Skip to content
logo Devstock
  • O nas
  • Moduły Akademii
    • Moduł 1
    • Moduł 2
    • Moduł 3
    • Pozostałe moduły
  • Kursy AI i IT
    • Agenci AI
    • Pierwsza Misja AI (Podstawy)
    • Automatyzacje z n8n 2.0
    • Frontend Master 2026
  • Blog
  • Kontakt
  • O nas
  • Moduły Akademii
    • Moduł 1
    • Moduł 2
    • Moduł 3
    • Pozostałe moduły
  • Kursy AI i IT
    • Agenci AI
    • Pierwsza Misja AI (Podstawy)
    • Automatyzacje z n8n 2.0
    • Frontend Master 2026
  • Blog
  • Kontakt

Bądź na bieżąco ze światem IT, AI i automatyzacjiCo wtorek: IT, AI i bezpieczeństwo w jednym mailu

Co wtorek jeden mail: newsy z branży, praktyczne tipy, narzędzia warte poznania i to, co trzeba wiedzieć o wyciekach i bezpieczeństwie IT.


Trafia do ponad 6 tys. skrzynek. Zero spamu, wypisujesz się jednym kliknięciem.

    Narzędzia i Automatyzacja

    Obsidian czy Notion: gdzie trzymać swoje notatki

    • 27 wrz, 2026
    • Komentarze 0
    Obsidian czy Notion - domowe biurko z laptopem, papierowym notatnikiem i dyskiem zewnętrznym leżącym obok

    Gdyby jutro zabrakło ci internetu na tydzień, z Obsidiana wyszedłbyś z kompletem notatek na dysku, a z Notion tylko z tym, co wcześniej zostało pobrane na urządzenie. Na planie darmowym oznaczasz takie strony ręcznie, na płatnych dochodzą ostatnio odwiedzane i ulubione, a z bazy danych schodzi automatycznie pięćdziesiąt pierwszych wierszy pierwszego widoku. To nie jest szczegół techniczny, tylko sedno różnicy między tymi dwoma narzędziami.

    Gdzie fizycznie leżą twoje notatki w każdym z tych programów

    Obsidian pracuje na zwykłych plikach tekstowych w formacie Markdown, leżących w folderze na twoim dysku. Możesz je otworzyć w notatniku systemowym, przeszukać wyszukiwarką plików i skopiować na pendrive. Program jest nakładką na ten folder, a nie miejscem, w którym dane mieszkają.

    Notion działa odwrotnie. Twoje strony żyją na serwerach usługi, a aplikacja na komputerze jest oknem do nich. To daje rzeczy, których Obsidian nie ma z natury: wspólną pracę kilku osób na jednej stronie, uprawnienia i dostęp z dowolnego urządzenia bez konfigurowania czegokolwiek.

    Producent Obsidiana pisze na stronie cennika wprost, że dane zostają lokalnie i program nie zbiera telemetrii. Do samego startu nie trzeba nawet zakładać konta. To jest deklaracja o konkretnych konsekwencjach, a nie hasło reklamowe.

    Konsekwencja pierwsza jest przyjemna. Kopia zapasowa notatek to skopiowanie folderu, a synchronizacja może iść dowolnym narzędziem, którego już używasz.

    Konsekwencja druga jest mniej przyjemna. Nikt tego folderu za ciebie nie pilnuje. Obsidian ma wprawdzie wbudowane lokalne migawki notatek, domyślnie z siedmiu dni, ale producent sam zaznacza, że nie zastępują one kopii zapasowej. Awaria dysku bez kopii nadal oznacza koniec notatek.

    Jest jeszcze trzecia konsekwencja, najrzadziej wymieniana, a dla wielu osób rozstrzygająca. Skoro notatki to zwykłe pliki, możesz użyć do nich dowolnych narzędzi spoza programu. Przeszukać je poleceniem w wierszu poleceń, wrzucić do repozytorium Git i mieć pełną historię zmian, przepuścić przez własny skrypt. Notion takiego dostępu nie daje, bo do jego treści wchodzi się przez interfejs albo przez programistyczne połączenie z usługą.

    Dla osoby technicznej to bywa najmocniejszy argument po stronie Obsidiana. Dla osoby nietechnicznej nie znaczy kompletnie nic i nie ma sensu udawać, że jest inaczej.

    Jak naprawdę wygląda praca bez internetu w Notion

    Notion ma tryb pracy bez sieci i warto wiedzieć dokładnie, co on obejmuje, bo zwykle wyobrażamy sobie coś szerszego.

