Kiedy mówimy o postępach w sztucznej inteligencji, zazwyczaj padają te same nazwy: OpenAI, Google, Anthropic. Ale nie zapominajmy, że także w Polsce dzieją się rzeczy, które mogą mieć realny wpływ na przyszłość AI, szczególnie tę działającą w naszym ojczystym języku. W 2025 roku projekt PLLuM (Polish Large Language Model) wkroczył w nową fazę rozwoju. To nie tylko aktualizacja – to krok w stronę zbudowania potężnego, polskojęzycznego modelu, który może znaleźć zastosowanie w administracji, edukacji, biznesie, a nawet… kulturze.
Co nowego w PLLuM? Nowa wersja modelu i trzy warianty użytkowe
16 lipca 2025 roku zaprezentowano nową wersję modelu PLLuM-12B-nc-250715, opracowaną przez konsorcjum HIVE AI z udziałem takich instytucji jak NASK PIB, Cyfronet AGH czy Centralny Ośrodek Informatyki. To ważny krok w rozwoju polskojęzycznej sztucznej inteligencji – i nie tylko technologicznie.
Nowy model jest:
- lepiej zoptymalizowany do potrzeb administracji publicznej,
- głębiej osadzony w języku i kulturze polskiej,
- wydajniejszy obliczeniowo – co oznacza niższe wymagania sprzętowe i większą dostępność.
Trzy warianty modelu
| Wariant | Opis |
|---|---|
| Base | Podstawowa wersja, wytrenowana na 140 miliardach słów w języku polskim. |
| Instruct | Przystosowany do wykonywania poleceń i odpowiadania na pytania. |
| Chat | Najbardziej interaktywny – zoptymalizowany do naturalnych rozmów. |
Wszystkie wersje dostępne są do testowania na HuggingFace, a wariant „Chat” – również w darmowej aplikacji PLLuM Chat.

Dane, które naprawdę robią różnicę
Sukces nowej wersji PLLuM nie wziął się znikąd. Model został wytrenowany na znacznie większym i staranniej przygotowanym zbiorze danych, niż wcześniejsze wersje. Wśród źródeł znalazły się między innymi treści z serwisu gov.pl, zasoby Biuletynu Informacji Publicznej, a także materiały naukowe z Biblioteki Nauki. Wszystko to uzupełniono o dane z innych domen zgodnych z polskim i unijnym prawem.
Co równie istotne – twórcy wykorzystali autorską metodologię tworzenia danych syntetycznych, które pozwalają zwiększyć precyzję odpowiedzi i ograniczyć ryzyko generowania błędnych informacji. To szczególnie ważne w kontekście zastosowań modelu w administracji czy edukacji, gdzie jakość odpowiedzi ma bezpośrednie przełożenie na zaufanie użytkowników.
PLLuM w administracji. Pierwsze wdrożenia już ruszyły
Nowa wersja PLLuM to nie tylko projekt badawczy — to już praktyczne narzędzie testowane w polskich urzędach. Trwają pilotaże, które mają pokazać, jak model poradzi sobie w realnych zadaniach administracyjnych. Jednym z kluczowych przykładów jest inteligentny asystent obywatelski, który ma zostać zintegrowany z aplikacją mObywatel. To właśnie tam AI będzie wspierać obywateli w uzyskiwaniu informacji i załatwianiu spraw urzędowych.
Pionierem we wdrażaniu PLLuM na poziomie lokalnym została Częstochowa – pierwsze miasto w Polsce, które testuje zastosowanie modelu do wsparcia pracy urzędników. Sztuczna inteligencja pomaga w redagowaniu pism, streszczaniu dokumentów oraz analizowaniu zapytań od mieszkańców.
W ramach pilotażu prowadzone są testy dwóch rozwiązań: prostszego prototypu jednoturowego, działającego bez zapamiętywania kontekstu, oraz bardziej zaawansowanego narzędzia o nazwie ShpaRAG. To autorski system typu RAG (Retrieval-Augmented Generation), umożliwiający wieloturowe konwersacje z wykorzystaniem oficjalnych dokumentów, m.in. z portalu gov.pl.

Bezpieczeństwo i niezależność: PLLuM jako projekt strategiczny
PLLuM to coś więcej niż model językowy. To element budowania cyfrowej suwerenności Polski — rozwijany na krajowych danych, w zgodzie z polskim i unijnym prawem, bez uzależnienia od zagranicznych korporacji technologicznych.
Jego twórcy postawili na pełną transparentność – zarówno jeśli chodzi o źródła danych, jak i sam proces szkolenia. Kod modelu oraz jego warianty udostępniane są na zasadach open source, co pozwala społeczności i instytucjom w pełni zrozumieć, jak działa i jak może być wykorzystany.
Warto podkreślić także kwestie bezpieczeństwa. PLLuM został przetestowany pod kątem tzw. prompt injection — czyli prób manipulowania modelem za pomocą spreparowanych poleceń. Wyniki są obiecujące: skuteczność takich ataków wynosi zaledwie 2–3%, co czyni go jednym z bardziej odpornych modeli na rynku.
Co dalej? PLLuM dopiero się rozkręca
Wszystko wskazuje na to, że najnowsza wersja PLLuM to dopiero początek. W nadchodzących miesiącach możemy spodziewać się kolejnych aktualizacji modeli, jeszcze lepiej dopasowanych do specyfiki języka polskiego i potrzeb administracji publicznej.
Rozpoczną się również szersze testy w urzędach centralnych i samorządowych, co może otworzyć drogę do trwałej obecności AI w instytucjach państwowych. Co ważne – nie chodzi tylko o implementację gotowych rozwiązań, ale też o budowanie otwartego ekosystemu. Twórcy PLLuM planują publikację zbiorów danych, które pozwolą innym zespołom tworzyć własne, wyspecjalizowane modele instrukcyjne.
To krok w stronę bardziej demokratycznego rozwoju sztucznej inteligencji – dostępnej nie tylko dla gigantów technologicznych, ale też dla mniejszych firm, organizacji i środowisk naukowych działających w Polsce.
Podsumowanie: Polski model na poważnie
PLLuM udowadnia, że również w Polsce można tworzyć nowoczesne modele językowe, które nie tylko rozumieją nasz język i kontekst kulturowy, ale też spełniają najwyższe standardy jakości i bezpieczeństwa. Bez potrzeby kopiowania zagranicznych rozwiązań – i bez kompromisów. Czy to początek cyfrowej rewolucji w polskich urzędach? Być może. Na razie jedno jest pewne: PLLuM to projekt, który z ciekawostki staje się realnym filarem polskiej cyfryzacji. I zdecydowanie warto obserwować, jak się dalej rozwija.


