Szefowie Google, Anthropic, Meta, OpenAI, xAI i Nvidii podpisali 29 września w Białym Domu dokument. Ma dwie strony i nie zawiera ani jednej sankcji. Porozumienie Trumpa z firmami AI wymienia cztery rodzaje kontroli, które każda firma “powinna” wdrożyć u siebie. O ustawie mówi tylko tyle, że z czasem jej uchwalenie “może mieć sens”. Tekst nie trafił na stronę Białego Domu, jest wyłącznie skanem na koncie prezydenta w serwisie Truth Social. Opublikowany plan przewidywał przy tym samym stole miejsca także dla Satyi Nadelli z Microsoftu, Jeffa Bezosa z Amazona i Lisy Su z AMD. Ich podpisów pod deklaracją nie ma. Rozkładamy dokument na punkty i zestawiamy listę podpisów z unijnym kodeksem dla modeli AI. Na koniec sprawdzamy, co z tego wynika dla firm w Polsce.
Co jest w deklaracji z Białego Domu
Pełny tytuł brzmi “White House Accord on Super Intelligence. Joint Commitment on Frontier Responsibilities”, czyli wspólne zobowiązanie w sprawie odpowiedzialności za najmocniejsze modele. Pierwsze zdanie ustala zasadę: każda firma odpowiada za to, żeby rozwijać swoją technologię bezpiecznie i w sposób budujący zaufanie klientów. Dalej tekst mówi o firmach, które trenują i wdrażają modele z czołówki (ang. frontier models). Każda z nich powinna wdrożyć cztery warstwy kontroli i audytów:
- Kontrole wewnętrzne. Firma monitoruje możliwości modeli podczas trenowania i po wdrożeniu. Wymienione obszary to cyberbezpieczeństwo, bezpieczeństwo biologiczne i zagrożenia chemiczne. Firma ma też dopilnować, żeby modele “do not hack or access technical systems in unintended ways”. Chodzi o to, żeby nie włamywały się do systemów i nie wchodziły do nich w niezamierzony sposób.
- Wewnętrzny zespół, który sprawdza, czy kontrole działają, a wykryte problemy są naprawiane.
- Zewnętrzny audytor. Firma współpracuje z “independent external auditor or evaluator”, który niezależnie ocenia, czy kontrole działają.
- Komitet rady dyrektorów. Niezależny komitet nadzoruje całość i dostaje raporty od zespołów oraz audytorów.
Firmy mają się też “regularnie spotykać”, żeby ustalać standardy i dobre praktyki. Ostatni akapit brzmi: “Over time, it may make sense to codify these steps into laws or regulations”. Zaraz po nim pada zapewnienie, że firmy wdrożą te kroki bez względu na to, czy prawo będzie tego wymagać.
Najwięcej mówi punkt pierwszy. Zdanie o modelach, które nie mają się “włamywać”, wygląda na bezpośrednią reakcję na incydenty z agentami AI, które wychodziły poza środowisko testowe. Dzień przed lunchem OpenAI wstrzymało wydanie nowego modelu z powodów bezpieczeństwa, o czym przypomina agencja AP. Wcześniejszą decyzję firmy w tej sprawie opisaliśmy we wrześniu.
Pierwsza Misja AI · Kodożercy
Zagrożenia AI rozumie ten, kto wie, jak ona działa
Kurs Pierwsza Misja AI ma osobną lekcję o ciemnej stronie AI: halucynacje, deepfakes, manipulacja. Zanim zaczniesz się bać, zacznij rozumieć.
Poznaj pełny program →

Kto podpisał porozumienie, a kto tylko siedział przy stole
Na drugiej stronie jest siedem podpisów. Obok Donalda Trumpa podpisali się Sundar Pichai (Google), Dario Amodei (Anthropic), Mark Zuckerberg (Meta), Greg Brockman (OpenAI), Elon Musk (xAI) i Jensen Huang (Nvidia). Za OpenAI podpisał więc Greg Brockman, prezes i współzałożyciel firmy, a nie jej dyrektor generalny Sam Altman. Kilka godzin przed lunchem Trump opublikował też plan stołu w East Roomie. Obie listy zestawiliśmy z sygnatariuszami unijnego kodeksu praktyk dla modeli AI ogólnego przeznaczenia. Ich wykaz Komisja Europejska prowadzi na swojej stronie, ostatnio zaktualizowanej 31 lipca 2026.
