24 godziny – dokładnie tyle dzieliło publikację raportu Wired od cichego update’u aplikacji Meta AI, który wyczyścił niemal wszystkie ślady mechanizmu rozpoznawania twarzy. Dziennikarze odkryli 4 czerwca 2026 ukryty fragment kodu o nazwie NameTag. Potrafił on konwertować twarze mijanych ludzi na sygnatury biometryczne i porównywać je z lokalną bazą skanów na telefonie właściciela okularów Ray-Ban Meta. Następnego dnia, 5 czerwca, kod zniknął. Andy Stone, wiceprezes komunikacji Mety, mówił do Wired, że funkcja “does not exist”, czyli nie istnieje. Dodał też, że nie zapadła decyzja “co z tym zrobić, jeśli cokolwiek” (tłumaczenie własne). Sęk w tym, że istniała wystarczająco długo, by od miesięcy leżeć w aplikacji pobranej, jak ostrożnie szacuje Electronic Frontier Foundation, na miliony urządzeń.
Od raportu Wired do cichej łatki – chronologia 24 godzin
Sprawa zaczęła się jednak wcześniej. W lutym 2026 New York Times opisał wewnętrzne memo Mety, w którym zarząd rozważał dodanie rozpoznawania twarzy do okularów Ray-Ban Meta. Firma odżegnywała się wtedy publicznie, deklarując że “nie podjęliśmy decyzji”, po czym temat przygasł. Dlatego raport Wired z 4 czerwca 2026 uderzył tym mocniej. Dziennikarze nie powołali się na anonimowe źródło ani spekulację. Przeanalizowali kod aplikacji Meta AI, którą Meta dystrybuuje jako towarzysza okularów. W skompilowanych zasobach znaleźli klasy i metody opisane wewnętrznie jako “NameTag” oraz związane z nimi komponenty rozpoznające osoby z otoczenia. Threat Lab z Electronic Frontier Foundation zweryfikował ustalenia niezależnie. Dzień później, 5 czerwca, użytkownicy Meta AI dostali update aplikacji. Niemal wszystkie ślady NameTag zostały usunięte z paczki.
NameTag – jak miał działać mechanizm rozpoznawania twarzy
NameTag nie był prostym filtrem fotografii. Wired opisał go jako zaawansowany system identyfikacji oparty na sygnaturach biometrycznych, czyli faceprintach. Kod konwertował zdjęcia twarzy na cyfrowy fingerprint, a następnie porównywał go z lokalną bazą skanów przechowywaną na samym urządzeniu. Lokalność przechowywania to klasyczny zabieg PR-owy w sporach o prywatność: skoro dane nie idą na serwer, “to nie jest tracking”. W praktyce jednak baza powstaje, indeksuje twarze i działa w czasie rzeczywistym.
Dwa warianty: znajomi z Facebooka i nieznajomi z ulicy
W kodzie znaleziono ślady dwóch trybów. Pierwszy ograniczał rozpoznawanie do osób, które właściciel okularów ma w swojej sieci na platformach Meta – Facebooku, Instagramie, WhatsAppie. Drugi szedł znacznie dalej. Pozwalał identyfikować dowolne osoby z otoczenia, które kiedykolwiek udostępniły swoje zdjęcie na publicznym koncie social media. Innymi słowy, każdy z otwartym profilem mógłby zostać rozpoznany przez przypadkowego przechodnia w okularach Ray-Ban Meta. Wired nie ustalił, który wariant zostałby wypchnięty jako produkcyjny – oba leżały w kodzie obok siebie.
