Trzydziestu pracowników Naczelnego Sądu Administracyjnego zaczyna pilotaż Asystenta Urzędniczego AI opartego na PLLuM, więc polski model trafia do pracy z dokumentami w sądzie administracyjnym. Narzędzie ma streszczać i porównywać materiały, tworzyć projekty pism, wyszukiwać przepisy oraz pomagać w anonimizacji. Ministerstwo Cyfryzacji ogłosiło 20 października 2026 roku, że każdy dokument przygotowany przez system będzie sprawdzany i zatwierdzany przez sędziego. Funkcje związane bezpośrednio z orzekaniem i obsługą akt należą do zapowiedzianego kolejnego etapu.
Co obejmuje pilotaż PLLuM w sądzie administracyjnym
Pierwsza grupa liczy 30 pracowników NSA, których resort nazywa ambasadorami Asystenta Urzędniczego AI. Mają sprawdzić narzędzie podczas codziennej pracy i zebrać doświadczenia potrzebne przed budową wersji dla sędziów.
Lista zadań jest konkretna:
- streszczanie dokumentów;
- porównywanie dokumentów;
- tworzenie projektów pism;
- wyszukiwanie przepisów prawa;
- anonimizacja treści.
To zadania pomocnicze, których wynik da się sprawdzić: streszczenie można porównać z dokumentem, a wskazany przepis z tekstem ustawy. Dlatego dobrze nadają się na pierwszy test modelu w instytucji, w której pomyłka ma realne skutki.
Agenci AI · Kodożercy
Policz, ile kosztuje Cię robota, którą można oddać
Kurs Agenci AI od Kodożerców uczy budowania agentów na konkretnym przykładzie firmy, a każdy moduł kończy się przeniesieniem tego samego rozwiązania do Twojej pracy. Na koniec wyliczasz, ile godzin albo pieniędzy to realnie oszczędza.
Zobacz kurs Agenci AI →
Asystent Urzędniczy AI i Asystent AI Sędziego to dwa etapy
W obecnym pilotażu pracownicy testują Asystenta Urzędniczego AI, którego Ministerstwo Cyfryzacji przygotowuje dla całej administracji publicznej. Prezes NSA prof. Jacek Chlebny zapowiada, że na bazie tych doświadczeń powstanie Asystent AI Sędziego Sądu Administracyjnego.
Wersja sędziowska ma objąć funkcje związane bezpośrednio z orzekaniem i obsługą akt spraw. Dopiero ona wejdzie w samo jądro pracy sądu. Obecny test obejmuje zadania urzędnicze, zanim powstanie narzędzie zaprojektowane specjalnie dla sędziów. Ministerstwo zapewni NSA i pozostałym sądom administracyjnym dostęp do kolejnych wersji asystenta oraz wsparcie przy wdrożeniu PLLuM.
Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski mówi w komunikacie, że “na końcu każdego procesu zawsze musi stać człowiek”. W pilotażu ta zasada ma bardzo konkretną postać.
Jak ma wyglądać kontrola dokumentów przygotowanych przez AI
Każdy dokument wygenerowany przez asystenta ma zostać sprawdzony i zatwierdzony przez sędziego. To rozsądny bezpiecznik, ale jego wartość zależy od tego, co dokładnie sprawdza człowiek i jak często znajduje błędy.

Rada Europy w wytycznych CEPEJ dla generatywnej AI w sądach wymienia skuteczny nadzór człowieka, przejrzystość i możliwość prześledzenia źródeł jako podstawowe zabezpieczenia. Kontrola powinna więc obejmować każde twierdzenie prawne, wskazany przepis i cytowane orzeczenie. Potrzebny jest też zapis wersji modelu, źródeł i osoby zatwierdzającej.
Samo kliknięcie zatwierdź nie rozwiązuje problemu nadmiernego zaufania. NIST opisuje automation bias, czyli automatyzacyjną stronniczość: człowiek może z czasem traktować wynik systemu jako lepszy, niż jest. W pilotażu trzeba zatem mierzyć zarówno liczbę poprawek, jak i błędy przeoczone przez kontrolujących.
Jakie dane z bazy orzeczeń trafią do NASK
NSA ma udostępnić NASK orzeczenia z Centralnej Bazy Orzeczeń Sądów Administracyjnych wyłącznie w celu doskonalenia narzędzi AI. To ta sama baza, którą każdy może przeglądać w internecie.
