Połowa pokolenia Z (51 procent) używa sztucznej inteligencji codziennie albo tygodniowo. Jednocześnie 31 procent przyznaje, że AI ich denerwuje, a ekscytacja spadła w ciągu roku o 14 punktów procentowych do raptem 22 procent. Te liczby pochodzą z sondażu Gallup opublikowanego w kwietniu 2026, zrealizowanego między 24 lutego a 4 marca na próbie 1572 osób w wieku 14-29 lat. Badacze nazwali to “paradoksem AI” – młodzi ludzie używają technologii częściej niż jakiekolwiek inne pokolenie, a mimo to ich nieufność rośnie. Co więcej, 48 procent pracujących Gen Z uważa, że ryzyka związane z AI w miejscu pracy przewyższają korzyści. Rok temu tak myślało 37 procent, czyli wzrost jest znaczący. Ten paradoks ma realne implikacje dla rynku pracy, edukacji i produktów AI sprzedawanych młodym. Dlatego warto się mu bliżej przyjrzeć, szczególnie z polskiej perspektywy, gdzie 80 procent pracowników odrzuca AI w codziennej pracy.
Co dokładnie pokazują liczby z sondażu Gallup
Sondaż Gallup Panel został zlecony przez Walton Family Foundation oraz GSV (Global Silicon Valley) i przeprowadzony między 24 lutego a 4 marca 2026. Próba liczyła 1572 osoby w wieku 14-29 lat, czyli rdzeń pokolenia Z. Wyniki mają trzy warstwy, które warto rozdzielić.
Pierwsza warstwa to użycie. 51 procent badanych korzysta z AI codziennie albo tygodniowo (22 procent codziennie, 29 procent tygodniowo). To liczby praktycznie identyczne jak rok wcześniej, więc adopcja stoi w miejscu. Gen Z nadal jest pokoleniem, które używa AI najczęściej spośród wszystkich grup wiekowych. Ten plateau jest jednak ważnym sygnałem, ponieważ wzrost adopcji dotąd uznawany za pewnik, się zatrzymał.
Druga warstwa to emocje. Tu zmiany są dramatyczne. Złość wobec AI wzrosła o 9 punktów procentowych do 31 procent. Ekscytacja spadła o 14 punktów do 22 procent. Nadzieja zmalała o 9 punktów do 18 procent. Innymi słowy, więcej młodych jest dziś zła niż entuzjastycznie nastawiona.


Trzecia warstwa to kontekst pracy i edukacji. 48 procent młodych pracujących uznaje, że ryzyka AI w miejscu pracy przewyższają korzyści. Mniej niż 30 procent ufa pracy wykonanej z asystą AI, a praktycznie nikt nie ufa pracy zrobionej tylko przez AI. W edukacji 8 na 10 pre-college students obawia się, że dzisiejsze używanie AI utrudni naukę w przyszłości – bo zmniejszy umiejętność samodzielnego myślenia.
Skąd ta złość – próba zrozumienia
Łatwo byłoby wytłumaczyć ten paradoks tradycyjnym “młodzi nie rozumieją technologii”. Tylko że Gen Z używa AI najwięcej. Rozumieją ją lepiej niż starsze pokolenia, które dopiero ją odkrywają. Dlatego Fortune w swojej analizie kwietniowej argumentował, że to nie irracjonalna paniika, ale “werdykt nad wszystkimi, którzy ich zawiedli” – rodzicami, szkołą, rynkiem pracy, który obiecywał stabilność, a dostarcza niepewność.
W praktyce złość młodych wobec AI zbiera trzy źródła. Pierwsze to lęk o rynek pracy. Junior developerzy widzą oferty pracy znikające pod presją “AI zrobi to taniej”. Copywriterzy obserwują firmy, które zwalniają zespoły kreatywne i piszą prompty zamiast briefów. Studenci, którzy dopiero kończą studia, słyszą od pracodawców, że szukają “doświadczonych juniorów” – czyli rola, której właściwie nie ma. Sytuacja przypomina starsze brzemiona pokolenia, czyli kryzys finansowy 2008 dla millennialsów albo recesję dla generacji X. Każde pokolenie ma swój moment “obietnica się rozjechała”, a dla Gen Z tym momentem jest właśnie AI.
Gen Z używa AI nie dlatego, że go kocha. Używa, bo nie ma wyboru, jeśli chce nadążyć za rynkiem.
Drugie źródło to obawy poznawcze. Młodzi sami przyznają, że AI sprawia, że myślą mniej samodzielnie. Pisanie esejów, rozwiązywanie zadań, podejmowanie decyzji – wszystko to staje się “spytaj ChatGPT”. Z tej perspektywy AI nie jest narzędziem wzmacniającym kompetencje, lecz protezą, która stopniowo zastępuje umiejętność. Stąd 8 na 10 pre-college students ma poczucie, że dzisiejsze użycie AI utrudni im naukę w przyszłości – czyli świadomie zauważają coś, czego starsi pracownicy często nie zauważają.