    Według pomocy Notion działa on w aplikacji na komputer i w aplikacji na telefon, natomiast nie działa w przeglądarce. Stronę udostępniasz sobie bez sieci ręcznie, przełącznikiem w menu strony. Na planach płatnych Notion dodatkowo sam pobiera strony ostatnio odwiedzane i te oznaczone gwiazdką.

    Ograniczenia są konkretne i to one decydują o przydatności. Z bazy danych pobiera się pięćdziesiąt pierwszych wierszy pierwszego widoku. Podstrony nie schodzą razem ze stroną nadrzędną, więc każdą trzeba pobrać osobno. Nie działają też osadzone treści z innych usług, bloki AI, formularze i przyciski.

    Przełóżmy to na konkretną sytuację. Baza z dwustoma zadaniami klienta pokaże ci w samolocie pięćdziesiąt pozycji, chyba że wcześniej pobierzesz dodatkowe rekordy. Notatka ze spotkania z dziesięcioma podstronami pokaże samą stronę główną, jeśli reszty nie pobrałeś osobno.

    Obsidian tego problemu nie ma, bo pliki i tak leżą na dysku. Dla osoby, która regularnie pracuje w pociągu albo w miejscu ze słabym zasięgiem, ta jedna różnica bywa ważniejsza od wszystkich funkcji razem.

    Ile kosztuje Obsidian, a ile Notion

    Obsidian jest darmowy i to nie jest wersja okrojona. Płaci się wyłącznie za usługi dodatkowe. Synchronizacja między urządzeniami kosztuje 4 dolary miesięcznie przy płatności rocznej albo 5 dolarów przy miesięcznej. Publikowanie notatek jako strony internetowej to 8 dolarów za witrynę miesięcznie przy płatności rocznej albo 10 dolarów przy miesięcznej.

    Osobną pozycją jest licencja komercyjna za 50 dolarów rocznie na osobę. Producent zaznacza przy niej, że nie jest wymagana, a zachęca do jej wykupienia jako formy wsparcia niezależnego zespołu. Dla firmy oznacza to, że korzystanie z programu w pracy nie wymaga zakupu.

    Notion wycenia się na miejsca w przestrzeni roboczej. Na stronie cennika oglądanej z Polski plan Plus kosztuje 9,50 euro za osobę miesięcznie przy rozliczeniu rocznym, a Business 19,50 euro. Przy płatności co miesiąc stawki są wyższe, bo producent podaje oszczędność do 20 procent dla rozliczenia rocznego. Wyżej stoi Enterprise z ceną negocjowaną.

    Co dostajesz na darmowym Notion, a czego nie

    Plan darmowy Notion jest hojny dla jednej osoby i wyraźnie skąpszy dla zespołu. Pojedynczy użytkownik ma nieograniczoną liczbę stron. Przestrzeń z dwiema osobami i więcej trafia na limit bloków treści, po którym można dalej czytać i porządkować materiał, ale nie da się dodawać nowego.

    Do tego dochodzą trzy ograniczenia, które w praktyce doskwierają najbardziej. Pliki wgrywasz do 5 MB każdy. Gości spoza przestrzeni możesz zaprosić dziesięcioro. Historia zmian sięga siedmiu dni.

    Ostatnia z tych liczb jest najważniejsza i łatwo ją zignorować. Siedem dni to zakres, w którym cofniesz zmianę samodzielnie. Przy starszej pomyłce Notion deklaruje, że pomoc techniczna może odzyskać migawkę strony do trzydziestu dni wstecz, ale zależysz wtedy od zgłoszenia i od cudzej decyzji.

    Limit 5 MB na plik też doskwiera szybciej, niż się wydaje. Zdjęcie z telefonu bez kompresji często przekracza ten próg, a skan umowy w dobrej jakości prawie zawsze. W praktyce plan darmowy nadaje się do tekstu i prostych tabel, a nie do gromadzenia dokumentów firmy.

    Dziesięcioro gości zewnętrznych brzmi z kolei nieźle, dopóki nie zaczniesz wpuszczać klientów do pojedynczych stron. Wtedy ten limit kończy się w kilka tygodni i decyzja o planie płatnym zapada sama.

    Funkcje sztucznej inteligencji Notion dokłada do planów płatnych, z ograniczonym dostępem próbnym na planach niższych. Własne agenty są dodatkiem do planów Business i Enterprise, rozliczanym osobno: 10 dolarów za tysiąc kredytów miesięcznie.

