Maltańczyk po ukończeniu krótkiego kursu o sztucznej inteligencji dostanie roczny dostęp do ChatGPT Plus za darmo. Tak działa program “AI for All” ogłoszony 16 maja 2026 wspólnie przez OpenAI i rząd Malty. To pierwsza na świecie umowa, w której państwo daje całej swojej populacji dostęp do płatnej wersji generatywnej AI w ramach oficjalnego programu publicznego. Skala porozumienia jest niewielka, ponieważ Malta ma 540 tysięcy mieszkańców i jest najmniejszym krajem Unii Europejskiej. Precedens polityczny jest natomiast duży.
Zanim dostanie się subskrypcję, trzeba ukończyć kurs przygotowany przez Uniwersytet Maltański. Program obejmuje rezydentów zarejestrowanych w maltańskim systemie tożsamości cyfrowej oraz maltańskich obywateli mieszkających za granicą. Dla polskiego czytelnika ważne są dwa pytania. Pierwsze: czy taka umowa jest w ogóle do powtórzenia w Polsce, która ma siedemdziesiąt razy więcej obywateli niż Malta. Drugie: co OpenAI właśnie pokazał, traktując dostęp do swojej technologii jak usługę publiczną – rodzaj cyfrowej infrastruktury, którą państwo kupuje dla obywateli, podobnie jak energię czy transport publiczny.
Co dokładnie zrobiła Malta i jak to działa
Program nazywa się “AI for All” i jego pierwszy etap startuje już w maju 2026. Maltański Urząd Innowacji Cyfrowych (Malta Digital Innovation Authority) zarządza dystrybucją dostępu i weryfikuje uprawnienia uczestników przez państwowy system tożsamości online. Każda osoba zainteresowana darmową subskrypcją najpierw przechodzi przez kurs przygotowany przez Uniwersytet Maltański. Kurs jest bezpłatny, online i tłumaczy, czym jest sztuczna inteligencja, co potrafi, czego nie potrafi i jak korzystać z niej odpowiedzialnie w pracy oraz w domu.
Dopiero po ukończeniu szkolenia uczestnik dostaje aktywną subskrypcję ChatGPT Plus na dwanaście miesięcy. Płatna wersja kosztuje regularnie 20 dolarów miesięcznie, czyli około 240 dolarów rocznie za jednego użytkownika. Gdyby wszyscy mieszkańcy Malty zapisali się na program, retail value całej umowy sięgnąłby około 130 milionów dolarów rocznie. Reuters wprost zaznacza, że obie strony nie ujawniły warunków finansowych porozumienia. Według spekulacji The Next Web realny koszt OpenAI może być znacznie niższy niż cena katalogowa, a maltański rząd prawdopodobnie dostał głęboko subsydiowaną stawkę. Sam fakt, że strony przemilczały kwoty, jest tu istotny dziennikarsko.
Co więcej, program obejmie również maltańskich obywateli mieszkających za granicą. To rzadki przypadek, w którym państwo rozszerza cyfrowe świadczenia także na diasporę – maltański paszport otwiera dostęp do AI sponsorowanej przez rząd niezależnie od miejsca zamieszkania. W rezultacie program staje się dziś najczystszym dostępnym przykładem traktowania AI jak usługi obywatelskiej, nie produktu konsumenckiego.
Maltański model jest prosty: najpierw kurs, potem dostęp. Państwo nie rozdaje narzędzi, tylko buduje kompetencje wokół nich, a dopiero potem otwiera bramę do płatnej wersji ChatGPT.
Dlaczego akurat Malta i dlaczego akurat teraz
OpenAI ma już wcześniejsze umowy z państwami, jednak Malta jest pierwsza w skali ogólnokrajowej. To istotna różnica jakościowa. Estonia we wrześniu 2025 dostała ChatGPT Edu dla uczniów i nauczycieli szkół średnich. Grecja w tym samym czasie podpisała “OpenAI for Greece” obejmujący szkoły i start-upy. Anthropic z kolei rok wcześniej dał nauczycielom z Islandii dostęp do Claude’a, a rząd Wielkiej Brytanii podpisał z Anthropikiem memorandum w lutym 2025. Każda z tych umów dotyczyła jednak konkretnego sektora – przede wszystkim edukacji. Malta poszła znacznie szerzej. Dostęp dostaje każdy obywatel, nie tylko nauczyciel czy uczeń.
