Skip to content
LIVE: Agenci AI
czwartek 27 sierpnia, 20:00 - bezpłatnie, prezent dla obecnych
Zapisz się
LIVE: Agenci AI, 27.08
Zapisz się
logo Devstock
  • O nas
  • Moduły Akademii
    • Moduł 1
    • Moduł 2
    • Moduł 3
    • Pozostałe moduły
  • Kursy AI i IT
    • Pierwsza Misja AI (Podstawy)
    • Automatyzacje z n8n 2.0
    • Frontend Master 2026
  • Blog
  • Kontakt
  • O nas
  • Moduły Akademii
    • Moduł 1
    • Moduł 2
    • Moduł 3
    • Pozostałe moduły
  • Kursy AI i IT
    • Pierwsza Misja AI (Podstawy)
    • Automatyzacje z n8n 2.0
    • Frontend Master 2026
  • Blog
  • Kontakt
Live Agenci AI, czwartek 27 sierpnia o 20:00, udział bezpłatny - zapisz się
Bezpieczeństwo i Jakość

Numery z Rosji w fotoradarze. A fotoradary w Polsce?

  • 25 sie, 2026
  • Komentarze 0
fotoradary w Polsce - obudowa fotoradaru na słupie przy jezdni, w tle rozmyta droga wielopasmowa w dziennym świetle

Urządzenie, które Słowacy kupili jako NERO R-ONE od dostawcy z papierami na Cypr, okazało się rosyjskim fotoradarem CORDON PRO.M z Petersburga. W jego oprogramowaniu siedzi dwanaście rosyjskich numerów telefonu ukrytych przed panelem zarządzania. Jest też drugi modem komórkowy, którego nie ma w dokumentacji, i konto administratora z hasłem zaszytym na stałe. U nas od razu padło pytanie, czy to samo stoi przy naszych drogach. Rosyjska konstrukcja z tej rodziny trafiła na polski rynek dziesięć lat temu. Fotoradary w Polsce to jednak sprzęt niemiecki, francuski i polski, a na opublikowanej liście GITD nie ma ani jednego Cordona.

Dwanaście numerów, ośmiocyfrowy kod i modem spoza dokumentacji

Analizę wykonał Narodowy Urząd Bezpieczeństwa Słowacji, a jej wynik ma dziesięć stron i klauzulę pozwalającą na swobodne rozpowszechnianie. Dokument nosi datę 11 sierpnia 2026 i jest dostępny w całości do pobrania. Warto go przeczytać, bo relacje prasowe wyostrzyły kilka rzeczy, które w oryginale brzmią ostrożniej.

Numerów jest dokładnie dwanaście i mają prefiksy +78 oraz +79. Analitycy rozbili je na operatorów: osiem komórkowych MegaFona z rejonu Petersburga, jeden MTS-a z tego samego obszaru, dwa stacjonarne z Petersburga i jeden Tele2 z Kuzbasu. W interfejsie administracyjnym żaden z nich się nie pokazuje.

Sam mechanizm działa prościej, niż sugeruje słowo “tylne wejście”. Modem przyjmuje wiadomości w formacie kod:komenda, gdzie kod to ośmiocyfrowa liczba z konfiguracji urządzenia. Raport wymienia sześć obsługiwanych komend i nie ma wśród nich niczego spektakularnego. Są to restart urządzenia, restart modemu, oddzwonienie, przełączenie w tryb oczekiwania na połączenie, przełączenie w tryb pracy sieciowej i odczyt numeru seryjnego. Sam SMS też nie wystarczy. Wiadomość musi przyjść z zapisanego numeru, a nadawca musi znać ten ośmiocyfrowy kod. Poważniejsze jest to, co dzieje się przy połączeniu głosowym, bo wtedy urządzenie uruchamia mgetty i pppd, czyli klasyczny zestaw do zdalnego dostępu przez modem.

Do tego dochodzi drugi moduł 3G/4G, nieujęty w żadnej dokumentacji, ze swoim gniazdem karty SIM za pokrywą dostępną z zewnątrz. W badanym egzemplarzu nie było karty SIM w żadnym z dwóch gniazd. Tego zdania w relacjach prasowych zabrakło, a zmienia ono proporcje: kanał był przygotowany, ale nie był uruchomiony. Autorzy dodają jednak, że włożenie karty to prosta operacja, którą da się wykonać w terenie, nie wchodząc w pole widzenia obiektywu.

