Przez lata słyszeliśmy, że sztuczna inteligencja pozwoli pracować szybciej i odzyskać część wolnego czasu. Tymczasem pierwsze badania z 2026 roku pokazują znacznie bardziej złożony obraz. Według ankiety Upwork pracownicy z największymi wzrostami produktywności (rzędu 40 procent) w 88 procentach przyznają, że są wypaleni. Fortune opisało z kolei, jak po wdrożeniu narzędzi AI czas spędzany na obsłudze poczty elektronicznej się podwoił, a czas głębokiej koncentracji spadł o 9 procent. Boston Consulting Group ukuło z kolei określenie “AI brain fry” na opisanie zmęczenia wynikającego z ciągłego korzystania z asystentów AI. Ekonomia zna jednak podobny mechanizm od ponad 160 lat. Opisał go już William Stanley Jevons, a jego nazwisko ponownie pojawia się dziś w dyskusjach o przyszłości pracy biurowej.
Co pokazują badania z 2026 roku
Jednym z najczęściej cytowanych źródeł jest natomiast badanie Boston Consulting Group przeprowadzone na grupie 1488 pracowników biurowych. Wyniki pokazały ciekawą zależność. Osoby korzystające z trzech lub mniej narzędzi AI deklarowały wzrost produktywności. Po przekroczeniu tej granicy subiektywna ocena własnej efektywności zaczynała jednak spadać. Oznacza to, że dokładanie kolejnych asystentów nie zawsze przekłada się na lepsze wyniki. W pewnym momencie liczba narzędzi zaczyna bowiem sama stawać się źródłem obciążenia. Podobne wnioski pojawiły się z kolei w analizach Fortune, które wskazywały na podwojenie czasu spędzanego przy poczcie elektronicznej i dziewięcioprocentowy spadek czasu przeznaczonego na pracę wymagającą pełnego skupienia.
Drugim zjawiskiem jest natomiast tak zwany “efekt zapadki”. Gdy zespół dzięki AI zaczyna wykonywać zadania szybciej, organizacja często traktuje to jako nowy standard. W efekcie odzyskany czas nie przekłada się na mniejsze obciążenie, lecz na wzrost oczekiwań. Według analiz branżowych zespoły piszące z asystentami AI dostawały w ciągu trzech miesięcy podniesione normy o około 35 procent. Z kolei zespoły inżynierskie korzystające z AI do kodowania widziały cele sprintu rosnące o około 40 procent w ciągu dwóch kwartałów. Jednocześnie obraz nie jest całkowicie jednoznaczny. W niezależnej ankiecie Workday aż 62 procent badanych zadeklarowało bowiem, że poziom stresu zmniejszył się dzięki AI. Co więcej, pokazuje to, że wpływ AI zależy nie tylko od samych narzędzi, ale również od sposobu zarządzania nimi w organizacji.
Dlaczego to nie jest nowy problem? Paradoks Jevonsa
Choć temat wydaje się bardzo współczesny, sam mechanizm został opisany już w 1865 roku. Brytyjski ekonomista William Stanley Jevons zauważył, że zwiększenie efektywności silników parowych nie doprowadziło do zmniejszenia zużycia węgla. Stało się wręcz odwrotnie – ponieważ energia stała się tańsza i łatwiej dostępna, zapotrzebowanie na nią jeszcze wzrosło. Zjawisko to przeszło do historii jako paradoks Jevonsa.
Współcześni ekonomiści coraz częściej odnoszą natomiast tę samą zasadę do sztucznej inteligencji. Jeżeli wykonanie zadania staje się łatwiejsze i szybsze, organizacje zaczynają bowiem oczekiwać większej liczby rezultatów. W praktyce może to oznaczać, że pracownik, który przygotuje jedną prezentację dwa razy szybciej, otrzyma po prostu kolejne zadania do wykonania. Efektywność rośnie, jednak ilość pracy niekoniecznie maleje.
Co to oznacza dla polskiego pracownika biurowego
W polskich realiach paradoks Jevonsa może być szczególnie widoczny. Wiele firm od lat funkcjonuje pod presją ograniczonych budżetów i wysokich oczekiwań dotyczących wydajności. Gdy do takiego środowiska trafiają narzędzia pokroju Copilota, ChatGPT czy Claude’a, odzyskany czas często bardzo szybko zostaje wypełniony kolejnymi zadaniami. Jeden raport zamienia się w dwa, a krótka przerwa ustępuje miejsca następnemu zapytaniu do asystenta AI.
Zmiany te dotyczą nie tylko branży technologicznej. Pisaliśmy o tym szerzej w artykule o rynku pracy IT w Polsce w 2026 roku. Paradoks Jevonsa może dotknąć praktycznie każdego zawodu opartego na pracy umysłowej. Kluczowe staje się natomiast to, jak organizacje wykorzystają odzyskany dzięki AI czas – czy oddadzą go pracownikom, czy zamienią na większe oczekiwania.
Pierwsza Misja AI · Kodożercy
AI zmienia rynek pracy. Zacznij rozumieć o co chodzi.
Kurs Pierwsza Misja AI to najkrótszy kurs po którym naprawdę rozumiesz AI i możesz to pokazać certyfikatem. Sci-fi fabuła i gamifikacja sprawiają że nie nudzisz się ani minuty.
Dołącz do kursantów

Podsumowanie
Cztery sygnały składają się na ten sam obraz. Upwork: 40 procent produktywności, 88 procent wypalonych. Fortune: czas w mailu podwojony, głęboka praca w dół o 9 procent. BCG: termin “AI brain fry”. Plus paradoks Jevonsa sprzed 160 lat. Sama sztuczna inteligencja nie gwarantuje więc krótszego dnia pracy. To, czy większa produktywność przełoży się na większy komfort życia, zależy przede wszystkim od decyzji podejmowanych przez organizacje i menedżerów. Technologia może bowiem zarówno odciążać pracowników, jak i prowadzić do jeszcze większego przeciążenia. Liczy się natomiast nie sama efektywność, lecz to, kto faktycznie skorzysta na jej wzroście.
Newsletter · DevstockAcademy & Kodożercy
Bądź na bieżąco ze światem IT, AI i automatyzacji
Co wtorek: newsy z branży, praktyczne tipy i narzędzia które warto znać. Zero spamu.



