Meta chce, żeby użytkownicy Facebooka udowadniali, że są prawdziwymi ludźmi, a nie kontami stworzonymi przez sztuczną inteligencję. Narzędziem do tego ma być Facebook Verified, darmowa odznaka, którą zdobywa się przez nagranie krótkiego selfie wideo. Firma ogłosiła ją 24 lipca 2026 roku i przedstawia jako prosty sposób na potwierdzenie, że po drugiej stronie profilu siedzi człowiek. W praktyce to moment, w którym jeden z największych portali społecznościowych świata sięga po weryfikację twarzą, żeby nadążyć za falą fałszywych kont generowanych maszynowo. Odznaka jest dobrowolna i bezpłatna, a dostają ją tylko kwalifikujące się konta.
Jak zdobyć nową odznakę na Facebooku
Sam proces Meta opisuje jako banalnie krótki. Użytkownik nagrywa krótkie selfie wideo, a Facebook porównuje je ze zdjęciami, które już ma na jego profilu. Jeśli twarz się zgadza, a konto spełnia pozostałe wymogi, dostaje odznakę. Weryfikacja jest darmowa, robi się ją raz, a odznaka potem zostaje przy koncie i widać ją w różnych częściach serwisu.
Nie każdy może po nią sięgnąć. Odznaka jest dostępna wyłącznie dla osób pełnoletnich, których konto jest w dobrej kondycji według regulaminu, czyli bez historii oszustw, scamów i podejrzanej aktywności. Z odznaki wykluczone są strony (Pages) oraz konta w trybie ProMode. Na start znaczek pojawia się w Marketplace, w sekcji randkowej, w grupach i na samym profilu, a z czasem Meta chce go pokazywać także pod postami w aktualnościach.
Warto od razu ostudzić jedno oczekiwanie. Odznaka nie znaczy, że Facebook ręczy za daną osobę ani że gwarantuje jej uczciwość. Firma sama to zastrzega: to sygnał, że po drugiej stronie jest realna osoba, a nie rekomendacja charakteru. Zweryfikowany sprzedawca w Marketplace wciąż może okazać się nieuczciwy, bo odznaka mówi tylko tyle, że stoi za nim prawdziwy człowiek.
Czym Facebook Verified różni się od Meta Verified?
To dwie różne rzeczy, choć nazwy łatwo pomylić. Meta Verified to płatna subskrypcja: użytkownik co miesiąc płaci za niebieską odznakę, weryfikuje się dokumentem tożsamości i dostaje w pakiecie dodatkową ochronę konta oraz lepszą widoczność w serwisie. Nowa, darmowa odznaka działa inaczej. Zdobywa się ją przez selfie wideo, a jej jedynym zadaniem jest potwierdzenie, że za profilem stoi żywy człowiek, a nie konto wygenerowane przez sztuczną inteligencję. Krótko: za Meta Verified się płaci i chodzi o prestiż oraz ochronę, a bezpłatna odznaka służy wyłącznie odróżnieniu ludzi od botów.
Wojna z kontami AI, której zwykły użytkownik nie widzi
Powód, dla którego Meta sięga po weryfikację twarzą, jest prozaiczny. Generatywna sztuczna inteligencja sprawiła, że stworzenie realistycznego, fałszywego konta z wygenerowanym zdjęciem profilowym i przekonującą historią zajmuje chwilę. Meta pozycjonuje odznakę dokładnie tam, gdzie obcy ludzie stykają się po raz pierwszy: w Marketplace, w sekcji randkowej i w grupach. To miejsca, w których generowane konta są najbardziej kłopotliwe, bo służą do oszustw i podszywania się pod prawdziwe osoby.
Selfie wideo jest odpowiedzią Mety na ten problem. W założeniu trudniej podrobić żywą twarz nagraną w ruchu niż wygenerować statyczny obrazek. To ta sama logika, którą widać u wielu platform. Im lepsza staje się sztuczna inteligencja w produkowaniu fałszywek, tym mocniej platformy inwestują w narzędzia do ich wykrywania. Pisaliśmy o tym przy okazji detektora deepfake’ów od Nvidii i tego, jak w ogóle rozpoznać wygenerowaną twarz. Nowa odznaka to po prostu ten sam wyścig, tyle że przeniesiony na poziom pojedynczego konta.
