W tej chwili na YouTube prawie dwa tysiące osób ogląda, jak humanoidalny robot sortuje paczki. Stoi przy taśmie, podnosi kolorowe pakunki, układa je etykietą do dołu, przesuwa na właściwy skanowany pas. Robi to bez przerwy od 13 maja 2026 wieczorem. Licznik na ekranie pokazuje już dziesiątki tysięcy spakowanych przesyłek. To nie jest dwuminutowe demo ze studia. To nie jest też operator z drugiego pokoju sterujący ramieniem zdalnie. Według ogłoszenia założyciela Figure AI Bretta Adcocka robot Figure 03 pracuje w pełni autonomicznie. Działa na świeżo wytrenowanym modelu Helix 2. W momencie publikacji tego artykułu licznik wskazywał już blisko 46 godzin nieprzerwanej pracy, a stream wciąż trwa. To zaś ma znaczenie. Pokazuje bowiem, że problem przestał być techniczny i zaczyna być ekonomiczny. Każdy, kto pracuje w polskim magazynie Amazon w Sadach albo w sortowni InPost w Łodzi, powinien zerknąć na ten stream przez dziesięć minut. Z dwóch zupełnie różnych powodów.
Stream działa pod adresem F.03 Livestream na kanale Figure – można wejść i zobaczyć na własne oczy, jak długo trwa w tej chwili. Robot wygląda dokładnie tak samo jak na początku. Identyczny rytm, identyczna precyzja chwytu. Tu właśnie kryje się sedno historii.
Co dokładnie pokazuje stream Figure AI
Figure AI to amerykański start-up z Sunnyvale w Kalifornii, założony w 2022 roku przez Bretta Adcocka. Ten sam Adcock wcześniej zbudował i wyprowadził na giełdę Archer Aviation, firmę produkującą elektryczne pionowzloty pasażerskie. Figure AI rozwija humanoidalne roboty pracownicze. Czyli maszyny w ludzkim kształcie, zaprojektowane do wykonywania ludzkich zadań w środowisku ludzkim – magazyny, fabryki, sortownie. Figure 03 to ich trzecia generacja sprzętu. Od poprzednich modeli odróżniają go ulepszone palce, lekka konstrukcja oraz nowy mózg, czyli model AI Helix 2.
Stream zaczął się 13 maja 2026 około godziny 23:55 czasu polskiego. Brett Adcock wrzucił go na swój profil X z komentarzem o “ośmiogodzinnej zmianie pracownika ludzkiego” wykonywanej przez maszynę. Po dwóch dniach licznik PACKAGES na ekranie minął już pięćdziesiąt sześć tysięcy. Robot dostał nawet imię – na piersi widać naszywkę “ROSE”. Drugi robot, “GARY”, pojawia się obok w niektórych ujęciach. Czat YouTube płynie w kilku językach naraz: koreańskim, angielskim, hiszpańskim. Ktoś na żywo komentuje, że właśnie tak wygląda przyszłość pracy w Coupang, koreańskim odpowiedniku Amazona. Inny pyta, czy robot pracuje też w nocy, bo właśnie wszedł na stream o czwartej rano. Pracuje.
Stream Figure 03 wygląda nudno, ale właśnie nuda jest tu istotą rzeczy. Robot, który pracuje już drugi dzień tak samo jak w pierwszej minucie, to nie demo – to dowód.
Czy to naprawdę robot autonomiczny, czy człowiek za sznurkiem
W komunikacji o humanoidach to dziś główne pytanie. Większość spektakularnych dem na X i LinkedIn okazała się częściową teleoperacją. Czyli zdalnym sterowaniem przez człowieka z drugiego pokoju, z dżojstikiem albo specjalnym kombinezonem. Stąd zdrowy sceptycyzm społeczności technicznej. Reddit r/singularity szybko podniósł to pytanie również przy streamie Figure.
Tym razem odpowiedź wygląda inaczej. Helix 2 to tak zwany model Vision-Language-Action, w skrócie VLA, czyli sieć neuronowa, która jednocześnie patrzy kamerą, rozumie język i steruje ruchami ciała. Pierwsza wersja Helix została zaprezentowana w lutym 2025 i już wtedy potrafiła sterować całą górną częścią ciała robota z częstotliwością 200 razy na sekundę. Helix 2 dorzuca dwie rzeczy. Po pierwsze, lepsze planowanie wieloetapowych zadań. Po drugie, koordynację między dwoma robotami pracującymi obok siebie – stąd “ROSE” i “GARY” w jednym kadrze.