    Czego Obsidian nie zrobi, choćby bardzo chciał

    Ta sekcja jest potrzebna, bo argument o własności danych łatwo przeważa dyskusję w jedną stronę.

    Obsidian jest programem dla jednej osoby. Wspólna praca kilku osób na tej samej notatce w tej samej chwili nie jest tym, do czego został zbudowany. Synchronizacja współdzielonego zbioru istnieje w płatnej usłudze, ale to nadal nie jest edycja we dwoje jednocześnie.

    Nie ma też szczegółowych uprawnień. W Notion nadajesz osobie dostęp tylko do jednej sekcji i możesz go odebrać. We współdzielonym zbiorze płatnej synchronizacji Obsidiana każdy współpracownik dostaje takie same prawa jak właściciel, poza zapraszaniem kolejnych osób.

    Trzecia rzecz to bazy danych, choć tu przewaga stopniała. Obsidian ma dziś wbudowany moduł baz z widokami w postaci tabeli, listy, kart i tablicy, z filtrowaniem, sortowaniem i grupowaniem. Widok mapy wymaga osobnej wtyczki i tak samo bywa z kolejnymi układami. Notion nadal wygrywa dojrzałością powiązań między bazami i pracą zespołową.

    I rzecz czwarta, najbardziej prozaiczna. Notion działa od razu po zalogowaniu i nie wymaga żadnych decyzji. Obsidian po instalacji jest pustym folderem, a sposób pracy musisz wymyślić sam. Dla jednych to zaleta, dla innych powód, żeby odłożyć program po tygodniu.

    Co się dzieje, gdy przestajesz płacić albo chcesz odejść

    To jest pytanie, które zadaje się najrzadziej, a bywa najważniejsze po trzech latach zbierania notatek.

    W Obsidianie odejście nie istnieje jako problem. Pliki są twoje, leżą w folderze i otworzy je każdy edytor tekstu. Rezygnacja z płatnej synchronizacji zabiera synchronizację, a nie notatki.

    W Notion sprawa wymaga świadomej decyzji. Usługa pozwala wyeksportować przestrzeń do plików, ale eksport nie jest wierną kopią tego, co widziałeś na ekranie. Strony trafiają do Markdowna, a bazy do plików CSV z osobnymi plikami dla podstron. Notion zaznacza przy tym, że takiego eksportu nie da się od razu odtworzyć przez ponowny import, więc powiązania, układ i osadzone elementy trzeba po migracji sprawdzić samodzielnie.

    Praktyczny wniosek nie polega na odradzaniu Notion. Polega na czymś innym: jeżeli budujesz tam coś, od czego zależy twoja praca, rób eksport raz na kwartał i trzymaj go poza usługą. Ta sama zasada obowiązuje przy narzędziach projektowych, o czym pisaliśmy przy wyborze między Figmą a Adobe XD, i przy usługach chmurowych, które opisujemy w porównaniu AWS z Azure.

    Wtyczki w Obsidianie, czyli wolność, która kosztuje

    Obsidian nadrabia braki wtyczkami tworzonymi przez społeczność i to jest zarazem jego największa siła, i największa pułapka. Warto wiedzieć, na co się piszesz.

    Siła jest realna. Kalendarz, tablica zadań, wykresy powiązań między notatkami, własne szablony i skróty – to wszystko da się dołożyć ponad to, co program ma wbudowane. Osoba, która lubi układać sobie narzędzie pod siebie, dostaje tu pole, jakiego Notion nie daje.

    Pułapka ma dwie warstwy. Pierwsza to czas. Konfigurowanie zestawu wtyczek potrafi zająć więcej godzin niż samo pisanie notatek przez pierwszy miesiąc. Zjawisko jest na tyle powszechne wśród użytkowników takich programów, że dorobiło się własnej nazwy: porządkowanie narzędzia zamiast pracy.

    Druga warstwa jest poważniejsza. Wtyczkę robi zwykle jedna osoba w wolnym czasie. Kiedy przestaje ją rozwijać, twój sposób pracy zostaje z komponentem bez opieki. Nie stracisz przez to notatek, bo one są zwykłym tekstem, ale stracisz sposób, w jaki je oglądałeś.

    Z tego wynika praktyczna zasada dla kogoś, kto zaczyna. Trzymaj rdzeń notatek w czystym Markdownie, czytelnym bez żadnej wtyczki. Wtyczek używaj do oglądania i porządkowania, a nie do przechowywania treści. Wtedy awaria dowolnego dodatku kosztuje cię wygodę, a nie materiał.