Oprogramowanie z certyfikatu nie mogło się uruchomić na tym procesorze

Najmocniejsze ustalenie raportu przeszło u nas prawie bez echa, a dotyczy legalizacji przyrządu pomiarowego. Fotoradar musi mieć zatwierdzenie typu, a zatwierdzenie obejmuje konkretne oprogramowanie pomiarowe o określonej sumie kontrolnej. Ta suma ma potwierdzać, że urządzenie liczy prędkość wersją programu objętą zatwierdzeniem.

Analitycy sprawdzili, co naprawdę kryje się pod sumą kontrolną z certyfikatu. Znaleźli plik o wielkości 85 721 bajtów, skompilowany na 32-bitową architekturę Intela, podczas gdy w kamerze pracuje 64-bitowy procesor ARM. Ten plik nie mógłby się uruchomić na tym urządzeniu w żadnych okolicznościach. Ktoś zadbał o to dodatkowo: wstawił do niego jeden nadmiarowy bajt i usunął symbole potrzebne do konsolidacji.

Rola tego pliku sprowadza się do jednego. Panel internetowy wyświetla jego sumę kontrolną i pokazuje operatorowi, że certyfikat się zgadza. Pomiar wykonuje w tym czasie zupełnie inna biblioteka, której nikt nie certyfikował.

Ukryte numery telefonu to problem służb. Rozjazd między programem z certyfikatu a tym liczącym prędkość dotyka za to każdego zmierzonego kierowcy. Dotyczy też urzędu, który zatwierdzenie wydał. Skutki prawne takiej rozbieżności wymagają osobnej oceny, a raport techniczny ich nie przesądza.

Skąd w Polsce wzięła się rosyjska konstrukcja fotoradaru

Rodzina Cordon nie jest w Polsce nowością. W grudniu 2015 roku Główny Urząd Miar wydał zatwierdzenie typu dla urządzenia o nazwie INTEGRA 3D, czyli przystosowanej do polskiego rynku wersji rosyjskiego fotoradaru Cordon firmy Simicon. Na rynek wprowadzała je spółka Videoradar, a same urządzenia były składane w Polsce na licencji.

W sierpniu 2020 roku INTEGRA 3D+ mierzyła prędkość na S8 w Warszawie podczas pokazu dla dziennikarzy i policji. Ciekawy szczegół z tamtej prezentacji: operator zdalnie połączył się z urządzeniem tego samego typu wiszącym nad skrzyżowaniem w chorwackiej Rijece. Zdalny dostęp do fotoradaru jest zwyczajną funkcją tej klasy sprzętu, nie oznaką niczego złego.

Linia ma dalszy ciąg i prowadzi do państwowej zbrojeniówki. Fotorapid PRO produkuje ZURAD, spółka należąca do PIT-RADWAR w grupie PGZ. Przedstawiciele producenta mówili o nim wprost: “Fotorapid PRO jest dalekim rozwinięciem fotoradaru INTEGRA 3D, który był produkowany w Polsce na rosyjskiej licencji”. To cytat sprzed pięciu lat i to sam wytwórca opowiada o własnym rodowodzie.

Fotorapid PRO dostał świadectwo wzorcowania z Urzędu Miar w Gdańsku, a potem wygrał przetarg Rudy Śląskiej na urządzenie przy “zakręcie mistrzów” na Drogowej Trasie Średnicowej. Według doniesień z kwietnia 2022 roku zaczął tam rejestrować wykroczenia 1 marca tamtego roku. To był przetarg miejski, nie zamówienie inspekcji transportu. Dzisiejszego stanu tego urządzenia nie ustaliliśmy.

Fotoradary w Polsce: co naprawdę stoi w systemie CANARD

Tu kończą się domysły, bo inspekcja transportu drogowego opublikowała kiedyś rozbicie swojej floty na modele. Na 20 lutego 2025 roku było to 474 urządzenia stacjonarne. Trzon stanowiły 302 MultaRadary CD i 147 urządzeń MESTA Fusion RN. Reszta to 14 Fotorapidów CM, 8 TraffiStarów SR520, 2 TraffiStary SR390 i 1 Fotorapid CF.

