Za każdym razem, gdy otwierasz stronę, wysyłasz wiadomość albo oglądasz film w sieci, korzystasz z reguł, które w latach siedemdziesiątych spisał między innymi ten człowiek. Vint Cerf, 83 lata, właśnie żegna się z Google po ponad dwóch dekadach pracy na stanowisku o wdzięcznej nazwie głównego ewangelisty internetu. To nie jest news o kolejnej zmianie kadrowej w wielkiej firmie. To moment, w którym na emeryturę odchodzi jeden z ludzi, bez których internet nie wyglądałby tak, jak dziś.
Co właściwie zbudował Cerf
Cerf wspólnie z Robertem Kahnem stworzył coś, co brzmi nudno, a okazało się fundamentem internetu: wspólny język dla sieci komputerowych. Nazywa się TCP/IP i to zestaw zasad, dzięki którym zupełnie różne komputery i sieci potrafią się dogadać.
Wyobraź sobie, że każdy kraj mówi innym językiem i nie ma tłumaczy. Nikt się nie porozumie, handel staje, listy nie docierają. TCP/IP to właśnie taki wspólny język, na który wszyscy się zgodzili. Dzięki niemu sieć w twoim domu, serwer w Kalifornii i telefon znajomego po drugiej stronie świata korzystają ze wspólnego zestawu reguł i rozumieją się bez pytania, kto jakiego sprzętu używa.
To rozwiązanie z lat siedemdziesiątych działa do dziś, w skali, o jakiej jego twórcy nie mogli marzyć. Miliardy urządzeń, a reguła w gruncie rzeczy ta sama.
Dlaczego “ojciec internetu”, skoro ojców było wielu
Z tytułem “ojciec internetu” warto obchodzić się ostrożnie, bo internet nie miał jednego rodzica. Składało się na niego mnóstwo ludzi, projektów i instytucji przez dziesięciolecia. Sam Cerf zresztą niechętnie przypisuje sobie samotne autorstwo i zwykle wymienia Kahna oraz szersze grono współpracowników.
A jednak jego rola była szczególna z dwóch powodów. Po pierwsze, współautorstwo protokołu, który stał się wspólnym mianownikiem całej sieci. Po drugie, dekady spędzone na tłumaczeniu, przekonywaniu i reprezentowaniu internetu w świecie, stąd ten nietypowy tytuł ewangelisty. Cerf nie tylko coś zbudował, ale przez pół wieku pilnował, żeby idea otwartej, wspólnej sieci nie zginęła w korporacyjnych i politycznych przeciągach.
Co jego pożegnanie mówi o erze AI
Najciekawsze jest to, dokąd Cerf kieruje wzrok na odchodne. Zamiast wspominać, mówi o przyszłości, a konkretnie o tym, żeby systemy sztucznej inteligencji potrafiły ze sobą współpracować. Brzmi znajomo? To bardzo podobny problem interoperacyjności, który rozwiązywał pół wieku temu, tylko przeniesiony na nowy poziom.
W latach siedemdziesiątych sieci komputerowe były osobnymi wyspami i ktoś musiał dać im wspólny język. Dziś podobnymi wyspami stają się modele i agenty AI: każdy potężny, ale zamknięty we własnym świecie. Pokazał to choćby nowy głosowy model OpenAI, który prowadzi rozmowę płynnie jak człowiek, a i tak działa w dużej mierze w pojedynkę. Pytanie, które zadawał Cerf w telefonicznych czasach, wraca jako jedno z kluczowych wyzwań tej dekady: jak sprawić, żeby te wszystkie inteligentne systemy się dogadały.
Jest w tym pewna klamra. Człowiek, który nauczył komputery rozmawiać ze sobą, odchodzi w chwili, gdy to samo pytanie stawiamy maszynom, które udają, że myślą.
Pierwsza Misja AI · Kodożercy
Pierwszy raz z AI? Zaczynasz od zera
Pierwsza Misja AI to kurs dla osób bez technicznego zaplecza. Zero kodu, zero żargonu. Dowiesz się, jak działa AI, jak ją promptować i jak korzystać z niej w codziennej pracy.
Wejdź na pokład →

Podsumowanie
Cerf schodzi ze sceny w wieku 83 lat, po ponad dwudziestu latach w Google i po pół wieku pilnowania, żeby internet pozostał otwarty i wspólny. Razem z Robertem Kahnem dał sieciom komputerowym wspólny język, który cicho pracuje za każdym twoim kliknięciem. Nie był jedynym ojcem internetu, ale mało kto zrobił dla niego tyle przez tak długi czas. Najładniejsze w tym pożegnaniu jest to, że nie ogląda się za siebie. Odchodząc, mówi o tym, żeby agenty i modele AI nauczyły się ze sobą współpracować, czyli o bliźniaczym problemie do tego, od którego wszystko się zaczęło. Niektóre pytania nie mają terminu ważności. Zmieniają tylko sprzęt, na którym je zadajemy.
Newsletter · DevstockAcademy & Kodożercy
Bądź na bieżąco ze światem IT, AI i automatyzacji
Co wtorek: newsy z branży, praktyczne tipy i narzędzia które warto znać. Zero spamu.