Trzecie źródło to dezinformacja. Gen Z wyrosło na deepfake’ach, AI-generated content w social mediach i chatbotach pretendujących do bycia ludźmi. Dla nich AI nie jest cudem, lecz codziennym hałasem informacyjnym, który trzeba filtrować. Zaufanie do tej technologii nie może być pełne, bo z nią wychowali się w kontekście jej najgorszych zastosowań.
Co to znaczy dla polskiego rynku pracy i edukacji
Polski Gen Z to dziś studenci, junior developerzy, młodzi marketingowcy, copywriterzy, asystenci. Polska Pracuj.pl publikował w styczniu 2026 raport, w którym 47 procent młodych programistów wyrażało obawę, że AI ograniczy ich karierę w ciągu 3 lat. To liczba spójna z trendem Gallupa, choć badania nie były bezpośrednio porównywalne. Tendencja jest taka sama: im młodsi, tym bardziej krytyczni wobec AI w pracy.
Sygnał dla pracodawców
Co konkretnie się zmienia? Dla polskich pracodawców szukających młodych pracowników to ostrzeżenie. Dotychczasowe oferty “u nas używamy AI, jest super” przestają działać jako benefit. Co więcej, Gen Z może świadomie wybierać firmy, które jasno deklarują, gdzie AI pomaga, a gdzie ich praca pozostaje “ludzka”. To nowa kategoria oczekiwań, na którą niewielu rekruterów jest dziś gotowych. W pewnym stopniu to reakcja na to, jak rynek się zmienia po chińskim wyroku zakazującym zwalniania pracowników pod AI, bo młodzi widzą, że problem jest realny i wymaga ochrony.
Wyzwanie dla edukacji
Dla edukacji wyzwanie jest poważniejsze. Polski system kształcenia (od liceum po studia) nie ma jeszcze klarownej odpowiedzi na to, jak uczyć w czasach, gdy każdy student ma w telefonie GPT-4. Próby zakazu używania AI w pracach domowych są nieefektywne, próby pełnej akceptacji prowadzą do oddania myślenia narzędziu. Tymczasem Gen Z sam rozumie, że to drugie podejście dewaluuje ich kompetencje. Wśród polskich uczelni technicznych pojawiają się eksperymenty z “AI-aware curriculum”, czyli kursami uczącymi krytycznego używania AI zamiast ślepej akceptacji wyników. To kierunek, który prawdopodobnie wygra.
Strategia dla samych młodych
Dla samych młodych z Polski najlepsza strategia jest dziś dwutorowa. Po pierwsze, nadal używać AI, ponieważ bez tego nie da się nadążyć za rynkiem. Polski rynek pracy IT już zmienia się pod wpływem AI, dlatego ignorowanie tego nie jest opcją. Po drugie, świadomie inwestować w kompetencje, których AI nie zastępuje: pracę z klientem, krytyczne myślenie, zarządzanie projektami, relacje. To są obszary, w których AI przyspiesza, ale nie wymienia człowieka. Złość Gen Z na AI jest zrozumiała, choć droga do sukcesu nie prowadzi przez bojkot, lecz przez świadome użycie.
Pierwsza Misja AI · Kodożercy
Podstawy AI bez technikaliów
Pierwsza Misja AI to kurs Kodożerców dla absolutnych początkujących. Sci-fi fabuła, gamifikacja, prawdziwy GPT w ćwiczeniach.
Zacznij Pierwszą Misję →

Podsumowanie
Sondaż Gallup z marca 2026 pokazuje paradoks pokolenia Z wobec AI. Codzienne lub tygodniowe użycie utrzymuje się na poziomie 51 procent, a równocześnie złość wzrosła do 31 procent (z 22 rok wcześniej), ekscytacja spadła do 22 procent (z 36), a nadzieja do 18 procent (z 27). 48 procent pracujących Gen Z uważa, że ryzyka AI w pracy przewyższają korzyści, a 8 na 10 pre-college students obawia się o swoje przyszłe kompetencje. To zjawisko nie jest irracjonalne. Jest reakcją na realne lęki rynku pracy, na zauważalny spadek samodzielnego myślenia oraz na dezinformację w social mediach. Co zyskują polscy pracodawcy z tej wiedzy? Sygnał, że narracja “u nas używamy AI” przestaje działać jako benefit dla młodych. Co zyskują młodzi? Świadomość, że ich obawy są podzielane przez większość rówieśników, choć droga do sukcesu prowadzi przez świadome użycie AI, a nie bojkot.
Newsletter · DevstockAcademy & Kodożercy
Bądź na bieżąco ze światem IT, AI i automatyzacji
Co wtorek: newsy z branży, praktyczne tipy i narzędzia które warto znać. Zero spamu.



