Detektor AI to program, który szacuje, jak bardzo prawdopodobne jest, że tekst napisał model językowy. Nie wskazuje autora i niczego nie udowadnia. Najlepiej opisuje to sam Ośrodek Przetwarzania Informacji, twórca Jednolitego Systemu Antyplagiatowego (JSA), z którego korzystają polskie uczelnie. W dokumentacji systemu pisze, że stworzenie narzędzia, które wskazywałoby, czy autor korzystał z AI, “jest aktualnie praktycznie niemożliwe”. Badania niezależnych zespołów pokazują to samo: detektory nieźle rozpoznają tekst w całości ludzki, gubią się przy tekstach poprawianych i mieszanych, a bywają niesprawiedliwe wobec osób piszących w obcym języku. W tym przewodniku zestawiamy narzędzia z wynikami badań, wyjaśniamy, jak promotor sprawdza pracę w JSA, i podpowiadamy, co zrobić, gdy ktoś zarzuca ci tekst napisany przez AI, choć pisałeś sam.
Czy detektory AI działają? Krótka odpowiedź
Działają jako sygnał ostrzegawczy, nie jako dowód. Wynik detektora to liczba albo podkreślony fragment, które mówią “ten tekst jest podobny do tekstów generowanych maszynowo”. Dlaczego jest podobny, tego narzędzie nie wie.
Jedno z najszerszych niezależnych badań z 2023 roku, opublikowane w “International Journal for Educational Integrity” przez zespół Debory Weber-Wulff, sprawdziło 14 narzędzi. Wniosek autorów brzmi wprost: detektory nie są “ani dokładne, ani wiarygodne”. Żadne nie przekroczyło 80% trafności, a tylko pięć przekroczyło 70%. Narzędzia częściej uznawały tekst z AI za ludzki niż odwrotnie, ale fałszywe oskarżenia też się zdarzały.
Nowsze badania z 2026 roku pokazują postęp, ale nie zmieniają wniosku. W pracy Marijke Van Vlasselaer, Filipa Van Droogenbroecka i współpracowników wszystkie cztery testowane narzędzia poprawnie rozpoznały teksty w całości ludzkie. Trzy z nich wyraźnie zaniżały jednak udział AI w tekstach mieszanych i “uczłowieczonych”. Autorzy piszą, że wynik detektora nie może być jedynym dowodem przy decyzjach o dużej wadze. Podobnie wypadło badanie z Omanu, również z 2026 roku. Dwa komercyjne narzędzia, Turnitin i Originality.ai, sprawdzono na 192 tekstach. Oba miały kłopot z tekstami mieszanymi i wypadały gorzej na tekstach naukowych niż humanistycznych.
Detektory AI: które narzędzie i jakie wyniki w badaniach
Ludzie szukający detektora AI najczęściej chcą wiedzieć, któremu wierzyć. Poniżej zestawienie popularnych narzędzi z wynikami niezależnych badań. Celowo pomijamy procenty skuteczności z materiałów producentów, bo nikt ich nie zweryfikował.
| Narzędzie | Gdzie się z nim spotkasz | Co pokazały niezależne badania | Jak traktować wynik |
|---|---|---|---|
| JSA, analiza SI (OPI) | polskie uczelnie, prace dyplomowe | OPI nie publikuje wskaźników skuteczności; sam opisuje ryzyko fałszywych alarmów | wskazówka dla promotora, nie werdykt |
| Turnitin | uczelnie zagraniczne | 2023: najlepszy z 14, 76% trafności; 2026: 61% trafności na 192 tekstach (badanie z Omanu), a w drugim badaniu zaniżanie udziału AI | sygnał do rozmowy |
| Originality.ai | wydawcy, agencje treści | 2026: 69% trafności na tych samych 192 tekstach, słabo na tekstach mieszanych | sygnał do rozmowy |
| GPTZero | darmowe sprawdzanie w przeglądarce | 2023: 54% trafności; 2026: zaniżał udział AI | orientacyjnie |
| ZeroGPT | darmowe sprawdzanie w przeglądarce | 2023: 59% trafności | orientacyjnie |
| Copyleaks | wydawcy, firmy | 2026: zaniżał udział AI | orientacyjnie |
| Pangram | rzadziej spotykany | 2026: najlepszy w jednym badaniu, także na tekstach “uczłowieczonych” | obiecujący, wymaga kolejnych badań |
| Klasyfikator OpenAI | wycofany | OpenAI wyłączyło go 20 lipca 2023 roku z powodu niskiej trafności | nie istnieje |
Wyników z różnych badań nie należy porównywać jeden do jednego, bo autorzy używali innych zbiorów tekstów i innych sposobów liczenia trafności. Naszym zdaniem najważniejszy jest ostatni wiersz. W styczniu 2023 roku OpenAI udostępniło własny klasyfikator, a w swoich testach na angielskich tekstach rozpoznawało nim zaledwie 26% tekstów z AI. Jednocześnie 9% tekstów ludzkich oznaczało jako maszynowe. Pół roku później wyłączyło narzędzie, podając jako powód niską trafność. Skoro nawet twórca ChatGPT wycofał własny detektor z powodu niskiej trafności, trudno oczekiwać cudów od darmowej strony z reklamami.