Nowsze dane są ogólniejsze. Podsumowanie działalności CANARD za 2025 rok podaje 487 fotoradarów. Do tego dochodzi 80 urządzeń odcinkowego pomiaru prędkości i 55 rejestratorów przejazdu na czerwonym świetle. Rozbicia na modele już tam nie ma. Luty 2025 pozostaje więc ostatnim publicznym zestawieniem mówiącym, czyj sprzęt stoi przy drogach.

Na tamtej liście nie ma ani NERO R-ONE, ani żadnego Cordona, ani Fotorapida PRO. Trzon floty to sprzęt niemiecki i francuski, a polskiego było piętnaście sztuk na 474.

Jeszcze ciekawszy jest kierunek, w którym to poszło. W grudniu 2021 roku inspekcja miała ponad 430 fotoradarów i pisała o nich tak: “większość z nich to urządzenia Fotorapid CM, które są już wyeksploatowane i często się psują”. Zaplanowano wtedy wymianę 247 sztuk za ponad 24,5 miliona złotych. Polski sprzęt był trzonem systemu i przez cztery lata prawie z niego zniknął, wypchnięty przez Jenoptika i MESTĘ.

Pierwsza Misja AI · Kodożercy

Rozumiesz zagrożenia AI, gdy rozumiesz jak naprawdę działa.

Kurs Pierwsza Misja AI ma osobną lekcję o ciemnej stronie AI: halucynacje, deepfakes, manipulacja. Zanim zaczniesz się bać, zacznij rozumieć.

Poznaj pełny program →
Pierwsza Misja AI - Kodożercy

Czy polskie urządzenia mają rosyjskie tylne wejście

Nie ma żadnej podstawy, żeby tak twierdzić, i trzeba to powiedzieć wprost. Słowacy zbadali jeden egzemplarz CORDON PRO.M, który stanął na ich drodze. Polskiego urządzenia nikt w tym raporcie nie otwierał, nie rozbierał i nie analizował.

Pokrewieństwo konstrukcyjne to nie to samo co wspólne oprogramowanie. Między rosyjskim Cordonem z 2015 roku a dzisiejszym Fotorapidem PRO leżą lata rozwoju, inny wytwórca i inny łańcuch dostaw. Producent nazywa to “dalekim rozwinięciem” i nic w dostępnych materiałach nie pozwala tego zweryfikować w żadną stronę.

Rzetelnie da się powiedzieć tyle: rodowód konstrukcji prowadzi do Petersburga, a stan dzisiejszego oprogramowania w polskich urządzeniach jest niesprawdzony publicznie. To dwa osobne zdania i sklejanie ich w jedno byłoby nadużyciem.

Sam raport zostawia natomiast jeden akapit, który wykracza poza egzemplarz słowacki. Autorzy piszą, że z bardzo wysokim prawdopodobieństwem ustalenia dotyczą kamer CORDON PRO.M w ogóle, a nie tylko wersji sprzedanej Słowacji. To zdanie mówi o rosyjskiej linii produktowej i tam się kończy.

Co z tej sprawy zostaje naprawdę do sprawdzenia

Najbardziej użyteczna część tej historii dotyczy procedur, przez które urządzenie przeszło po drodze. Dostawca przeszedł zamówienie publiczne na 279 urządzeń za blisko 30 milionów euro, podając papiery cypryjskiej spółki bez historii działalności. Do tego przeszedł legalizację przyrządu pomiarowego z plikiem, który nie mógł się uruchomić na docelowym procesorze. Dopiero opozycja parlamentarna zwróciła uwagę na podobieństwo do rosyjskiego sprzętu.

W Polsce mamy narzędzie stworzone dokładnie do takich sytuacji. To procedura uznania dostawcy za dostawcę wysokiego ryzyka, opisana w ustawie o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa. Pisaliśmy o niej niedawno, kiedy ministerstwo opublikowało ścieżkę takiego postępowania. Dopóki żadnego postępowania nikt nie wszczął, żaden termin nie biegnie i nic się samo nie wydarzy.

Druga rzecz dotyczy pytania, które zamówienia publiczne rzadko zadają. Zgodność z papierami odpowiada na pytanie o pochodzenie części, a nie o zachowanie urządzenia w sieci. Ten sam mechanizm opisywaliśmy przy kamerach na okrętach brytyjskiej marynarki, gdzie sprzęt spełniał wymagania listy zakazanych podzespołów i mimo to odzywał się tam, gdzie nie powinien. Pokrewny problem opisujemy dziś przy masowo przejmowanych kamerach przemysłowych, gdzie o skali przesądziły luki łatane od 2021 roku.

