Siedmiu na dziesięciu dyrektorów HR uważa, że najważniejszą umiejętnością ich ludzi jest dziś nadzorowanie, sprawdzanie i poprawianie wyników AI. Wśród samych pracowników za priorytet uznaje to niespełna czterech na dziesięciu. Obie liczby, 71 i 38 procent, pochodzą z tego samego badania IBM Institute for Business Value. Przeprowadzono je razem z Oxford Economics i ogłoszono 21 września. Druga liczba z tego badania trafiła wczoraj na polskie portale. 60 procent pracowników mówi, że erozja umiejętności dotyczy ich bezpośrednio.
Co IBM zmierzył, a czego nie zmierzył
Zacznijmy od rzeczy, która przesądza o wartości wszystkich liczb w tym tekście. To są dwie ankiety, a nie test sprawności poznawczej. Nikt nikomu nie zmierzył myślenia krytycznego przed użyciem AI ani po nim. Badani odpowiadali na pytania o własne obawy i własną ocenę sytuacji, a to zupełnie inna kategoria wiedzy.
Różnica jest praktyczna. Nagłówek mówiący, że sztuczna inteligencja osłabia krytyczne myślenie pracowników, idzie dalej niż materiał, na którym stoi. Z badania wynika tylko tyle, że ludzie tak uważają, i to samo w sobie jest ciekawe. Takie przekonanie może wpływać na zachowanie w pracy, nawet jeśli sama kompetencja pozostaje nienaruszona.
Sam niepokój rozkłada się nierówno między piętrami organizacji. Dla 46 procent kadry kierowniczej erozja kompetencji jest głównym zmartwieniem, a wśród pracowników 60 procent mówi, że dotyczy ich bezpośrednio. W tej drugiej grupie trzech na czterech deklaruje, że AI już naruszyła przynajmniej część ich umiejętności. To nadal deklaracja, ale dotyczy przeszłości, a nie lęku przed tym, co dopiero nadejdzie.
Próby są duże, choć sam komunikat nie pozwala w pełni ocenić metodologii. IBM Institute for Business Value przeprowadził badanie razem z Oxford Economics między kwietniem a czerwcem 2026 roku. Pierwsza ankieta objęła 1500 dyrektorów HR w 21 obszarach geograficznych. Druga objęła 8800 pracowników etatowych w 28 krajach. Te dwie liczby zlewają się w relacjach w jedną, choć komunikat IBM podaje je osobno. Odnotujmy przy okazji rzecz, która nie dyskwalifikuje wyników, ale czytelnik ma prawo ją znać: IBM sprzedaje działom HR narzędzia oparte na AI.
Rozjazd widać w każdej kategorii, nie tylko w jednej liczbie
Najgłośniejsza para liczb z tego badania to 71 kontra 38. Rozjazd widać jednak w każdej z trzech mierzonych pozycji.


Myślenie krytyczne to pozycja, w której obie grupy stoją najbliżej siebie: 57 wobec 49 procent. Przy ludzkim osądzie różnica rośnie do dziewiętnastu punktów. Przy nadzorze nad wynikiem AI sięga trzydziestu trzech i jest największa w całym zestawieniu. Pracownicy nie lekceważą więc myślenia krytycznego jako takiego. Najsłabiej oceniają dokładnie tę umiejętność, którą pracodawcy stawiają na pierwszym miejscu.
Dla osoby prowadzącej zespół ten rozjazd ma konkretną cenę. Jeżeli firma wpisuje sprawdzanie wyników AI do oczekiwań, a zespół nie uznaje tej czynności za część swojej roboty, kontrola jakości istnieje głównie w prezentacji. Zgłoszenia o błędach modelu nie pojawią się wtedy same, bo nikt nie traktuje ich wyłapywania jako swojego zadania.
Wina za błąd maszyny i tak spada na człowieka
Z badania wychodzi też wątek, który pomaga zinterpretować poprzedni rozjazd. 43 procent pracowników mówi, że gdy coś pójdzie źle z AI, wina spada na nich. Jednocześnie 41 procent dyrektorów HR obawia się, że ich ludzie nie czują się bezpiecznie, kwestionując wynik podsunięty przez model.
Te dwie liczby razem opisują niewygodną sytuację, i to widzianą z obu stron biurka jednocześnie. Od pracownika oczekuje się, że podważy wynik maszyny, ale zgłoszenie zastrzeżenia bywa w jego odczuciu ryzykowne. Obawa szefów HR dotyczy przy tym nie samej niechęci załogi, tylko poczucia bezpieczeństwa przy zgłaszaniu. Badanie nie orzeka, czy jedno wynika z drugiego, bo mierzy deklaracje, a nie zależności. Przy takim zestawieniu niski wynik dla osądu można jednak czytać jako ocenę własnej pozycji, a nie lekceważenie.
Problem nie jest wyłącznie kadrowy. Pisaliśmy o tym, dlaczego agenty AI potrafią mijać się z prawdą, i to jest dokładnie ten rodzaj błędu, którego nie wychwyci osoba bojąca się zapytać.
Pierwsza Misja AI · Kodożercy
AI zmienia rynek pracy. Zacznij rozumieć, o co chodzi.