Druga uwaga dotyczy języka. Prawie wszystkie badania robiono na tekstach angielskich. Skuteczność detektorów na polskich tekstach jest słabo zbadana, a my nie znaleźliśmy niezależnego badania na ten temat.
Jak działa detektor AI: perpleksja i przewidywalność tekstu
Wiele detektorów korzysta z tej samej obserwacji, bezpośrednio albo jako jednego z sygnałów. Model językowy pisze przewidywalnie, bo zwykle wybiera słowa, które pasują do kontekstu z wysokim prawdopodobieństwem. Miarą tej przewidywalności jest perpleksja (ang. perplexity): im niższa, tym tekst bardziej “oczywisty” dla modelu.
Tak działa też JSA. Według dokumentacji systemu fragment jest oznaczany jako podejrzany, gdy jego perpleksja spada poniżej ustalonego progu. OPI tłumaczy to na przykładzie: po słowie “biegnie” słowo “szybko” jest bardziej prawdopodobne niż “głośno”.
Z tej metody wynikają typowe fałszywe alarmy. Przewidywalnie piszą nie tylko modele, ale też ludzie, którzy:
- piszą definicje, streszczenia przepisów albo opisy metod, bo takie teksty mają utarte sformułowania. OPI wymienia je wprost jako źródło błędów;
- piszą w obcym języku i używają prostszego słownictwa;
- trzymają się szablonu pracy dyplomowej, czyli wstępu, celu, metody i wniosków.
Drugi punkt dobrze opisało badanie Weixina Lianga i Jamesa Zou ze Stanfordu z 2023 roku. Siedem detektorów sprawdziło 91 esejów napisanych przez ludzi na egzamin TOEFL, czyli przez osoby, dla których angielski jest językiem obcym. Średnio 61% z nich detektory uznały za tekst z AI, a 89 z 91 esejów oznaczył przynajmniej jeden detektor. Eseje uczniów z USA rozpoznawały prawie bezbłędnie. Dla polskiego studenta, który pisze pracę lub artykuł po angielsku, to bardzo konkretne ryzyko.
Pierwsza Misja AI · Kodożercy
Używasz AI codziennie, ale czy robisz to dobrze?
Kurs Pierwsza Misja AI pokaże Ci techniki promptowania, które naprawdę działają. Praktyczne ćwiczenia na żywym modelu, gamifikacja i certyfikat.
Sprawdź program kursu →

Znak wodny AI to coś innego niż detektor
Detektor zgaduje po stylu. Znak wodny to ukryty sygnał, który model wplata w tekst albo obraz już w chwili tworzenia, a potem da się go odczytać narzędziem producenta. Taki mechanizm ma Google pod nazwą SynthID. Anthropic oznacza w ten sposób teksty z obsługiwanych modeli Claude, także te, które model tylko poprawił. Opisywaliśmy, jak działa znak wodny w tekstach z Claude’a i dlaczego SynthID nie wystarczy.