Podsumowanie

Raport słowackiego urzędu opisuje jedno urządzenie i znajduje w nim dwie rzeczy. Pierwsza to ukryte kanały zdalnego dostępu, od wbudowanej listy rosyjskich numerów po konto administratora z zaszytym hasłem. Druga jest poważniejsza, choć mniej efektowna: program wskazany w certyfikacie legalizacyjnym nie był tym, który faktycznie liczył prędkość. Polski wątek dotyczy wyłącznie rodowodu konstrukcji. Od 2015 roku składano u nas licencyjną wersję Cordona, a jej dalekim potomkiem jest Fotorapid PRO z państwowej zbrojeniówki. Nie ma natomiast żadnego dowodu, że nasze urządzenia mają te same podatności, a ostatnie publiczne rozbicie floty CANARD nie wymienia Cordona. Zamówienia publiczne sprawdzają dziś, czyje papiery ma urządzenie. Sprawa słowacka pokazuje, że warto zaglądać też do środka i pytać, co ono robi w sieci.

Newsletter · DevstockAcademy & Kodożercy

Bądź na bieżąco ze światem IT, AI i automatyzacji

Co wtorek: newsy z branży, praktyczne tipy i narzędzia które warto znać. Zero spamu.


Udostępnij na:
Mateusz Wojdalski

Specjalista SEO i content marketingu w Devstock. Zajmuję się strategią treści, automatyzacją procesów marketingowych i wdrożeniami AI w codziennej pracy. Badam nowe narzędzia, adaptuję je do realnych zadań i piszę o tym, co faktycznie działa.

Paint wtapia w obrazy AI niewidzialny znak wodny
Rozporządzenie PPWR: rejestracja w każdym kraju UE
Live Agenci AI, czwartek 27 sierpnia o 20:00, udział bezpłatny - zapisz się
Banner reklamowy Frontend Master 2026

Najnowsze wpisy

Thumb
Odszkodowanie za wyciek danych: skarga UODO czy
25 sie, 2026
Thumb
Luka zero-click w Zoomie: jeden badacz i
25 sie, 2026
Thumb
Kamery Dahua przejęte. Reset może nie usunąć
25 sie, 2026
Thumb
Rozporządzenie PPWR: rejestracja w każdym kraju UE
25 sie, 2026
Thumb
Numery z Rosji w fotoradarze. A fotoradary
25 sie, 2026
Live Agenci AI, czwartek 27 sierpnia o 20:00, udział bezpłatny - zapisz się

Kategorie

  • Aktualności i Wydarzenia (86)
  • Bezpieczeństwo i Jakość (151)
  • Branża IT i Nowe Technologie (232)
  • Design i User Experience (4)
  • Narzędzia i Automatyzacja (132)
  • Programowanie i Technologie Webowe (80)
  • Rozwój kariery i Edukacja (34)

Tagi

5G AI Architektura Cyberbezpieczeństwo Feedback Frontend Git IoT JavaScript Motywacja Nauka efektywna Optymalizacja i wydajność Programowanie React.JS Rozwój osobisty WebDevelopment
Logo FitBody Center Warszawa

Odkryj zabiegi Endermologii LPG Infinity w FitBody Center Warszawa

Maszyna zabiegowa - endermologia lpg infinity
banner-reklamowy-frontend-master
Live Agenci AI, czwartek 27 sierpnia o 20:00, udział bezpłatny - zapisz się
Group-5638-1

Devstock – Akademia programowania z gwarancją pracy

🏠 ul. Bronowska 5a,
03-995 Warszawa
📞 +48 517 313 589
✉️ contact@devstockacademy.pl

Linki

  • Poznaj firmę Devstock
  • Wejdź do społeczności Devstock
  • Polityka prywatności
  • Regulamin

FitBody Center

Strona

  • Strona główna
  • Kontakt

Newsletter

Bądź na bieżąco, otrzymuj darmową wiedzę i poznaj nas lepiej!


Icon-facebook Icon-linkedin2 Icon-instagram Icon-youtube Tiktok
Copyright 2026 Devstock. Wszelkie prawa zastrzeżone
Devstock AcademyDevstock Academy
Sign inSign up

Sign in

Don’t have an account? Sign up
Lost your password?

Sign up

Already have an account? Sign in