Kluczowy detal: model był trenowany na danych z teleoperacji, ale w czasie streamu nie jest sterowany przez człowieka. Robot dostaje wytyczne tekstowe (“posortuj paczki etykietą do dołu”) i sam decyduje, jak je wykonać. Innymi słowy, ludzie pokazali mu kiedyś, jak się to robi – teraz wykonuje to sam, godzina po godzinie. Trzeba uczciwie zaznaczyć, że to nie jest niezależny audyt – sceptycyzm zostaje na miejscu. Stream mocno utrudnia jednak prostą teleoperację. Zmianowi operatorzy też zostawialiby drobne nieciągłości w rytmie pracy po każdej przerwie, a tych w streamie nie widać. Sam fakt, że Brett Adcock ogłosił to publicznie z konkretną nazwą modelu, podnosi też ryzyko reputacyjne – dziennikarze techniczni zaraz to sprawdzą.
Helix 2 to model, w którym ludzie pokazali robotowi raz, jak się sortuje paczki. Teraz robot sam decyduje, jak to robić, jednak nie zna pojęcia “koniec zmiany”.
Dlaczego sortowanie paczek to nie jest przypadkowy wybór demo
Adcock mógł odpalić robota do skręcania śrubek, układania kawy w ekspresie albo gry w szachy. Wybrał paczki. Nie przez przypadek. Sortowanie paczek to w branży logistycznej jedna z najtańszych i najbardziej powtarzalnych prac, a jednocześnie jedna z najtrudniejszych do pełnej automatyzacji klasycznymi taśmociągami. Wymaga bowiem rozpoznania nieregularnych kształtów, miękkich materiałów, zmiennych etykiet, czasem zniszczonego opakowania. Klasyczne ramię przemysłowe sobie z tym nie radzi – jest zbyt sztywne, zbyt drogie do przeprogramowania, zbyt niebezpieczne dla ludzkiego współpracownika obok.
To dlatego Amazon od dekady inwestuje miliardy w roboty mobilne. Natomiast w samej operacji “wyciągnij paczkę, popatrz na etykietę, połóż w odpowiednim miejscu” wciąż używa ludzi. Każdej nocy w Sadach pod Poznaniem dziesiątki tysięcy paczek przechodzi przez ludzkie ręce, ponieważ żadna inna technologia nie była dotąd wystarczająco dobra. Stream Figure pokazuje natomiast, że właśnie pojawiła się pierwsza, która może być.
Polskie sortownie kurierskie działają w tej samej logice. InPost ma ogromne hale w Pruszczu Gdańskim i Łodzi, w których paczomatowe paczki przeładowuje się głównie ręcznie. DHL operuje hubem w Strykowie pod Łodzią. Z kolei Allegro buduje sieć centrów logistycznych w okolicach Warszawy, Wrocławia i Krakowa. Wszystkie te miejsca mają wspólne dwa parametry: ogromną rotację pracowników i rosnące koszty pracy. Dlatego prezesi tych firm na pewno klikali w stream Figure przez weekend.
Polski rynek pracy i robot, który nie zasypia
Pierwszy powód, dla którego polski magazynier powinien zerknąć na ten stream, jest oczywisty. To wygląda jak zapowiedź jego pracy za pięć czy dziesięć lat. Branża logistyczno-magazynowa zatrudnia w Polsce kilkaset tysięcy osób. Najszerzej rośnie zatrudnienie właśnie w sortowniach kurierskich i centrach dystrybucji. Amazon ma w Polsce kilka dużych centrów – poza Sadami także Sosnowiec, Bielany Wrocławskie, Pawlikowice pod Łodzią oraz Kołbaskowo pod Szczecinem. W każdym z nich pracują tysiące osób, większość na stanowiskach polegających na chwytaniu, skanowaniu i przekładaniu rzeczy. Czyli dokładnie tym, co właśnie robi “ROSE” na ekranie.
Drugi powód jest mniej oczywisty, ale ważniejszy. To nie jest jeszcze koniec pracy w magazynie. To początek momentu, w którym ekonomia tej pracy zaczyna się zmieniać. Figure nie podaje publicznie stabilnej ceny Figure 03. Rynkowe szacunki dla humanoidalnego robota tej klasy mówią o widełkach od kilkudziesięciu do ponad stu tysięcy dolarów za sam sprzęt, bez serwisu i integracji. Polski magazynier zarabia natomiast 4-5 tysięcy złotych miesięcznie netto, czyli rocznie kosztuje pracodawcę około 80-100 tysięcy złotych z narzutami. Te dwie liczby zaczynają się powoli zbliżać. Nie w skali tygodnia, ale w skali pięciu lat – kiedy cena robota spadnie, a koszt pracy w PL wzrośnie. Wtedy decyzja przestanie być sentymentalna.
