Do siedmiu fabryk, w których mają powstawać europejskie modele sztucznej inteligencji, zbuduje głównie kapitał prywatny. Unia i budżety krajowe wykładają do 10 miliardów euro i liczą, że pociągnie to co najmniej 20 miliardów od inwestorów. EuroHPC, wspólne przedsięwzięcie odpowiedzialne za europejskie superkomputery, ogłosiło 30 lipca przetarg na podmioty, które te obiekty zbudują i poprowadzą. Jest w nim warunek zmieniający rolę rządów: konsorcjum musi mieć wyraźne zobowiązanie państwa członkowskiego do sfinansowania swojej części przedsięwzięcia. Polska stara się o jedną gigafabrykę AI u siebie i ma lipcową uchwałę rządu wraz z konkretnymi kwotami. Termin składania ofert mija 12 listopada.
Publiczne pieniądze mają pociągnąć prywatne
Konstrukcja finansowa opiera się na dźwigni. Do 10 miliardów euro ma pochodzić ze środków unijnych i krajowych. Ta pula ma uruchomić co najmniej 20 miliardów od inwestorów prywatnych, a Komisja mówi o ponad 30 miliardach euro łącznie. To widełki, nie wyliczenie. Publiczna część jest górnym pułapem, prywatna dolnym, więc ostateczne proporcje poznamy dopiero po rozstrzygnięciu.
Ofertę mogą złożyć konsorcja albo spółki celowe. W ich skład wchodzić mogą firmy, podmioty publiczne, inwestorzy i inni partnerzy. Sam wybór odbywa się w trybie wspólnego zamówienia EuroHPC z instytucjami zamawiającymi z krajów członkowskich.
Warunek, o którym łatwo zapomnieć
W zasadach naboru jest zapis ważniejszy dla mapy Europy niż wysokość całej puli. Konsorcjum ubiegające się o gigafabrykę musi dysponować wyraźnym zobowiązaniem państwa członkowskiego, przekazanym EuroHPC, do sfinansowania jego udziału w obiekcie powstającym na terytorium tego państwa. Deklaracja polityczna sama w sobie nie wystarczy, bo chodzi o zobowiązanie finansowe. Kraj, który chce mieć taki obiekt u siebie, musi się do niego dołożyć.
Czym właściwie jest gigafabryka AI
Nazwa nawiązuje do przemysłu ciężkiego i nie jest to przypadek. Gigafabryka AI to wielkie centrum obliczeniowe przeznaczone do trenowania, dostrajania i uruchamiania dużych modeli. Komisja chce, żeby dostęp do tej mocy dostały startupy, mniejsze firmy, przemysł, uczelnie i administracja. Deklarowany cel to udostępnienie w Europie mocy do trenowania takich modeli.
Kalendarz nie zostawia miejsca na wahanie
Harmonogram jest napięty jak na przedsięwzięcie tej skali. Od ogłoszenia do zakładanego startu pierwszych obiektów mijają niecałe dwa lata:
- 12 listopada 2026 – termin składania ofert
- początek 2027 – ogłoszenie wyników
- 2027 – zakładany start budowy
- połowa 2028 – zakładane uruchomienie pierwszych obiektów
Piętnaście tygodni na przygotowanie oferty to niedużo. W tym czasie trzeba zebrać partnerów, uzgodnić lokalizację i mieć po swojej stronie zobowiązanie finansowe państwa.
Pierwsza Misja AI · Kodożercy
AI bez technikaliów – kurs i certyfikat
Pierwsza Misja AI to kurs Kodożerców dla absolutnych początkujących. Sci-fi fabuła, gamifikacja, prawdziwy GPT-4 w ćwiczeniach, certyfikat na koniec.
Zacznij Pierwszą Misję →

Co po stronie Polski jest już zrobione
Rada Ministrów przyjęła 14 lipca uchwałę otwierającą drogę do starań o taki obiekt. W świetle warunków naboru nie jest to gest kurtuazyjny. Skoro konsorcjum potrzebuje zobowiązania państwa, decyzja rządu jest elementem wejściowym, a nie miłym dodatkiem.
Kwota jest znana i opisywaliśmy ją przy okazji samej uchwały. Polska zobowiązuje się do zakupu usług AI o wartości 100 milionów euro w latach 2028-2033, co komunikat Ministerstwa Cyfryzacji opisuje również jako wkład przekraczający 400 milionów złotych. To jedno zobowiązanie podane w dwóch walutach, a jego charakter jest zakupowy, nie budowlany.
W przywołanych komunikatach nie wskazano natomiast partnerów, którzy mieliby wejść w skład konsorcjum.
Prąd i ludzie, czyli reszta równania
Przy takich inwestycjach pierwsze pytanie nie brzmi, gdzie postawić halę, tylko skąd wziąć prąd. Komunikaty o naborze nie wchodzą w tę kwestię, ale doświadczenie z centrami danych podpowiada, że dostęp do mocy bywa wąskim gardłem. Pisaliśmy o tym, opisując rozwój rynku centrów danych w Polsce.
Druga bariera jest kadrowa i też widzieliśmy ją wcześniej. Amerykańskie firmy AI fundują dziś szkolenia dla elektryków i spawaczy, bo bez nich centra danych nie powstają. Czy europejskie konsorcja trafią na ten sam problem, pokaże dopiero etap budowy. To nasze odczytanie sytuacji, a nie zapowiedź z dokumentów naboru.
Podsumowanie
O tym, gdzie stanie do siedmiu europejskich gigafabryk AI, rozstrzygnie EuroHPC w procedurze wspólnego zamówienia, wybierając spośród ofert złożonych do 12 listopada. Unia i budżety krajowe wykładają do 10 miliardów euro, licząc na co najmniej 20 miliardów kapitału prywatnego i ponad 30 miliardów łącznie. Konsorcjum ubiegające się o obiekt musi mieć wyraźne zobowiązanie państwa członkowskiego do sfinansowania swojej części, więc lipcowa uchwała polskiego rządu wraz z gwarancją zakupową ma tu konkretną wagę. Wyniki mają być ogłoszone na początku 2027 roku, a pierwsze obiekty ruszyć zakładowo w połowie 2028. Znane komunikaty nie wskazują natomiast partnerów przemysłowych po polskiej stronie.
Newsletter · DevstockAcademy & Kodożercy
Bądź na bieżąco ze światem IT, AI i automatyzacji
Co wtorek: newsy z branży, praktyczne tipy i narzędzia które warto znać. Zero spamu.