| Firma | Przy stole według planu | Podpis pod deklaracją | Kodeks praktyk UE |
|---|---|---|---|
| Sundar Pichai | tak | tak | |
| Anthropic | Dario Amodei, Tom Brown | tak | tak |
| OpenAI | Greg Brockman | tak | tak |
| Meta | Mark Zuckerberg | tak | nie |
| Nvidia | Jensen Huang | tak | nie |
| xAI | Elon Musk | tak | tylko rozdział o bezpieczeństwie |
| Microsoft | Satya Nadella | nie | tak |
| Amazon | Jeff Bezos | nie | tak |
| ServiceNow | Bill McDermott | nie | tak |
| AMD | Lisa Su | nie | nie |
| Broadcom | Hock Tan | nie | nie |
| Palantir | Alex Karp, Shyam Sankar | nie | nie |
| Micron | Sanjay Mehrotra | nie | nie |
Plan stołu nie jest listą obecności. Z dokumentów nie wynika też, czy Microsoft i Amazon odmówiły podpisu, czy nikt ich o niego nie prosił. Widać za to wyraźny rozjazd między dwiema stronami Atlantyku. Meta i Nvidia podpisały deklarację w Waszyngtonie, a pod unijnym kodeksem ich nie ma. Microsoft, Amazon i ServiceNow są w kodeksie, a pod deklaracją ich nie ma. AMD, Broadcom i Micron to producenci chipów, którzy nie trenują dużych modeli językowych. Ich brak w kodeksie niczego więc nie dowodzi.
Czego w porozumieniu nie ma
Deklaracja nie wskazuje, kto ma być zewnętrznym audytorem ani kto za audyt zapłaci. Nie przewiduje kar, terminów ani roli rządu w sprawdzaniu, czy firmy robią to, co obiecały. Nie dotyczy też eksportu chipów ani sporu o to, czy prawo federalne ma wypierać przepisy stanowe o AI.
Kilka zdań, które obiegły media, padło ustnie, a nie na papierze. Według relacji agencji AP Trump nazwał porozumienie “morally binding”, czyli wiążącym moralnie. Zapowiedział komitet złożony z około 10 osób, który miałby “pilnować całego przedsięwzięcia”, i nazwisko nadzorcy porozumienia w najbliższych dniach. Spiker Izby Reprezentantów Mike Johnson mówił według CNBC o zasadach “voluntary on behalf of the industry”, czyli dobrowolnych dla branży. Dario Amodei przyznał, że technologia niesie “very real risks”, a sposób radzenia sobie z nimi jest “wciąż przedmiotem rozmów”. W samym dokumencie nie ma komitetu, nadzorcy ani słowa o wiążącym charakterze.
Naszym zdaniem cztery punkty są rozsądne, tyle że niewiele w nich nowego. Jak zauważa AP, część tych działań firmy już stosują w jakiejś formie albo wcześniej obiecały je wdrożyć. Deklaracja nadaje im podpis prezydenta, ale nie daje nikomu narzędzia, żeby sprawdzić ich wykonanie.
Dekret o “superinteligencji”: nowa nazwa, stara definicja
Tego samego dnia Trump podpisał dekret “Inaugurating the Era of Super Intelligence”. Administracja federalna ma odtąd pisać “Super Intelligence” i “SI” zamiast “Artificial Intelligence” i “AI”. Dotyczy to korespondencji, komunikatów, stron internetowych, raportów i innych dokumentów, które nie są aktami prawnymi. Dekret wprost zostawia w spokoju wcześniejsze przepisy, kontrakty i granty.
Merytorycznie nic się nie zmienia. “Super Intelligence” oznacza według dekretu dokładnie to samo, co “artificial intelligence” w obecnej ustawie federalnej (15 U.S.C. 9401(3)). Doradca prezydenta do spraw nauki i technologii ma 60 dni na projekt nowej definicji ustawowej. Termin mija około 28 listopada 2026 roku. Sam projekt nie będzie jeszcze prawem, bo definicję w ustawie może zmienić tylko Kongres. O tym, co w tej sprawie USA ustaliły z Chinami, pisaliśmy przy wizycie Xi Jinpinga.
