Przez blisko osiemdziesiąt lat pewne pytanie z geometrii opierało się najtęższym umysłom matematyki. Rozsyp punkty na kartce i policz, ile par dzieli dokładnie taka sama odległość. Matematycy od dekad zakładali, że wiedzą, gdzie leży górna granica tej liczby. W maju 2026 roku model sztucznej inteligencji od OpenAI pokazał, że się mylili, bo tę granicę da się przekroczyć. A teraz szef działu badań tej samej firmy mówi wprost, że to dopiero rozgrzewka, a w ciągu dwóch lat AI ma dostarczać odkrycia naukowe warte największych nagród. Zakrawa na przechwałkę. Kłopot w tym, że pierwszy taki wynik już leży na stole.
Prognoza rodem z filmu science fiction
Autorem zapowiedzi jest Mark Chen, człowiek odpowiadający w OpenAI za badania. Podczas wizyty w koreańskim biurze firmy w Seulu stwierdził, że w ciągu najbliższych dwóch lat sztuczna inteligencja zacznie tworzyć rzeczy przełomowe, godne wielkich wyróżnień. Czy zdobędzie prawdziwego Nobla, tego nie przesądza. Ale, jak dodał, będzie dokonywać odkryć o ogromnej wartości dla świata.
Warto tę wypowiedź od razu zważyć. Pada z ust osoby, która sprzedaje ten sam produkt, o którym mówi, więc trudno traktować ją jak chłodną prognozę pogody. Firmy pokroju OpenAI żyją z wielkich obietnic, bo napędzają one uwagę i pieniądze inwestorów. Gdyby jednak chodziło o same słowa, machnęlibyśmy ręką. Rzecz w tym, że akurat teraz obietnica ma się na czym oprzeć.
Maszyna, która ruszyła zagadkę sprzed osiemdziesięciu lat
Wróćmy do tych punktów na kartce. Problem sformułował w 1946 roku legendarny matematyk Paul Erdős i przez dekady wydawało się, że najlepsze możliwe ułożenie punktów przypomina zwykłą kratkę. Model OpenAI pokazał, że można lepiej. Zbudował układ, który przebija tę granicę, sięgając po narzędzia z zupełnie innego zakątka matematyki, stworzone kiedyś do całkiem odmiennych celów.
To ważny szczegół, bo pokazuje coś więcej niż szybkie liczenie. Nie chodziło o przemielenie milionów kombinacji czystą siłą. Model sięgnął po aparat z odległej gałęzi matematyki, a łączenie tak dalekich obszarów uchodziło dotąd za domenę ludzkiej intuicji. Wynik sprawdzili potem niezależni matematycy i uznali go za prawdziwy. Całą tę historię, wraz z tym, dlaczego wywołała poruszenie wśród naukowców, rozłożyliśmy na czynniki pierwsze przy okazji obalenia hipotezy Erdősa przez model OpenAI.
To zresztą nie pierwszy raz, gdy AI ociera się o wielką naukę. Badacze, którzy nauczyli program przewidywać kształt białek, dostali w 2024 roku Nagrodę Nobla z chemii. Różnica jest jednak istotna. Tam sztuczna inteligencja była genialnym narzędziem w rękach ludzi. Tu, przy hipotezie Erdősa, do wyniku doszła samodzielnie, gdy dostała już gotowo postawiony problem.
Ile w tym realizmu, ile marketingu
Zanim uznamy, że laboratoria można zwijać, kilka trzeźwych uwag. Jest spora różnica między rozwiązaniem zadania, które ktoś nam wcześniej ładnie sformułował, a samodzielnym zadaniem właściwego pytania. Prawdziwe odkrycie zaczyna się często od dostrzeżenia, że w ogóle jest o co pytać. Tego maszyny na razie nie pokazały w przekonujący sposób, a akurat ta umiejętność dzieli dobrego ucznia od noblisty.
Kierunek wygląda jednak poważnie i nie jest wyłącznie amerykańską opowieścią. Za częścią najambitniejszych planów naukowych OpenAI stoi zresztą Polak, Jakub Pachocki, który kieruje tam pionem naukowym. Ostrożny wniosek jest więc taki: w ciągu dwóch lat AI zapewne rozwiąże jeszcze niejeden problem, nad którym ludzie biedzili się latami. Czy nazwiemy to “odkryciem” z prawdziwego zdarzenia, będzie już sporem raczej filozoficznym niż technicznym.
Pierwsza Misja AI · Kodożercy
Ciekawi Cię, dokąd zmierza AI? Zacznij od zrozumienia podstaw
Pierwsza Misja AI to kurs Kodożerców dla osób bez technicznego zaplecza. Zero kodu, zero żargonu, prawdziwy GPT-4 w ćwiczeniach i sci-fi fabuła. Zrozumiesz, jak naprawdę działa sztuczna inteligencja, o której dziś mówi cały świat.
Wejdź na pokład →

Podsumowanie
Szef badań OpenAI, Mark Chen, przewiduje, że w ciągu dwóch lat sztuczna inteligencja zacznie dokonywać odkryć wartych największych naukowych nagród. Słowa łatwo zbyć jako marketing firmy, która żyje z wielkich zapowiedzi. Tyle że w tle jest już konkret: model tej samej firmy obalił hipotezę matematyczną, z którą naukowcy godzili się od 1946 roku, i zrobił to w sposób, który zaskoczył zawodowych matematyków. Ostrożność wciąż jest na miejscu, bo rozwiązywanie postawionych zadań to jeszcze nie to samo, co samodzielne zadawanie właściwych pytań, a na tym polega prawdziwe odkrycie. Najbliższe dwa lata pokażą, czy maszyny przekroczą tę granicę. Jedno jest pewne już dziś: nauka dostała narzędzie, które potrafi zaskoczyć nawet ludzi, którzy poświęcili jej całe życie.
Newsletter · DevstockAcademy & Kodożercy
Bądź na bieżąco ze światem IT, AI i automatyzacji
Co wtorek: newsy z branży, praktyczne tipy i narzędzia które warto znać. Zero spamu.




