W manuskrypcie złożonym 23 lipca stoi zdanie, które jeszcze niedawno w pracy kryptograficznej byłoby dziwactwem. Autor pisze, że model GPT-5.6 Sol Ultra znalazł ten dowód w długiej rozmowie z nim i naszkicował wstępną wersję artykułu. Zaraz potem dodaje, że pełną odpowiedzialność za poprawność pracy ponosi on sam. Tego samego dnia, trzy godziny i osiemnaście minut wcześniej, własną odpowiedź na to samo otwarte pytanie złożył inny zespół. Też z modelem w tle i bez wiedzy o pracy obok. Żadna z tych prac nie przeszła recenzji.
Problem dotyczył czegoś, czego nie da się skopiować
Nieznanego stanu kwantowego nie da się idealnie skopiować i na tej jednej własności stoi szyfrowanie nieklonowalne. Szyfrogram zbudowany na takim stanie nie zachowuje się jak plik, bo nie można go zwyczajnie powielić i rozesłać dalej, zachowując oryginał. Zabezpieczenie polega na tym, że szyfrogramu nie da się rozdzielić między dwie osoby tak, żeby po ujawnieniu klucza obie odczytały wiadomość.
Dotychczasowe konstrukcje albo działały nieefektywnie, albo wymagały dodatkowych założeń. Pytanie o wersję efektywną i wolną od takich zastrzeżeń postawiono w lipcu w Simons Institute na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley. Usłyszały je oba zespoły, każdy osobno.
Dwie różne ścieżki pracy z tym samym modelem
Seyoon Ragavan z Massachusetts Institute of Technology kazał modelowi pracować w dwugodzinnych odcinkach. Po każdym sprawdzał postęp i korygował kierunek, kiedy praca schodziła na manowce. Sam system, jak podaje Scientific American, domyślnie koordynuje przy takim zadaniu cztery agenty równolegle. Efektem jest praca “Efficient Unclonable Encryption from Pauli Eigenstates”, w której szyfrogramem są losowe stany własne Pauliego.
Prabhanjan Ananth z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Santa Barbara i Amit Sahai z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles poszli inną drogą: korzystali z własnego systemu zbudowanego na UCLA, który każe modelom rozwijać kolejne propozycje i jednocześnie je krytykować. Ich praca nosi tytuł “Unconditional Unclonable Encryption” i opisuje konstrukcję bezwarunkową. To samo narzędzie, dwa zupełnie inne sposoby pracy.
Warto od razu zaznaczyć, że to nie są dwa egzemplarze tego samego wyniku. Streszczenie Ragavana opisuje schemat jednorazowy i bezpieczny informacyjnie dla pojedynczego bitu klasycznego. Ananth i Sahai podają konstrukcję bezwarunkową, z kluczem klasycznym o długości 2n-1 i szyfrogramem złożonym z n kubitów, szyfrowaną bramkami Clifforda i odczytywaną lokalnymi pomiarami Pauliego. Oba manuskrypty odpowiadają więc na to samo pytanie, ale robią to inaczej. Ocena, na ile są równoważne, należy do recenzentów.
Podział pracy obie prace nazywają wprost
Oświadczenie o roli modelu stoi w samym manuskrypcie, w pierwszej osobie i bez owijania. Ragavan uporządkował i przeorganizował szkic, a odpowiedzialność za poprawność pracy wziął na siebie. O roli Anantha i Sahaia wiemy z relacji Scientific American: doprecyzowali oraz zweryfikowali pracę i to oni biorą odpowiedzialność za jej twierdzenia. W obu przypadkach model dostarczył kluczowe pomysły, a ludzie zrobili resztę. Ta różnica w źródłach jest warta odnotowania, bo pierwsze oświadczenie da się przeczytać samodzielnie, a drugie znamy z drugiej ręki.
To rozróżnienie jest sprawdzalne, bo stoi w publicznym dokumencie, a nie w komunikacie prasowym. Pytanie o to, kto i czym ma sprawdzać takie wyniki, wracało niedawno przy dziesięciu wynikach ogłoszonych przez OpenAI.
Pierwsza Misja AI · Kodożercy
AI zmienia sposób pracy. Zacznij rozumieć, o co chodzi.
Kurs Pierwsza Misja AI porządkuje pojęcia, które wracają w takich historiach, i kończy się certyfikatem. Fabuła w konwencji science fiction oraz gamifikacja sprawiają, że nie nudzisz się ani minuty.
Dołącz do kursantów →

Niezależność obu prac jest istotniejsza od kolejności
W nauce dwa zespoły dochodzą czasem do podobnych wniosków niezależnie, ale zwykle dzielą je tygodnie albo miesiące. Gdy narzędzie jest to samo i powszechnie dostępne, dystans potrafi się skurczyć do jednego popołudnia. Ananth opisuje zmianę odruchu wprost: kiedy ktoś wspomina o otwartym problemie, pierwsze jest dziś sprawdzenie, czy nie rozwiąże go model.
Zespoły nie wiedziały o swoich pracach, więc nie było między nimi rywalizacji. Godzina złożenia manuskryptu nie jest też tym samym co uznanie wyniku. O tym decyduje recenzja, której obie prace dopiero czekają, i to ona rozstrzygnie, czy pytanie z Berkeley można uznać za zamknięte. Pisaliśmy wcześniej o obniżeniu kosztu ataku na schemat kryptograficzny przy udziale modelu AI. Tam również sprawdzalny był efekt, a nie przebieg pracy.
Podsumowanie
Pod koniec lipca pojawiły się dwa niezależne manuskrypty o szyfrowaniu nieklonowalnym, oba dostępne publicznie w archiwum IACR. Odpowiadają na to samo pytanie, postawione wcześniej w Simons Institute na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley. Napisali je Seyoon Ragavan z MIT oraz Prabhanjan Ananth z UCSB i Amit Sahai z UCLA, każdy zespół osobno i bez wiedzy o pracy drugiego. Oba zespoły przypisują kluczowe pomysły modelowi GPT-5.6 Sol Ultra, ale używały go inaczej. Jeden prowadził z nim rozmowę w dwugodzinnych odcinkach, drugi korzystał z systemu każącego modelom krytykować własne propozycje. Ludzie uporządkowali, doprecyzowali i zweryfikowali swoje prace. Autor jednej z nich zapisał wprost w manuskrypcie, że odpowiedzialność za jej poprawność spoczywa na nim. Konstrukcje w obu pracach są różne i żadna nie przeszła recenzji. To właśnie recenzja zdecyduje, czy problem można uznać za zamknięty.
Newsletter · DevstockAcademy & Kodożercy
Bądź na bieżąco ze światem IT, AI i automatyzacji
Co wtorek: newsy z branży, praktyczne tipy i narzędzia które warto znać. Zero spamu.