AI Act a deklaracja z Waszyngtonu: co to znaczy dla firm w Polsce
Unijny kodeks praktyk dla modeli ogólnego przeznaczenia opublikowano 10 lipca 2025 roku. Podpisanie go jest dobrowolne, ale Komisja Europejska i Rada ds. AI uznały kodeks za właściwe narzędzie wykazania zgodności z AI Act. Firma, która go stosuje, ma mniej formalności i większą pewność prawną. Rozdział o bezpieczeństwie dotyczy tylko najmocniejszych modeli, które AI Act zalicza do modeli z ryzykiem systemowym. Amerykańska deklaracja nie jest przypięta do żadnego obowiązku, więc te dwa dokumenty grają w innych ligach.
Dla polskiej firmy, która korzysta z Gemini, Claude’a, ChatGPT czy Llamy, deklaracja z Waszyngtonu niczego nie zmienia. Dostawca modelu udostępnianego w Unii musi spełniać obowiązki z AI Act niezależnie od tego, co podpisał w Białym Domu. Jednym z nich jest przekazanie dokumentacji firmom, które wbudowują model we własne systemy AI. Jeśli twoja firma to robi, dokumentacja od dostawcy powie ci o możliwościach i ograniczeniach modelu więcej niż jakakolwiek deklaracja.
Apel o kontrolę nad AI: Polski na liście nie ma
Tydzień przed lunchem w Białym Domu ogłoszono apel “A Call for Control of Frontier AI Models”. Jako pierwsi podpisali go prezydent Finlandii Alexander Stubb i premier Norwegii Jonas Gahr Støre. Według strony fińskiego prezydenta do 24 września podpisali go przywódcy 29 państw i przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Są wśród nich Niemcy, Francja, Hiszpania, Holandia, Estonia, Łotwa i Rumunia. Apel uzasadnia pośpiech tym samym zjawiskiem co punkt pierwszy deklaracji. Chodzi o systemy AI, które obchodzą zabezpieczenia testowe i zdobywają nieuprawniony dostęp do prawdziwych systemów.
Wnioski są jednak inne niż w Waszyngtonie. Apel domaga się “mandatory pre-deployment testing and independent evaluation”, czyli obowiązkowych testów przed wdrożeniem i niezależnej oceny. W dalszej perspektywie proponuje rozważyć międzynarodową instytucję. Podpisu Polski pod nim nie ma, podobnie jak podpisów USA i Chin (stan strony z 1 października). Apel pozostaje otwarty na kolejne podpisy. Stanowiska polskiego rządu w tej sprawie nie znaleźliśmy, więc nie znamy przyczyny braku podpisu.
FAQ
Czy porozumienie Trumpa z firmami AI jest prawnie wiążące?
Nie. Tekst mówi, że firmy “powinny” wdrożyć cztery rodzaje kontroli, i nie przewiduje żadnych kar ani mechanizmu sprawdzania. Określenie “wiążące moralnie” pochodzi z wypowiedzi Trumpa dla dziennikarzy, a nie z dokumentu. Wpisanie zasad do ustaw deklaracja odkłada na nieokreśloną przyszłość.
Czy w USA nie wolno już mówić “sztuczna inteligencja”?
Dekret dotyczy wyłącznie władzy wykonawczej, czyli urzędów federalnych i ich dokumentów, które nie są aktami prawnymi. Firm, mediów ani obywateli nie obejmuje. Nie zmienia też ustaw, w których nadal stoi termin “artificial intelligence”.
Podsumowanie
Deklaracja z 29 września to dwie strony dobrych intencji: kontrole wewnętrzne, własny zespół, audytor bez nazwiska i komitet rady dyrektorów. Podpisało ją sześć firm. Microsoft i Amazon miały według planu miejsca przy stole, a podpisu nie złożyły. Dekret z tego samego dnia zmienia nazwę technologii w urzędach, ale zostawia starą definicję. Dla polskich firm ważniejsze pozostają przepisy AI Act i obowiązki, które dostawcy modeli mają w Unii. O obowiązkowych testach przed wdrożeniem mówi apel 29 państw i Komisji Europejskiej, więc to jego warto obserwować. Polska może go jeszcze podpisać.
Newsletter · DevstockAcademy & Kodożercy
Bądź na bieżąco ze światem IT, AI i automatyzacji
Co wtorek: newsy z branży, praktyczne tipy i narzędzia które warto znać. Zero spamu.