Publiczna instrukcja CBOSA wyjaśnia, że baza przechowuje orzeczenia pozbawione cech identyfikacyjnych. Obejmuje między innymi sentencje, uzasadnienia, tezy, przepisy, hasła tematyczne i informacje o sądzie. Zarządzenie Prezesa NSA przewiduje nadzór nad anonimizacją, korekty oraz możliwość wyłączenia części orzeczenia z publikacji.
Taki zbiór może poprawić wyszukiwanie podobnych spraw, rozpoznawanie polskiego języka prawnego i wskazywanie źródeł. Pełnych akt ani pism stron w bazie nie ma, choć uzasadnienia mogą opisywać stan faktyczny, dowody i argumenty uczestników postępowania.
Ryzyka pilotażu PLLuM w sądzie da się zmierzyć
Najlepszy raport z pilotażu powinien pokazać błędy według rodzaju zadania, czas kontroli i liczbę poprawek. Ogólna ocena przydatności da mało użyteczny wynik.
| Obszar | Praktyczna miara w pilotażu |
|---|---|
| streszczenie | pominięte fakty, dopisane fakty i czas korekty |
| wyszukiwanie prawa | odsetek trafnych przepisów i istniejących orzeczeń |
| projekt pisma | liczba zmian merytorycznych przed zatwierdzeniem |
| anonimizacja | pozostawione identyfikatory oraz dane usunięte nadmiarowo |
| kontrola człowieka | błędy przepuszczone do zatwierdzonego dokumentu |
| użyteczność | czas pracy z asystentem oraz bez niego przy porównywalnym zadaniu |
Szczególnie istotna jest anonimizacja. Publiczne orzeczenia są już anonimizowane, natomiast asystent ma także pomagać w anonimizowaniu dokumentów. Raport powinien osobno pokazać ryzyko pozostawienia danych i ryzyko usunięcia fragmentów potrzebnych do zrozumienia sprawy.
Pisaliśmy już o skutkach bezrefleksyjnego użycia modeli przy pismach procesowych z nieistniejącymi orzeczeniami. Tam NSA uznał, że pełnomocnik przygotował pismo z silnym wykorzystaniem narzędzi AI, choć nie wskazał konkretnego narzędzia. Narzędzie projektowane dla sądu może mieć lepsze źródła i węższy zakres, jednak nadal wymaga sprawdzania każdego cytatu.
Co wiadomo przed kolejnym etapem
List intencyjny otwiera pilotaż, a pełne wdrożenie zależy od wyników testów. Resort nie ujawnił na razie daty końca pilotażu, wersji modelu ani mierników jakości. Nie wiadomo też, gdzie system przetwarza dokumenty i jak długo przechowuje polecenia oraz odpowiedzi. Zanim powstanie Asystent AI Sędziego, te informacje powinny być publiczne, razem z wynikami wersji urzędniczej i opisem tego, jak system rejestruje kontrolę człowieka.
Państwo rozwija PLLuM już w innych usługach. O samym modelu i jego wcześniejszych zastosowaniach pisaliśmy w przeglądzie projektu PLLuM. Pilotaż w NSA jest jednak szczególnie wymagający, bo pojedynczy błędny przepis lub zła anonimizacja może dotyczyć konkretnego postępowania.
Podsumowanie
Pilotaż w NSA zaczyna się od Asystenta Urzędniczego AI opartego na PLLuM, który testuje 30 pracowników sądu. System ma streszczać i porównywać dokumenty, tworzyć projekty pism, wyszukiwać przepisy oraz pomagać w anonimizacji, a każdy przygotowany przez niego dokument sprawdzi i zatwierdzi sędzia. Asystent AI Sędziego z funkcjami związanymi z orzekaniem i aktami spraw to dopiero zapowiadany drugi krok. NASK dostanie do doskonalenia narzędzi orzeczenia z publicznej, zanonimizowanej bazy CBOSA. O tym, czy polski model sprawdzi się w sądzie, przesądzą liczby z testów: trafność wskazanych przepisów i orzeczeń, jakość anonimizacji, czas korekty i błędy przeoczone przez kontrolujących. Jeśli resort je opublikuje, pilotaż w NSA stanie się punktem odniesienia dla kolejnych sądów i urzędów, które sięgną po PLLuM.
Newsletter · DevstockAcademy & Kodożercy
Bądź na bieżąco ze światem IT, AI i automatyzacji
Co wtorek: newsy z branży, praktyczne tipy i narzędzia które warto znać. Zero spamu.