Jest w tym jednak zgrzyt. Żeby udowodnić, że nie jesteśmy sztuczną inteligencją, oddajemy platformie nagranie własnej twarzy. Rozwiązanie problemu z AI polega więc na tym, że Meta zbiera od użytkowników dane, które jeszcze niedawno kojarzyły się głównie z kontrolą graniczną.
Co z twoimi danymi, o tym Meta milczy
I tu pojawia się najważniejsza luka w całym komunikacie. Meta dokładnie opisała, jak zdobyć odznakę, ale nie wyjaśniła, co dzieje się z nagraniem po weryfikacji. W oficjalnym ogłoszeniu nie ma słowa o tym, jak długo firma trzyma selfie, czy je usuwa, ani czy zamienia je na jakiś biometryczny wzorzec twarzy. Dla mechanizmu, który porównuje twarz z nagrania ze zdjęciami profilowymi, to poważne przemilczenie.
Dla użytkownika w Polsce ma to konkretne znaczenie. Nagranie twarzy może być traktowane jako dane biometryczne. Te w Unii Europejskiej podlegają szczególnej ochronie na mocy RODO, a ich przetwarzanie wymaga wyraźnej podstawy prawnej. Meta nie podała, kiedy i w jakich krajach odznaka ruszy. Na razie nie wiadomo, czy i jak trafi do polskich użytkowników ani na jakich zasadach wobec europejskich przepisów. To samo napięcie między platformą a ochroną prywatności widać było niedawno, gdy Bruksela zarzuciła TikTokowi zbyt słabą ochronę prywatności kont nieletnich. Kierunek regulacyjny jest jasny, a rozpoznawanie twarzy to dokładnie ten obszar, który europejscy urzędnicy trzymają pod lupą.
Na razie odznaka jest dobrowolna. Nikt nie musi nagrywać selfie, żeby dalej korzystać z Facebooka. Pytanie brzmi, jak długo pozostanie opcją, jeśli zweryfikowane konta zaczną dostawać lepszą widoczność w Marketplace czy w wyszukiwarce znajomych. Dobrowolność, która zamienia się w realną przewagę, przestaje być w pełni dobrowolna.
Pierwsza Misja AI · Kodożercy
Rozumiesz zagrożenia AI, gdy rozumiesz, jak naprawdę działa
Kurs Pierwsza Misja AI ma dedykowaną lekcję o ciemnej stronie sztucznej inteligencji: fałszywe konta, deepfake’i i manipulacja. Zanim zaczniesz się bać, zacznij rozumieć.
Poznaj pełny program →

Podsumowanie
Facebook Verified to darmowa odznaka, którą Meta wprowadza, żeby odróżnić prawdziwych ludzi od kont generowanych przez sztuczną inteligencję. Zdobywa się ją przez krótkie selfie wideo porównywane ze zdjęciami z profilu. Jest dostępna dla pełnoletnich kont w dobrej kondycji i rusza fazowo, najpierw na wybranych rynkach, w Marketplace, sekcji randkowej i grupach. Firma zastrzega, że znaczek potwierdza tylko to, że za kontem stoi realny człowiek, a nie jego uczciwość. Największą niewiadomą jest to, co dzieje się z nagraniem twarzy, bo Meta nie wyjaśniła, jak długo je przechowuje. Pytanie kiedy i czy odznaka w ogóle ruszy nad Wisłą oraz jak pogodzi rozpoznawanie twarzy z unijnymi zasadami ochrony danych biometrycznych.
Newsletter · DevstockAcademy & Kodożercy
Bądź na bieżąco ze światem IT, AI i automatyzacji
Co wtorek: newsy z branży, praktyczne tipy i narzędzia które warto znać. Zero spamu.