Dla OpenAI to nie jest przypadkowa kolejność. Inicjatywa “OpenAI for Countries” buduje narodowe ekosystemy szyte na miarę: w jednym kraju edukacja, w innym usługi publiczne, w trzecim wsparcie start-upów. Malta wpisuje się w model “AI literacy + powszechny dostęp”. Wybór tego konkretnego kraju jest też strategicznie wygodny. Pół miliona ludzi to wielkość, na której można sprawdzić mechanizm bez ryzyka, a Malta od lat pozycjonuje się jako mała europejska technologiczna brama wejścia (wcześniej zrobiła to z regulacją blockchain i kryptowalut). Maltański Urząd Innowacji Cyfrowych powstał właśnie po to, by takie programy obsługiwać.
Polityczny kontekst po stronie OpenAI też ma znaczenie. Firma w kwietniu 2026 zatrzymała projekt Stargate UK po sporze o ceny brytyjskiej energii przemysłowej i regulacje copyright. Jej kampus Stargate w Abu Zabi został z kolei publicznie zagrożony przez irański IRGC. Malta jest dla OpenAI bezpieczna geopolitycznie i tania w testach. Co więcej, partnerstwo państwowe daje firmie nowy rodzaj użytkowników. Sami nigdy nie kupiliby subskrypcji za 20 dolarów miesięcznie. Po roku ze sponsorowanym dostępem mogą jednak zostać klientami komercyjnymi.
Małe państwo ze sprawnym aparatem cyfrowym to dla OpenAI idealne laboratorium. Niska skala, niski koszt, brak ryzyka geopolitycznego, a dodatkowo mocna narracja precedensowa do sprzedania kolejnym rządom.
Co to oznacza dla Polski i reszty Unii
Polska ma natomiast siedemdziesiąt razy więcej obywateli niż Malta, więc prosta proporcja nie zadziała. Retail value rocznego programu w skali polskiej dorosłej populacji sięgałby liczby liczonej w miliardach dolarów, a nawet po głębokim rabacie OpenAI rachunek dla budżetu pozostałby gigantyczny. Realna ścieżka dla państw wielkości Polski to ta, którą wybrały Estonia i Grecja: sektorowo, najpierw szkoły i administracja publiczna, dopiero potem szerzej. Tym bardziej, że unijny AI Act wchodzi w Polsce w kluczową fazę w sierpniu 2026 i wymusza ostrożność każdej publicznej decyzji dotyczącej masowego wdrożenia narzędzi generatywnej AI.
Dla polskiego rządu maltański eksperyment jest jednak ciekawy z dwóch innych powodów. Po pierwsze pokazuje, że model “kurs jako warunek wstępny” rozwiązuje sporą część obaw towarzyszących każdej publicznej decyzji o wprowadzaniu generatywnej AI w administracji. Obywatele nie dostają narzędzia bez zrozumienia ryzyka. Państwo nie ponosi ryzyka, że ktoś użyje publicznie sponsorowanego ChatGPT w sposób, który skończy się kompromitującym screenem w mediach. Po drugie maltański program adresuje wprost problem znany z polskich badań rynku pracy. Opór i sceptycyzm wobec AI wśród pracowników maleje mocniej, gdy ludzie najpierw rozumieją technologię, a dopiero potem dostają ją w ręce.