    Notion działa odwrotnie i ma to swoje zalety. Nie musisz niczego wybierać ani utrzymywać, bo wszystko przychodzi od producenta w jednym pakiecie. Płacisz za to brakiem możliwości dołożenia rzeczy, której producent nie przewidział.

    Ta różnica ma też wymiar czysto praktyczny przy wdrażaniu nowej osoby. Nowy pracownik dostaje w Notion odnośnik i po dziesięciu minutach pracuje. W Obsidianie dostaje folder z plikami oraz listę wtyczek, które trzeba zainstalować i ustawić tak samo jak u reszty zespołu. Przy jednej osobie to bez znaczenia, przy rotacji w zespole robi się z tego stała praca.

    Pierwsza Misja AI · Kodożercy

    Używasz AI codziennie, ale czy robisz to dobrze?

    Kurs Pierwsza Misja AI pokaże Ci techniki promptowania, które naprawdę działają. Praktyczne ćwiczenia na żywym modelu, gamifikacja i certyfikat.

    Sprawdź program kursu →
    Pierwsza Misja AI - Kodożercy

    Jak wybrać w swojej sytuacji

    Odpowiedź układa się wokół trzech pytań i zwykle zapada już przy pierwszym z nich.

    Czy pracujesz sam czy z zespołem? Przy pracy solo obie aplikacje mają bezpłatny wariant, więc decyduje co innego: jeśli zależy ci na lokalnych plikach i pełnej pracy bez sieci, wygrywa Obsidian, a jeśli na gotowym systemie bez konfigurowania, wygodniejszy bywa Notion. Z zespołem wybierasz Notion, bo współpraca jest tam wbudowana, a w Obsidianie dorabiana.

    Czy notatki muszą działać bez internetu? Jeżeli regularnie pracujesz w drodze, Obsidian rozwiązuje ten problem z definicji. W Notion trzeba pamiętać o wcześniejszym pobraniu stron, a z bazy zejdzie automatycznie pięćdziesiąt pierwszych wierszy, chyba że dobierzesz kolejne rekordy ręcznie.

    Czy budujesz w tym coś, co ma przetrwać dziesięć lat? Zwykłe pliki tekstowe otworzy za dekadę każdy edytor i to jest realna przewaga Obsidiana. Warto tylko wiedzieć, że sama treść przenosi się gładko, a własne rozszerzenia składni, właściwości notatek i pliki baz mogą wymagać dostosowania.

    Jest też odpowiedź czwarta, wcale nie kompromisowa: używanie obu do różnych rzeczy. Notatki własne, przemyślenia i materiały do pisania w Obsidianie na dysku. Projekty zespołowe, zadania i dokumenty wspólne w Notion. To nie jest brak decyzji, tylko przyznanie, że te programy rozwiązują dwa różne problemy.

    Najczęstsze pytania

    Czy Obsidian jest darmowy także do pracy zawodowej?

    Tak. Producent podaje, że licencja komercyjna nie jest wymagana, choć zachęca do jej wykupienia jako wsparcia. Kosztuje ona 50 dolarów rocznie na osobę. Płatne i opcjonalne pozostają też synchronizacja oraz publikowanie notatek w sieci.

    Czy da się przenieść notatki z Notion do Obsidiana?

    Tak, przez eksport przestrzeni do Markdowna i plików CSV. Strony trafiają do Markdowna, a bazy do CSV. Powiązania między bazami zapisują się jako zwykłe adresy i nie odtwarzają się po imporcie, więc po migracji czeka cię porządkowanie.

    Ile stron pobiera Notion do pracy bez internetu?

    Tyle, ile ręcznie oznaczysz, a na planach płatnych dodatkowo strony ostatnio odwiedzane i ulubione. Z baz danych pobiera się pięćdziesiąt pierwszych wierszy pierwszego widoku, a podstrony nie schodzą razem ze stroną nadrzędną.

    Czy Obsidian nadaje się dla zespołu?

    Do wspólnego czytania i wymiany notatek tak, zwłaszcza przy współdzielonym zbiorze w płatnej synchronizacji. Do jednoczesnej edycji tego samego dokumentu i do nadawania uprawnień poszczególnym osobom nie. Tam Notion jest wyraźnie lepszym wyborem.