Linia obrony Mety – “kod nieaktywny, nic nie istnieje”
Reakcja firmy poszła dwiema ścieżkami jednocześnie. Pierwsza była defensywno-PR. Andy Stone publicznie sygnalizował, że funkcja “does not exist”. Narzekał też, że Wired dopiero w czwartym akapicie wspomniał o tym, że feature nie był aktywny dla użytkowników. Druga ścieżka była natomiast techniczna i cicha. W tej samej dobie Meta wypchnęła łatkę aplikacji wycinającą kod. Trudno jednak tłumaczyć szybkie usuwanie czegoś, czego nie ma. Zauważył to między innymi EFF, nazywając całą sprawę “victory for privacy advocates” (zwycięstwo zwolenników prywatności). Mimo to firma nie odpowiedziała na dziesięć szczegółowych pytań Wired w normalnym terminie prasowym. Schemat reakcji przypomina to, co działo się przy decyzji Brukseli w sprawie WhatsApp i agentów AI – publiczne wyparcie i równoległe ciche działanie techniczne.
Pierwsza Misja AI · Kodożercy
Rozumiesz zagrożenia AI, gdy rozumiesz jak naprawdę działa
Kurs Pierwsza Misja AI ma dedykowaną lekcję o ciemnej stronie AI: halucynacjach, deepfakach i manipulacji. Zanim zaczniesz się bać kolejnej premiery sprzętu z biometrią, zacznij rozumieć narzędzia, którymi ona operuje.
Poznaj pełny program →

Co to znaczy dla rynku smart glasses w Polsce
Ray-Ban Meta są w Polsce dostępne od jesieni 2024 roku przez sieć EssilorLuxottica i obecne w katalogach kilku optyków sieciowych. Mało kto kupuje je dla “asystenta AI” – większość użytkowników traktuje je jak droższe okulary korekcyjne lub przeciwsłoneczne z aparatem. Sęk w tym, że aparat jest jedynym fizycznym wymogiem do działania NameTag. Resztę robi aplikacja na telefonie. Dlatego dla polskiego użytkownika historia z 4-5 czerwca powinna oznaczać prostą rzecz: zainstalowana aplikacja Meta AI mogła w każdej chwili dostać przełącznik aktywujący kod. I prawdopodobnie dostanie – tylko pod inną nazwą.
RODO i dane biometryczne jako kategoria specjalna
Z perspektywy prawa unijnego sprawa jest dość czysta. Artykuł 9 RODO klasyfikuje dane biometryczne służące jednoznacznej identyfikacji jako “szczególną kategorię”. Wymaga ona wyraźnej zgody albo wyraźnie określonej podstawy prawnej. Twarz mijanego przechodnia nie spełnia żadnego z tych warunków. Drugim ważnym kontekstem jest amerykański Illinois BIPA (Biometric Information Privacy Act). Pod tą ustawą Meta poniosła już wcześniej koszty. W 2020 roku zawarła ugodę za 650 milionów dolarów w klasowej sprawie Facebook Tag Suggestions. Dlatego jeśli NameTag kiedyś zostanie aktywowany w Europie albo w Illinois, koszt prawny może być wyższy niż przychody z okularów. Logikę “biometria jako produkt powszechny” testował też w tym roku Worldcoin Sama Altmana ze skanerem tęczówki – jednak z dużo gorszym rezultatem rynkowym.
Podsumowanie
Historia NameTag pokazuje paradoks. Presja prywatnościowa wymusiła wycofanie kodu w 24 godziny – dużo szybciej, niż zrobiłby to jakikolwiek regulator. Zarazem samo istnienie tego kodu w aplikacji pobranej na miliony urządzeń to przyznanie, że Meta wpisuje funkcje rozpoznawania twarzy do produktu przed jakąkolwiek publiczną zapowiedzią. Standard powinien być inny niż “włożymy do paczki, sprawdzimy reakcję, wycofamy jeśli ktoś zauważy”. Wired zrobił dziennikarstwo śledcze, EFF nazwał to wygraną, a Meta wróciła do desek kreślarskich. Następna runda zacznie się w aplikacji o innej nazwie.
Newsletter · DevstockAcademy & Kodożercy
Bądź na bieżąco ze światem IT, AI i automatyzacji
Co wtorek: newsy z branży, praktyczne tipy i narzędzia które warto znać. Zero spamu.