Tymczasem w Polsce istnieje już zaplecze do takiego programu. NASK od lat prowadzi Akademię NASK z modułami dotyczącymi bezpieczeństwa cyfrowego, a ministerstwa pracujące nad strategią AI publicznie zapowiadają intensywne inwestycje w literacy. Brakuje natomiast politycznej decyzji o tym, czy państwo chce subsydiować dostęp do konkretnej zagranicznej platformy. Wybór dostawcy to dziś natomiast osobne pole bitwy – obok OpenAI walczą o to samo Anthropic, Google i mniejsi europejscy gracze. Każdy publiczny wybór, jak ten maltański, przesuwa pozycję wszystkich pozostałych.
ChatGPT jako infrastruktura cyfrowa: do czego naprawdę zmierza OpenAI
Komentarz George’a Osborne’a, szefa inicjatywy OpenAI for Countries, jest tu zatem kluczowy. Powiedział wprost: “inteligencja staje się usługą publiczną, a rządy mają ważną rolę w zapewnieniu obywatelom dostępu oraz kompetencji potrzebnych do jej wykorzystania”. To nie jest komunikat marketingowy. To deklaracja strategiczna firmy, która coraz mocniej buduje swoją pozycję jako dostawca infrastruktury cyfrowej dla państw, a nie po prostu jako producent konsumenckiej aplikacji.
W tle widać szerszy ruch. OpenAI od miesięcy rozbudowuje ChatGPT o funkcje typowo platformowe – integracje finansowe, reklamy, agentów obsługujących zewnętrzne usługi. Malta dodaje nowy wymiar: chatbot subsydiowany przez budżet państwa i dystrybuowany przez system edukacji publicznej. Jeśli model okaże się skalowalny, kolejne państwa staną przed pytaniem, na które dziś nikt w Europie nie odpowiedział. Czy traktujemy generatywną AI jako narzędzie kupowane indywidualnie przez obywateli? Czy raczej jako usługę publiczną, którą państwo kupuje w ich imieniu?
Z punktu widzenia Maltańczyka odpowiedź jest dziś prosta. Kurs ukończony, dostęp przyznany, dwanaście miesięcy płatnej wersji ChatGPT bez kosztu. Z punktu widzenia polskiego decydenta odpowiedź jest natomiast dużo trudniejsza, a samo pytanie staje już przed decydentami w Europie. Maltański eksperyment uruchomił tę dyskusję na poważnie.
Pierwsza Misja AI · Kodożercy
Pierwszy raz z AI? Zaczynasz od zera.
Pierwsza Misja AI to kurs dla osób bez technicznego backgroundu. Zero kodu, zero żargonu. Dowiesz się jak działa AI, jak promptować i jak korzystać z niej w pracy.
Wejdź na pokład →

Podsumowanie
Malta jako pierwsze państwo na świecie podpisała z OpenAI umowę dającą wszystkim obywatelom darmowy dostęp do ChatGPT Plus na rok. Warunkiem jest ukończenie kursu “AI for All” przygotowanego przez Uniwersytet Maltański. Program obejmuje też maltańską diasporę i startuje pierwszą fazą w maju 2026. Warunki finansowe pozostają nieujawnione, ale skala 540 tysięcy mieszkańców czyni to porozumienie kosztowo bezpiecznym dla obu stron.
Dla OpenAI to test modelu, w którym chatbot dystrybuowany jest jako usługa publiczna – subsydiowana przez budżet państwa i udostępniana przez system edukacyjny. Dla Europy to pierwszy precedens tego typu. W rezultacie inne stolice, w tym Warszawa, staną przed pytaniem o status generatywnej AI – prywatny produkt czy narzędzie kupowane przez państwo dla obywateli. Estonia i Grecja poszły wcześniej drogą sektorową, skupioną na edukacji. Polska, z jej skalą 38 milionów mieszkańców i wchodzącym AI Actem, najprawdopodobniej też wybierze tę ścieżkę. O ile w ogóle zdecyduje się na publiczny program dostępu do generatywnej AI.
Newsletter · DevstockAcademy & Kodożercy
Bądź na bieżąco ze światem IT, AI i automatyzacji
Co wtorek: newsy z branży, praktyczne tipy i narzędzia które warto znać. Zero spamu.



