Akademia funduszu a16z przyjmuje zgłoszenia na roczny program bez czesnego dla około pięćdziesięciu osób, a zajęcia startują jesienią 2027 roku. Za granicą opisano to jako dwuletnią alternatywę dla studiów. Program dwuletni jest jednak uzależniony od zgód, o które Akademia dopiero zamierza wystąpić, i ma kosztować tyle, ile elitarna prywatna uczelnia w Stanach. Szkoła nosi nazwę Horowitz Andreessen Academy, siedzibę ma w San Francisco i zebrała 42 mln dolarów. Obiegowy nagłówek psuje najmocniej zdanie jej własnego założyciela. Gagan Biyani mówi w komunikacie, że dla większości uczniów właściwą drogą pozostają studia. Pytanie, czy studia informatyczne wciąż się opłacają, nie zostaje więc przez tę szkołę rozstrzygnięte.
Co dokładnie ogłoszono 22 września i od kiedy to działa
Nabór dotyczy jednego programu o nazwie Founding Class Fellowship. Trwa rok, nie ma czesnego, obejmie około pięćdziesięciu osób i zaczyna się we wrześniu 2027 roku. 22 września 2026 roku zgłoszenia były już otwarte, a terminu ich zamknięcia nikt nie podał. Tryb jest stacjonarny i pełnoetatowy, wyłącznie w San Francisco. Komunikat mówi o tym bez ogródek: “It’s San Francisco or nowhere”.
Osobną sprawą jest program dwuletni, bo właśnie o nim mówią zagraniczne podsumowania. Komunikat prasowy ogłasza go w jednym zdaniu, powtórzonym dwa razy. Akademia zamierza wystąpić o zgody urzędowe i celuje w jesień 2028 roku. Zamiar wystąpienia o zgodę znaczy tyle, że dziś takiej zgody nie ma.
Warto od razu ustawić trzeci element, bo on rozstrzyga o pieniądzach. Czesne programu dwuletniego ma być według komunikatu zbliżone do czesnego elitarnych prywatnych uczelni. Sama Akademia jest przy tym spółką nastawioną na zysk, formalnie odrębną od Andreessen Horowitz.
Dwie liczby, które w obiegu poszły źle
Zagraniczne agregatory streściły to ogłoszenie jako 35 mln dolarów i dwuletnią alternatywę dla studiów. Komunikat mówi w obu punktach co innego.
| Co krąży w obiegu | Co jest w komunikacie |
|---|---|
| 35 mln dolarów | 42 mln dolarów od a16z oraz inwestorów indywidualnych |
| Dwuletnia alternatywa dla studiów | Teraz rusza nabór na program roczny; dwuletni jest zapowiedzią na jesień 2028, zależną od zgód urzędowych |
| Nauka bez czesnego | Bez czesnego jest wyłącznie pierwszy rocznik; program dwuletni ma kosztować jak elitarna prywatna uczelnia |
Inwestorzy indywidualni wymienieni w komunikacie to:
- Adam D’Angelo, współzałożyciel Quory
- Tobi Lütke, prezes Shopify
- Tony Xu, prezes DoorDasha
- Fidji Simo, do niedawna prezes działu aplikacji w OpenAI
- Garry Tan z Y Combinatora
- Joe Liemandt z Alpha School
- Shyam Sankar, dyrektor techniczny Palantira
Rozróżnienie roczny kontra dwuletni bywa traktowane jak szczegół redakcyjny. Przesądza jednak o odpowiedzi na pytanie, ile to kosztuje. Pierwszy rocznik jest w komunikacie opisany wprost jako rok przerwy albo odroczenie tradycyjnych studiów. Docelowy produkt szkoły ma cenę elitarnej uczelni i wymaga zgód, o które Akademia dopiero zamierza wystąpić.
Co dostaje przyjęty kursant
Pakiet jest konkretny i łatwo go policzyć. Każdy uczestnik otrzymuje ponad 50 tys. dolarów w kredytach obliczeniowych i zasobach technicznych od partnerów, 5 tys. dolarów budżetu na podróże i poznawanie świata oraz dostęp do sieci a16z i jej inwestorów. Do tego dochodzi czas spędzony wewnątrz firm partnerskich.
Jedna pozycja z tej listy bywa przekręcana. Mieszkania nie są zapewnione, a szkoła zapowiada, że będzie wskazywać dostawców, u których uczestnicy zamieszkają blisko siebie. Różnica między wskazaniem a zapewnieniem w San Francisco kosztuje bardzo realne pieniądze.
Kto uczy i jakie firmy stoją za programem
Partnerów założycielskich jest dziesięciu: Anduril, Anthropic, Coinbase, Google, Meta, NVIDIA, OpenAI, Palantir, Replit i Stripe. Każdy wnosi coś innego, od udziału w układaniu programu przez dostęp do własnego oprogramowania i sprzętu po kontakty. Osobno ponad czterdzieści kolejnych firm podpisało się jako partnerzy rekrutacyjni, wśród nich Databricks, Notion, Cognition, Applied Intuition, Base Power Company i Shopify.
Lista wykładowców i gości ma nazwiska, które same w sobie są argumentem sprzedażowym. Komunikat wymienia między innymi:
- Sama Altmana z OpenAI
- Fei-Fei Li z World Labs
- Dylana Fielda z Figmy
- Nikesha Arorę z Palo Alto Networks
- Navala Ravikanta z AngelList
- Michaela Ovitza z CAA
- Stevena Sinofsky’ego, dawnego szefa działu Windows
Zajęcia mają prowadzić praktycy zamiast wykładowców akademickich. Taki zamysł jest tu deklarowany wprost.