Dla studenta i promotora wynikają z tego dwie rzeczy. Znak wodny działa tylko dla modeli, które go stosują, i tylko wtedy, gdy tekst nie został mocno przerobiony. Brak znaku nie oznacza więc, że tekst napisał człowiek. Jednocześnie jego obecność nie musi oznaczać, że model napisał całość, bo oznaczenie może zostawić już sama korekta. Dlatego warto uzgodnić z promotorem także to, czy wolno ci poprawiać tekst czatbotem.
Jak polskie uczelnie sprawdzają prace: JSA i regulaminy
Każda praca dyplomowa w Polsce przechodzi przez JSA, a od lutego 2024 roku system ma dodatkową funkcję “Analiza SI”. Według komunikatu OPI uczelnie korzystają z niej bezpłatnie. Promotor zaznacza ją przy zakładaniu badania, a podejrzane fragmenty pojawiają się potem w osobnej zakładce raportu.
OPI podkreśla dwie rzeczy. System “nie dokonuje wiążących ustaleń dotyczących wykroczeń”, a jedynie wskazuje fragmenty do dalszej pracy ze studentem. Małgorzata Wartacz, kierowniczka projektu JSA, mówi w komunikacie, że system “określa wyłącznie prawdopodobieństwo”, a ostateczna decyzja należy do promotora.
Same zasady korzystania z AI ustala każda uczelnia. Dwa przykłady:
- Uniwersytet Warszawski. Uchwała Uniwersyteckiej Rady ds. Kształcenia z 8 grudnia 2023 roku mówi, że użycie AI przy pracy dyplomowej wymaga uzgodnienia z opiekunem, łącznie z zakresem i sposobem. Na egzaminach pisemnych AI jest niedozwolona, chyba że polecenie stanowi inaczej.
- Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach. Zarządzenie rektora z 16 lipca 2025 roku zabrania generowania całości lub części pracy bez zgody prowadzącego. Każde użycie trzeba opisać w osobnej sekcji pracy. Nieujawnione użycie może zostać uznane za plagiat, z oceną negatywną albo postępowaniem dyscyplinarnym.
W praktyce zasady na twojej uczelni mogą być inne, a kierunki często mają własne doprecyzowania. Zanim zaczniesz pisać, sprawdź regulamin studiów i zarządzenia rektora, a zasady ustal z promotorem na piśmie.
Fałszywe oskarżenie o pisanie AI: co zrobić krok po kroku
Jeśli promotor albo prowadzący twierdzi, że twój tekst napisała AI, a ty pisałeś sam, nie zaczynaj od emocji. Zacznij od dokumentów.
Poproś o podstawę zarzutu na piśmie. Zapytaj, jakie narzędzie wskazało tekst, które fragmenty i z jakim wynikiem. W przypadku JSA chodzi o raport z zakładki “Analiza SI”.
Zbierz ślady swojej pracy. Bardzo przydatnym materiałem jest historia wersji dokumentu, którą zapisują Google Docs i Word przechowywany w OneDrive. Pokazuje, jak tekst powstawał dzień po dniu. Dołóż notatki, szkice, wydruki z dopiskami, zapisane źródła i korespondencję z promotorem.
Zaproponuj rozmowę o treści. Osoba, która napisała tekst, potrafi wyjaśnić tok rozumowania, wybór źródeł i odrzucone pomysły. Rozmowa uzupełnia historię wersji i inne materiały.
Powołaj się na stanowisko OPI. Twórca JSA pisze wprost, że wynik to prawdopodobieństwo, a definicje i opisy przepisów mogą dawać fałszywe alarmy. Jeśli pisałeś po angielsku, wspomnij o badaniach pokazujących błędy wobec osób piszących w obcym języku.
Sprawdź procedurę. Przeczytaj regulamin studiów i zasady uczelni dotyczące AI. Student odpowiada dyscyplinarnie za naruszenie przepisów uczelni (art. 307 ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce), więc jeśli sprawa trafi do takiego postępowania, zapoznaj się z pouczeniem o swoich prawach. Wsparcia możesz szukać w samorządzie studenckim albo w pomocy prawnej uczelni, jeśli taka działa.
Warto też działać zawczasu. Pisz w narzędziu, które zapisuje historię wersji, i trzymaj notatki do końca obrony.
