Kto w 2020 roku kupował na kuki.pl albo finbo.pl “Raport FinTech”, żeby przesunąć spłatę pożyczki o 30 dni, płacił za coś, czego pożyczkodawcy nie wymagali. Tak ocenił Prezes UOKiK, który nałożył na właściciela obu serwisów, warszawską spółkę Fincapital, 2 651 000 zł kary. Urząd ogłosił to 15 października 2026 roku w komunikacie. Sama decyzja nr RGD-9/2026 nosi datę 30 września i ma 34 strony. Według jej uzasadnienia praktyka trwała od kwietnia do października 2020 roku. Decyzja jest nieprawomocna, a Fincapital kwestionuje zarzuty i może się odwołać do sądu.
Za co UOKiK ukarał Fincapital
Fincapital jest pośrednikiem kredytowym wpisanym do rejestru KNF. Sam nie pożycza pieniędzy. Prowadzi platformy kuki.pl, finbo.pl i oros.pl, przez które klientów pozyskują trzej pożyczkodawcy: Ducatos, PrimaStar i Talaros. Pożyczki były krótkie, do 30 dni, na kwoty od 500 zł do 20 000 zł.
Według decyzji klient, który nie dawał rady spłacić pożyczki w terminie, dostawał SMS-a: “Potrzebujesz więcej czasu na spłatę? Skorzystaj z odroczenia terminu płatności pożyczki o 30 dni. Szczegóły na profilu (…)”. W Profilu Klienta widział dwie drogi. Pierwszą był płatny Raport FinTech, czyli raport scoringowy z oceną zdolności kredytowej, który “umożliwiał ekspresowe odroczenie spłaty o 30 dni bez formalności”. Drugą było poręczenie. Wymagało podpisu poręczyciela poświadczonego notarialnie, zaświadczenia o jego dochodach i opłaty za odroczenie.
UOKiK ustalił, że pożyczkodawcy nie wymagali raportu i sami decydowali o odroczeniu. Klient mógł też złożyć wniosek o przesunięcie terminu albo o raty ze względu na szczególne okoliczności, bez żadnego raportu. O tej trzeciej drodze spółka nie informowała. Prezes UOKiK uznał to za nieuczciwą praktykę rynkową, która wprowadzała w błąd (art. 5 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym). – Tworzyła ona fałszywe wrażenie, że zamówienie i opłacenie raportu jest konieczne, aby starać się o odroczenie terminu spłaty zobowiązania – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
Pierwsza Misja AI · Kodożercy
AI zmienia rynek pracy. Zacznij rozumieć, o co chodzi.
Kurs Pierwsza Misja AI to najkrótszy kurs, po którym naprawdę rozumiesz AI, a na koniec możesz to pokazać certyfikatem. Fabuła w konwencji science fiction i gamifikacja sprawiają, że nie nudzisz się ani minuty.
Dołącz do kursantów →

Kogo dotyczy decyzja: odroczenia z kwietnia do października 2020
Decyzja dotyczy osób, które od kwietnia do października 2020 roku odraczały spłatę pożyczki na kuki.pl albo finbo.pl przez zakup Raportu FinTech. UOKiK stwierdził zaniechanie praktyki z dniem 15 października 2020 roku. Kto brał pożyczkę w tych serwisach później, tej konkretnej sprawy nie dotyczy.
Decyzja opisuje, jak to wyglądało w praktyce. Każdy zamówiony raport pokazywał pozytywny scoring. Każdy klient, który go kupił, dostawał zgodę na odroczenie, i to w tym samym e-mailu co raport. Po 30 dniach, przy kolejnej próbie przesunięcia terminu, trzeba było kupić nowy raport. Według urzędu scoring nie pogarszał się z upływem czasu, a czasem był nawet wyższy. Z poręczeniem było odwrotnie: odpowiedzi w aktach sprawy wskazują, że na jego podstawie nie odroczono spłaty w żadnym przypadku.
Ceny raportu i liczbę sprzedanych raportów UOKiK w jawnej wersji decyzji utajnił jako tajemnicę przedsiębiorstwa. Jeden przykład jest jawny. 9 lipca 2020 roku konsument razem z wnioskiem o odroczenie zapłacił 742,90 zł, z czego 712,54 zł stanowiła opłata za raport. Pożyczkę spłacił po 4 dniach. Pożyczkodawca oddał mu 26,31 zł, czyli proporcjonalną część prowizji i odsetek. Za raport nie zwrócił nic, bo według niego nie był kosztem kredytu.
Dlaczego płatny raport pojawił się wiosną 2020
Do końca marca 2020 roku pożyczkodawcy współpracujący z Fincapital sami pobierali opłatę za przedłużenie terminu spłaty. Wtedy weszły przepisy antykryzysowe, które obniżyły limit pozaodsetkowych kosztów kredytu. Objęły też kolejne pożyczki udzielane temu samemu klientowi przez powiązane firmy w ciągu 120 dni. UOKiK pisze wprost, że Raport FinTech “w rzeczywistości pełnił rolę opłaty”, której pożyczkodawcy nie mogli już pobierać sami.
Opłata pobrana przez pożyczkodawcę jest kosztem kredytu, więc podlega ustawowym limitom i proporcjonalnemu zwrotowi przy wcześniejszej spłacie. Opłata dla pośrednika za “usługę dodatkową” w tym rachunku się nie pojawia, co widać w przykładzie z 712,54 zł. Według decyzji raport dał spółce “pokaźne – liczące ponad 26 mln zł – źródło dochodu”. Pokryło ono z nawiązką spadek prowizji, które pośrednik dostawał od pożyczkodawców.