Program dzieli się na trzy części. Co-ops to praca w firmach w trakcie roku, Courses to zajęcia prowadzone przez operatorów, Pursuits to projekty własne uczestników. Zamiast egzaminów i zadań domowych mają być realne projekty.
Rekrutacja patrzy na to, co kandydat zbudował
Kryteria przyjęcia są opisane w komunikacie jako oparte w dużej mierze na dowodach pracy. Liczy się to, co kandydat zbudował, wypuścił albo na czym zarobił. Oceny, eseje i wyniki testów zostają w grze, bo komunikat mówi ostrożnie, że decyzja nie opiera się na nich w całości.
Adresatami są przede wszystkim maturzyści, którzy w innym razie poszliby na czteroletnie studia. Pierwszeństwo mają tegoroczni absolwenci szkół średnich. Zgłosić się mogą też osoby przenoszące się po roku albo dwóch z renomowanej uczelni oraz kandydaci z zagranicy.
Zgoda regulatora bez nazwy organu
Tu kończą się fakty i trzeba to powiedzieć wprost. Komunikat nie precyzuje, o jaką zgodę chodzi ani jaki organ ma ją wydać. Nie precyzuje tego również strona szkoły ani wpis na blogu a16z. O akredytacji nie mówi żadne z tych trzech źródeł, ani potwierdzając jej posiadanie, ani zaprzeczając.
Kalendarz pozwala jednak wyciągnąć jeden wniosek bez zgadywania. Komunikat nie uzależnia startu rocznego programu od zgód, o których mówi przy programie dwuletnim. Ten drugi celuje w jesień 2028 roku i jest od nich zależny, więc jego termin ma status planu.
Czy studia informatyczne w Polsce nadal się opłacają
Dla polskiego maturzysty ta szkoła jest praktycznie nieosiągalna i uczciwie to nazwijmy. Pięćdziesiąt miejsc na cały świat, tryb stacjonarny w jednym z najdroższych miast planety, rekrutacja premiująca dorobek, którego osiemnastolatek zwykle nie ma. Jako oferta jest to zdarzenie marginalne.
Jako sygnał znaczy coś innego. Dziesięć firm technologicznych zgodziło się współtworzyć program prowadzony obok uczelni, a praca w firmach ma być jedną z trzech części roku nauki. Komunikat nie pokazuje jednak, jak ci sami partnerzy podchodzą do dyplomów przy rekrutacji w Polsce.
Kto stoi dziś przed tą decyzją, ma do policzenia rzeczy zupełnie inne niż kandydat do San Francisco. Pisaliśmy o tym, jak rynek pracy w IT rośnie nierówno i najsłabiej dla juniorów, a także o pytaniu, po co uczyć się Pythona, skoro kod pisze AI. Jedno rozstrzygnięcie zostaje przy kandydacie: dyplom daje formalny próg wejścia i czas na nauczenie się podstaw, a dorobek własnych projektów daje argument w rozmowie. Ogłoszenie z San Francisco nie mówi, które z tych dwóch jest ważniejsze w Krakowie.
Pierwsza Misja AI · Kodożercy
Używasz AI codziennie, ale czy robisz to dobrze?
Kurs Pierwsza Misja AI pokaże Ci techniki promptowania, które naprawdę działają. Praktyczne ćwiczenia na żywym modelu, gamifikacja i certyfikat.
Sprawdź program kursu →

Najczęstsze pytania
Czy kandydat z Polski może się zgłosić do Horowitz Andreessen Academy?
Komunikat wymienia kandydatów z zagranicy wśród adresatów programu, więc formalnie ta droga jest otwarta. Trzeba jednak liczyć się z trzema warunkami naraz. Program jest stacjonarny i pełnoetatowy w San Francisco, mieszkanie uczestnik organizuje sam ze wskazanych dostawców, a miejsc jest około pięćdziesięciu na cały świat. Sprawy wizowej komunikat nie omawia w ogóle.
Czy roczny program naprawdę nic nie kosztuje?
Czesne wynosi zero i dotyczy to pierwszego rocznika, czyli Founding Class Fellowship. Poza czesnym zostają jednak koszty życia w San Francisco przez rok akademicki, a mieszkanie nie jest zapewnione. Program dwuletni planowany na 2028 rok ma już czesne zbliżone do elitarnych prywatnych uczelni amerykańskich, więc bezpłatność dotyczy wyłącznie pierwszego rocznika.
Podsumowanie
Rozróżnienie, o które warto się tu upierać, brzmi prosto: co ogłoszono, co jest dostępne i co jest zapowiedzią warunkową. Dostępny jest roczny program bez czesnego dla około pięćdziesięciu osób, ze startem jesienią 2027 roku i bez podanego terminu zamknięcia naboru. Zapowiedzią warunkową jest program dwuletni na 2028 rok, zależny od zgód urzędowych, o których komunikat nie mówi nic poza tym, że Akademia zamierza o nie wystąpić. Cena tego drugiego ma sięgać poziomu elitarnych prywatnych uczelni. Wobec pytania o sens studiów informatycznych ogłoszenie z San Francisco jest więc słabszym argumentem, niż wyglądało z nagłówków. Sam założyciel szkoły mówi, że dla większości maturzystów studia pozostają właściwą drogą.
Newsletter · DevstockAcademy & Kodożercy
Bądź na bieżąco ze światem IT, AI i automatyzacji
Co wtorek: newsy z branży, praktyczne tipy i narzędzia które warto znać. Zero spamu.



