę najprościej: w wersji GPLv3 funkcji objętych licencją komercyjną nie będzie, w wersji komercyjnej będą. Według niego niektóre funkcje planu Premium trafią pod jedną licencję, a niektóre pod drugą.
Dwie licencje w repozytorium są od 2022 roku
Podział kodu na dwie licencje firma wprowadziła w maju 2022 roku. Nowe jest tylko to, która wersja trafia do sklepów. Plik LICENSE.txt w repozytorium klientów Bitwardena mówi, że domyślną licencją jest GPL v3.0. Kod na licencji producenta leży wyłącznie w katalogu bitwarden_license. Sprawdziliśmy historię plików licencji przez API GitHuba. Ostatnia zmiana LICENSE.txt pochodzi z 1 maja 2025 roku i poprawiała tylko odnośniki, więc przy tej zapowiedzi same licencje się nie zmieniły.
Licencja producenta w wersji 1.0 z 4 września 2020 roku pozwala używać modułów komercyjnych wyłącznie do wewnętrznego rozwoju i testów, poza środowiskiem produkcyjnym. Zabrania ich sprzedaży, dalszej dystrybucji i budowania na nich konkurencyjnego produktu. Kod tych modułów można czytać, ale nie można go swobodnie wykorzystać we własnym produkcie.
Obie odmiany aplikacji istnieją w kodzie już dziś. Katalog bitwarden_license ma osobne części dla rozszerzenia przeglądarki, aplikacji na komputer, wiersza poleceń i sejfu w przeglądarce. Rozszerzenie ma obok zwykłych poleceń budowania osobne polecenia dla wersji komercyjnej.
Firma tłumaczy, że klient z planem obejmującym funkcje na licencji komercyjnej musi mieć wersję komercyjną. Nie chce odsyłać po aplikację na GitHub na przykład klientów rządowych. Zapowiada też nowe produkty, w tym wersję dla administracji.
Co to znaczy dla darmowego planu i dla tych, którzy wybrali open source
Użytkownik darmowego planu nic nie musi robić. Aplikacja zaktualizuje się jak zwykle, a sejf, hasła i ustawienia zostają na miejscu. Pracownicy firmy w kilku odpowiedziach powtórzyli, że zmiana nie wiąże się ze zmianą cen.
Inaczej wygląda sytuacja osób, które instalowały ten menedżer właśnie dlatego, że był na otwartej licencji. Po zmianie dostaną taką wersję tylko z GitHuba. Użytkownicy w wątku zwracają uwagę, że na części platform instalowanie aplikacji spoza sklepu jest utrudnione. Jeden z nich zaproponował publikowanie w sklepach obu wersji. Pracownik firmy odpowiedział, że przekaże to kierownictwu jako rekomendację. Decyzji nie ogłoszono.
Naszym zdaniem dla zwykłego użytkownika obecna zmiana jest kosmetyczna, a ważne będzie dopiero to, co trafi do przyszłych wydań. Jeśli nowe funkcje zaczną regularnie pojawiać się tylko w wersji komercyjnej, wersja GPLv3 będzie coraz bardziej odstawać od tej ze sklepu. Producent nie wymienił jeszcze żadnej takiej funkcji.
Samodzielny hosting i Vaultwarden
Według firmy w samodzielnym hostingu nic się nie zmienia, także dla klientów z subskrypcją, którzy stawiają serwer u siebie. Pytany o serwery społecznościowe, pracownik odpowiedział, że mogą dalej same decydować, które funkcje obsługują i rozwijają.
Vaultwarden to nieoficjalny serwer napisany w języku Rust, zgodny z oficjalnymi aplikacjami Bitwardena. Projekt dołącza też własną, zmodyfikowaną wersję sejfu w przeglądarce. W jego repozytorium do rana 12 października nie było wątku ani komunikatu o tej zmianie. Firma nie wskazała jeszcze funkcji dostępnych tylko w kompilacji komercyjnej, więc nie da się ocenić, czy zadziałają z Vaultwardenem. Obecne aplikacje łączą się z nim tak samo jak wcześniej.
Firmy i administratorzy: na co uważać
Firmy, które korzystają z menedżera jako klienci, nie muszą nic zmieniać. Zmiana dotyczy przede wszystkim tych, którzy budują aplikację z kodu i rozprowadzają ją dalej, na przykład pod własną marką albo w większej usłudze. Taka firma może budować i dystrybuować wersję GPLv3. Modułów z katalogu bitwarden_license licencja rozprowadzać zabrania.
Działy IT, które same budują aplikacje z kodu dla pracowników, powinny przy kolejnych wydaniach sprawdzać, czy potrzebne im funkcje są w wersji GPLv3. Pracownik firmy wyjaśnił, że funkcje planu przypisane do licencji komercyjnej w wersji GPLv3 nie będą dostępne.
Kto wybiera menedżer haseł od zera, nie ma powodu skreślać Bitwardena. Kod obu wersji dalej jest publiczny, a nasz ranking menedżerów haseł opiera się też na darmowym planie bez limitu urządzeń i corocznych audytach. Kto już go używa, powinien pilnować tego samego co wcześniej: aktualizacji i ostrożności wobec narzędzi dodatkowych. W kwietniu przez około półtorej godziny w npm krążyła zainfekowana wersja narzędzia wiersza poleceń. Opisaliśmy to w tekście o ataku na Bitwarden CLI.
Podsumowanie
Bitwarden od następnego wydania publikuje w sklepach i na stronie pobierania kompilacje z modułami na własnej licencji, a wersja GPLv3 zostaje na GitHubie. Firma ogłosiła to 9 października 2026 roku na forum, bez numeru wersji i bez daty. Obecne funkcje są w obu wersjach. Darmowy plan, ceny i samodzielny hosting według producenta się nie zmieniają. Dwie licencje w repozytorium istnieją od 2022 roku, a ich pliki przy tej zapowiedzi się nie zmieniły. Nowe jest to, że część przyszłych funkcji może trafić tylko do wersji komercyjnej, a o każdej firma zdecyduje osobno. Do rana 12 października nie znaleźliśmy stanowiska Vaultwardena w repozytorium projektu. Zwykły użytkownik nie musi nic robić. Osoby, którym zależy na otwartej licencji, powinny przy kolejnych wydaniach sprawdzać, czy nowe funkcje trafiają też do wersji z GitHuba.
Newsletter · DevstockAcademy & Kodożercy
Bądź na bieżąco ze światem IT, AI i automatyzacji
Co wtorek: newsy z branży, praktyczne tipy i narzędzia które warto znać. Zero spamu.