    Podsumowanie

    Różnica sprowadza się do miejsca, w którym leży plik. Obsidian trzyma notatki jako zwykłe pliki tekstowe na twoim dysku i jest darmowy nawet w pracy zawodowej. Opcjonalne są w nim synchronizacja za 4 dolary miesięcznie i publikowanie za 8 przy rozliczeniu rocznym, a także dobrowolna licencja komercyjna za 50 dolarów rocznie. Notion trzyma notatki na swoich serwerach i kosztuje 9,50 euro za osobę na planie Plus przy rozliczeniu rocznym. W zamian daje współpracę, uprawnienia i dojrzalsze bazy danych, bo wbudowany moduł baz w Obsidianie jest młodszy. Praca bez internetu wypada tu jednoznacznie: w Notion stronę trzeba wcześniej pobrać, podstrony pobiera się osobno, a z bazy schodzi automatycznie pięćdziesiąt pierwszych wierszy. Jeżeli pracujesz sam i w drodze, wybierz Obsidiana. Jeżeli pracujesz z ludźmi, wybierz Notion i rób kwartalny eksport poza usługę.

    Newsletter · DevstockAcademy & Kodożercy

    Bądź na bieżąco ze światem IT, AI i automatyzacji

    Co wtorek: newsy z branży, praktyczne tipy i narzędzia które warto znać. Zero spamu.


    Udostępnij na:
    Mateusz Wojdalski

    Specjalista SEO i content marketingu w Devstock. Zajmuję się strategią treści, automatyzacją procesów marketingowych i wdrożeniami AI w codziennej pracy. Badam nowe narzędzia, adaptuję je do realnych zadań i piszę o tym, co faktycznie działa.

    AWS czy Azure: co wybrać dla polskiej firmy w 2026
    GitLab czy Bitbucket: co wybrać do repozytorium
    Pudelko kursu Agenci AI od Kodozercow z robotem i schematem przeplywu agentow
    Banner reklamowy Frontend Master 2026

    Najnowsze wpisy

    Thumb
    SMS API – jak zautomatyzować wysyłkę wiadomości
    19 paź, 2026
    Thumb
    Nowoczesne biuro – jaki sprzęt ułatwia codzienną
    18 paź, 2026
    Thumb
    Tabela przestawna w Excelu krok po kroku
    22 paź, 2026
    Thumb
    Polskie znaki na klawiaturze i w SMS.
    21 paź, 2026
    Thumb
    Strona niezabezpieczona: Chrome pyta o zgodę przed
    21 paź, 2026
    Thumb
    Microsoft: agenci AI Storm-0940 w ataku przez
    21 paź, 2026
    Thumb
    LiteLLM 1.107.0 kradł klucze. Jak sprawdzić i
    21 paź, 2026

    Kategorie

    • Aktualności i Wydarzenia (142)
    • Bezpieczeństwo i Jakość (298)
    • Branża IT i Nowe Technologie (298)
    • Design i User Experience (4)
    • Narzędzia i Automatyzacja (241)
    • Programowanie i Technologie Webowe (106)
    • Rozwój kariery i Edukacja (54)

    Tagi

    5G AI Architektura Cyberbezpieczeństwo Feedback Frontend Git IoT JavaScript Motywacja Nauka efektywna Optymalizacja i wydajność Programowanie React.JS Rozwój osobisty WebDevelopment
    Logo FitBody Center Warszawa

    Odkryj zabiegi Endermologii LPG Infinity w FitBody Center Warszawa

    Maszyna zabiegowa - endermologia lpg infinity
    banner-reklamowy-frontend-master
    Pudelko kursu Agenci AI od Kodozercow z robotem i schematem przeplywu agentow
    Group-5638-1

    Devstock – Akademia programowania z gwarancją pracy

    🏠 ul. Bronowska 5a,
    03-995 Warszawa
    📞 +48 517 313 589
    ✉️ contact@devstockacademy.pl

    Linki

    • Poznaj firmę Devstock
    • Wejdź do społeczności Devstock
    • Polityka prywatności
    • Regulamin

    FitBody Center

    Strona

    • Strona główna
    • Kontakt

    Newsletter

    Bądź na bieżąco, otrzymuj darmową wiedzę i poznaj nas lepiej!


    Icon-facebook Icon-linkedin2 Icon-instagram Icon-youtube Tiktok
    Copyright 2026 Devstock. Wszelkie prawa zastrzeżone
    Devstock AcademyDevstock Academy
    Sign inSign up

    Sign in

    Don’t have an account? Sign up
    Lost your password?

    Sign up

    Already have an account? Sign in