Robot zastąpi magazyniera nie wtedy, gdy będzie lepszy. Zastąpi go wtedy, gdy będzie tańszy w pięcioletniej perspektywie inwestycyjnej. To pytanie księgowe, nie technologiczne.
Schemat jest dokładnie taki sam jak przy zwolnieniach 8000 osób w Meta po pivocie na AI. Najpierw przychodzi narzędzie, które potrafi tylko część pracy. Potem przychodzi finansista, który liczy, ile tej części wystarczy do zwolnienia jednej zmiany.
Kiedy realnie zobaczymy Figure 03 w polskim magazynie
Krótka odpowiedź: nie w tym roku. Trochę dłuższa wymaga zastrzeżenia – to spekulacja, nie harmonogram operatora. Realistyczny scenariusz wygląda jednak tak. Najpierw amerykańskie centra logistyczne Amazona z pilotażami przez najbliższe dwa lata. Potem wybrane centra w Europie Zachodniej. Polskie magazyny dostaną Figure dopiero później – mówimy raczej o kilku latach niż o kilku miesiącach. Sortownie InPost, DHL czy Allegro pójdą jeszcze później. Chyba że ktoś z nich zdecyduje się wejść jako pierwszy, żeby zbudować przewagę kosztową – wtedy harmonogram mocno przyspieszy.
Pojawi się też pytanie regulacyjne. W Polsce związki zawodowe w Amazonie od lat walczą o lepsze warunki pracy i pojawienie się robota humanoidalnego stanie się bombą polityczną. Niemcy mają tu większe doświadczenie – tamtejsze IG Metall już dziś rozmawia z producentami robotów humanoidalnych o ramach wdrożeń. Polska prawdopodobnie skopiuje niemieckie rozwiązania, dlatego polski pracownik nie zostanie z dnia na dzień bez pracy. Bardziej realna jest stopniowa zmiana struktury zatrudnienia w magazynie. Mniej osób przy taśmie, więcej osób przy kontroli jakości, serwisie robotów i wyjaśnianiu reklamacji. Inne kompetencje, inne pensje.
To zmiana, na którą warto się przygotować już teraz. Nie kupując subskrypcji ChatGPT za 20 dolarów, tylko rozumiejąc, jak AI faktycznie podejmuje decyzje, gdzie się myli i kiedy człowiek wciąż jest niezbędny. Kryzys zaufania do agentów AI w firmach, o którym pisaliśmy niedawno, pokazuje że na razie ludzkie kompetencje walidacji są mocno potrzebne. Pytanie: jak długo.
Pierwsza Misja AI · Kodożercy
AI zmienia rynek pracy. Zacznij rozumieć o co chodzi.
Kurs Pierwsza Misja AI to najkrótszy kurs po którym naprawdę rozumiesz AI – i możesz to pokazać certyfikatem. Sci-fi fabuła i gamifikacja sprawiają że nie nudzisz się ani minuty.
Dołącz do kursantów →

Podsumowanie
Stream Figure AI nie jest jeszcze końcem pracy w magazynie. Jest natomiast pierwszym widocznym znakiem, że ekonomia tej pracy zaczyna się zmieniać. Robot Figure 03 z modelem Helix 2 pracuje na żywo w sortowni paczek drugi dzień bez przerwy, autonomicznie, bez snu ani zmiany zmiany. Polskie magazyny Amazon w Sadach, sortownie InPost i hub DHL w Strykowie obserwują to z dużym zainteresowaniem. Nie dlatego że jutro wymienią załogę. Pierwsze pilotaże w Europie ruszą natomiast prawdopodobnie w ciągu kilku najbliższych lat. Polski magazynier nie ma pięciu lat na czekanie. Ma natomiast pięć lat na to, żeby zrozumieć, czego AI nie potrafi i gdzie wciąż jest potrzebny człowiek. To pytanie o kompetencje, nie o sentyment do dawnej pracy.
Newsletter · DevstockAcademy & Kodożercy
Bądź na bieżąco ze światem IT, AI i automatyzacji
Co wtorek: newsy z branży, praktyczne tipy i narzędzia które warto znać. Zero spamu.