Dla nauczyciela i promotora: czego detektor nie powie
Detektor nie powie, czy student użył AI do poprawy przecinków, do tłumaczenia, czy do napisania całego rozdziału. Regulaminy uczelni mogą traktować te sytuacje zupełnie inaczej. Nie wie też, jak pisze dany student na co dzień.
Lepiej sprawdzają się metody, które nie zależą od narzędzia. Należą do nich zasady ustalone z góry na piśmie, rozmowa o treści pracy, wgląd w kolejne wersje rozdziałów i wymóg opisania użycia AI w pracy. Badacze z 2026 roku zalecają traktować detektor jako jeden z elementów szerszej oceny. Raport z wysokim wynikiem to dobry powód do rozmowy ze studentem, ale za mało, żeby postawić zarzut.
Jak uczciwie korzystać z AI przy pracy dyplomowej
Uczciwe korzystanie z AI zaczyna się od zasad, nie od narzędzia. Najpierw ustal z promotorem, do czego wolno ci jej użyć, na przykład do burzy mózgów, korekty językowej albo szukania literatury. Jeśli wymagają tego zasady twojej uczelni, opisz w pracy, z jakich narzędzi korzystałeś i w jakim zakresie.
Każdą informację od AI sprawdzaj w źródle. Modele potrafią wymyślić cytat albo publikację, a za treść pracy odpowiadasz ty. Nie wklejaj też do publicznych czatbotów danych osobowych z badań ani niepublicznych materiałów. Jeśli chcesz pracować z AI sprawniej, pomogą ci dobre techniki pisania poleceń, ale zasady uczelni są ważniejsze od każdego triku.
FAQ
Czy JSA wykrywa ChatGPT?
JSA od lutego 2024 roku ma funkcję “Analiza SI”, która oznacza fragmenty o niskiej perpleksji, czyli bardzo przewidywalne. Nie rozpoznaje konkretnego modelu i nie daje pewności. OPI podkreśla, że wynik to prawdopodobieństwo, a decyzję podejmuje promotor.
Czy promotor może oblać pracę tylko na podstawie wyniku detektora AI?
Według OPI system nie dokonuje wiążących ustaleń, a ostateczna ocena należy do promotora. Oskarżenie oparte wyłącznie na wyniku detektora jest słabe, bo badania pokazują fałszywe alarmy. Jeśli tak się stanie, poproś o raport, przedstaw historię wersji i sprawdź, jaka procedura przysługuje ci na twojej uczelni.
Czy darmowe detektory AI są wiarygodne?
W niezależnych testach z 2023 roku popularne darmowe narzędzia, takie jak GPTZero czy ZeroGPT, osiągały od 54 do 59% trafności. To wynik zbyt słaby, żeby na nim cokolwiek opierać. Nowsze wersje bywają lepsze, ale wynik z darmowej strony traktuj wyłącznie orientacyjnie.
Czy detektor AI działa na tekstach po polsku?
Większość narzędzi deklaruje obsługę wielu języków, ale niezależne badania prowadzono prawie wyłącznie na tekstach angielskich. JSA analizuje teksty polskie, jednak OPI nie publikuje wskaźników skuteczności. Dla polskich tekstów nie ma więc twardych danych o trafności.
Podsumowanie
Detektor AI szacuje prawdopodobieństwo, że tekst napisał model językowy, i robi to głównie na podstawie przewidywalności słów. Niezależne badania z lat 2023-2026 pokazują, że narzędzia dobrze rozpoznają tekst w całości ludzki, ale mylą się przy tekstach mieszanych i poprawianych. Bywają też niesprawiedliwe wobec osób piszących w obcym języku. Polskie uczelnie sprawdzają prace w JSA, którego twórca sam przyznaje, że pewnego wykrywania AI dziś nie da się zrobić, a decyzja należy do promotora. Zasady użycia AI ustala każda uczelnia, więc trzeba je znać przed pisaniem. Przy fałszywym oskarżeniu najlepszą obroną jest historia wersji dokumentu, notatki i rozmowa o treści pracy.
Newsletter · DevstockAcademy & Kodożercy
Bądź na bieżąco ze światem IT, AI i automatyzacji
Co wtorek: newsy z branży, praktyczne tipy i narzędzia które warto znać. Zero spamu.