Kurs Pierwsza Misja AI to najkrótszy kurs, po którym naprawdę rozumiesz AI, a na koniec możesz to pokazać certyfikatem. Fabuła w konwencji science fiction i gamifikacja sprawiają, że nie nudzisz się ani minuty.
Dołącz do kursantów →

Lista krajów nie została opublikowana
Przy takich badaniach pierwsze pytanie polskiego czytelnika brzmi, czy Polska była w próbie. Odpowiedź jest niesatysfakcjonująca: nie wiadomo. Ani komunikat prasowy, ani strona raportu IBM Institute for Business Value nie podają listy państw. Sprawdziliśmy oba miejsca i nigdzie nie pada nazwa żadnego kraju, więc każde zdanie o polskich pracownikach w tym badaniu byłoby zmyślone.
Ostrożność jest tu uzasadniona bardziej, niż się wydaje. Rynek pracy w Polsce różni się od amerykańskiego strukturą zatrudnienia, a odsetek deklaracji o obawach jest wrażliwy na kulturę organizacyjną i sposób zadania pytania. Liczby z tego badania traktujmy więc jako opis zjawiska globalnego, a nie jako pomiar polskiego biura.
Kto w polskiej firmie ćwiczy sprawdzanie wyniku
Polskiemu czytelnikowi to badanie stawia konkretne pytanie o własne miejsce pracy. Skoro pracodawca oczekuje, że sprawdzisz i poprawisz wynik modelu, to gdzie tę umiejętność trenujesz. Sprawdzanie cudzej roboty jest osobną kompetencją i wymaga czasu, którego akurat AI miała nam dodać, a nie odebrać.
Kontekst w Polsce nie jest abstrakcyjny. Opisywaliśmy zwolnienie dwustu osób w Booksy tłumaczone wdrożeniem AI oraz zwolnienia grupowe w krakowskim oddziale Ubera. W obu przypadkach rozmowa skupiła się na liczbie etatów. Badanie IBM pokazuje drugą stronę tego samego procesu, czyli kompetencje oczekiwane od tych, którzy zostają.
Jest też przesłanka, że nadzór nad AI przestaje być hasłem z prezentacji. Anthropic policzył, że Claude prowadzi już ponad jedną czwartą prac badawczych w firmie. Ktoś tę pracę musi sprawdzać i to jest zawód, nie dodatek do etatu.
Warunki do ćwiczenia tej umiejętności da się sprawdzić u siebie trzema pytaniami. Czy w zespole jest miejsce, w którym zgłasza się błędny wynik modelu? Kto te zgłoszenia przegląda i jak szybko? Oraz czy sprawdzanie wyniku ma przypisany czas w planie zadań, czy odbywa się w przerwie między nimi? Odpowiedzi pokazują dość szybko, czy nadzór nad AI jest w firmie procesem, czy deklaracją.
Najczęstsze pytania
Czy badanie IBM udowadnia, że AI pogarsza myślenie krytyczne?
Nie. To są dwie ankiety o obawach i samoocenie, przeprowadzone przez IBM Institute for Business Value razem z Oxford Economics. Nikomu nie zmierzono sprawności poznawczej przed korzystaniem z AI ani po nim. Badanie pokazuje, w co ludzie wierzą na temat własnych umiejętności, a nie jak te umiejętności realnie się zmieniły.
Jakie kompetencje przyszłości wskazują pracodawcy w tym badaniu?
Na pierwszym miejscu stoi nadzorowanie, walidowanie i nadpisywanie wyników AI, które wskazało 71 procent dyrektorów HR. Wśród pracowników za priorytet uznaje to 38 procent. Dalej idzie myślenie krytyczne z wynikiem 57 procent i ludzki osąd z wynikiem 48 procent. Badanie mierzy te pozycje osobno. Myślenie krytyczne i ludzki osąd są szerszymi kompetencjami niż samo ocenianie wyników AI.
Podsumowanie
Najważniejszy w tym badaniu jest rozjazd między oczekiwaniem pracodawcy a oceną pracownika. Nadzór nad wynikiem maszyny jest priorytetem dla 71 procent dyrektorów HR i dla 38 procent pracowników. Przy ludzkim osądzie proporcje wynoszą 48 do 29 procent, a przy myśleniu krytycznym 57 do 49. Liczby opisują przekonania obu stron i tylko przekonania, bo nikt tu nikomu nie zmierzył sprawności. Badanie nie mówi też, czy te oczekiwania zmieniły się w czasie, bo opisuje jeden moment. Dla osoby planującej najbliższe dwa lata w zawodzie zostaje jednak konkret. Umiejętność, którą pracodawcy stawiają dziś najwyżej, jej własna grupa ocenia o trzydzieści trzy punkty niżej. Pytanie, na które nie odpowiada ani IBM, ani polski pracodawca, brzmi: w czyim czasie pracownik ma to wyćwiczyć.
Newsletter · DevstockAcademy & Kodożercy
Bądź na bieżąco ze światem IT, AI i automatyzacji
Co wtorek: newsy z branży, praktyczne tipy i narzędzia które warto znać. Zero spamu.