Kara ma podstawę w art. 106 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów, który pozwala na karę do 10% rocznego obrotu. Okolicznością łagodzącą było zaniechanie praktyki przed wszczęciem postępowania. Jako obciążające UOKiK wskazał umyślność, znaczne korzyści i zasięg w całym kraju, bo sprzedaż szła przez internet.
Co odpowiada Fincapital i co dalej z decyzją
Spółka kwestionuje ustalenia urzędu. Według stanowiska spółki, przytoczonego w decyzji, komunikaty nie wskazywały, że raport jest warunkiem odroczenia. Spółka twierdzi też, że obie drogi przedstawiała równorzędnie, a klienci, którzy kupili raport, nie ponieśli szkody. W regulaminie i w samym raporcie zastrzegała, że nie odpowiada za decyzje pożyczkodawców. We wrześniu 2026 roku zaproponowała zakończenie sprawy zobowiązaniem. Prezes UOKiK odmówił 28 września, a dwa dni później wydał decyzję.
Spółka ma miesiąc od doręczenia decyzji na odwołanie do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Jeśli decyzja się uprawomocni, spółka w ciągu 7 dni musi umieścić na kuki.pl i finbo.pl oświadczenie o decyzji. Ma ono wisieć w górnej części stron przez 3 miesiące. UOKiK zastrzegł, że nie może to być rotujący baner ani slajder, który zniknie po chwili.
Sprawa trwała długo. Postępowanie wyjaśniające ruszyło w lipcu 2021 roku, zarzuty spółka dostała w grudniu 2023 roku. Podobnie było z karą dla czterech banków za zwroty po nieautoryzowanych transakcjach. Konsument dowiaduje się o rozstrzygnięciu po kilku latach od zdarzenia.
Co może zrobić osoba, która kupiła Raport FinTech
Decyzja UOKiK nie przyznaje nikomu zwrotu pieniędzy. Chroni zbiorowe interesy konsumentów, a o pieniądze każdy musi wystąpić sam. Ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (art. 12) daje poszkodowanemu konsumentowi prawo, by żądać usunięcia skutków praktyki i naprawienia szkody, w tym zwrotu kosztów. Czy to się uda w konkretnej sprawie, rozstrzyga przedsiębiorca albo sąd. Jeśli kupowałeś raport w 2020 roku, kolejność działań wygląda tak:
- Zbierz dowody. SMS-y i e-maile o odroczeniu, raporty w PDF, potwierdzenia przelewów, numer umowy pożyczki. Historię wpłat znajdziesz w banku.
- Złóż reklamację do Fincapital. Pośrednik kredytowy jest podmiotem rynku finansowego w rozumieniu ustawy o reklamacjach. Ma 30 dni na odpowiedź, a w szczególnie skomplikowanej sprawie najwyżej 60 dni, jeśli wyjaśni przyczynę opóźnienia. Powołaj się na decyzję RGD-9/2026 z 30 września 2026 roku.
- Po odmowie zwróć się do Rzecznika Finansowego. Prowadzi on pozasądowe postępowania w sporach z firmami z rynku finansowego.
- Zapytaj miejskiego albo powiatowego rzecznika konsumentów. Pomaga bezpłatnie i może wystąpić w twoim imieniu. Porady daje też infolinia konsumencka 801 440 220 lub 222 66 76 76.
Nie zwlekaj. Roszczenia o pieniądze przedawniają się, a od 2020 roku minęło już sześć lat. Kodeks cywilny (art. 118) przewiduje co do zasady sześć lat, z końcem terminu w ostatnim dniu roku kalendarzowego. Ustawa o nieuczciwych praktykach dla części roszczeń przewiduje trzy lata. Terminu nie policzysz z samej daty zakupu, bo zależy od rodzaju roszczenia i początku jego biegu. Ustal go pilnie z rzecznikiem konsumentów albo prawnikiem.
Zanim zapłacisz komukolwiek za “szybsze” odroczenie albo dodatkowy raport, zapytaj pożyczkodawcę wprost, czy jest wymagany. Własną historię kredytową w BIK sprawdzisz bezpłatnie raz na pół roku, co opisaliśmy w tekście o darmowym raporcie BIK.
Podsumowanie
Prezes UOKiK decyzją z 30 września 2026 roku nałożył na Fincapital, właściciela kuki.pl, finbo.pl i oros.pl, 2 651 000 zł kary. Według urzędu spółka przedstawiała płatny Raport FinTech jako warunek odroczenia spłaty pożyczki o 30 dni, choć pożyczkodawcy go nie wymagali. Nie informowała też, że o odroczenie albo raty można było poprosić bez dodatkowych warunków. Praktyka trwała od kwietnia do października 2020 roku i według decyzji dała spółce ponad 26 mln zł dochodu. Decyzja jest nieprawomocna, a spółka kwestionuje zarzuty i może się odwołać do sądu w ciągu miesiąca. Zwrotu pieniędzy decyzja nie przyznaje. Kto kupował raport w 2020 roku, powinien zebrać dowody i złożyć reklamację. W razie odmowy pomoże Rzecznik Finansowy albo rzecznik konsumentów, a przy roszczeniach z 2020 roku liczy się czas.
Newsletter · DevstockAcademy & Kodożercy
Bądź na bieżąco ze światem IT, AI i automatyzacji
Co wtorek: newsy z branży, praktyczne tipy i narzędzia które warto znać. Zero spamu.



