Wirus komputerowy w ścisłym znaczeniu, czyli program dopisujący się do innych plików, to dziś rzadkość: wśród próbek złośliwego oprogramowania zgłoszonych do CERT Polska w 2025 roku dominowały programy wykradające hasła. Potocznie “wirusem” nazywamy jednak każde złośliwe oprogramowanie, od trojanów udających przydatne programy po programy szyfrujące pliki dla okupu. Pierwszym krokiem jest skanowanie narzędziami wbudowanymi w Windows i macOS, bez kupowania czegokolwiek. Przy złodzieju haseł samo skanowanie nie wystarczy: CERT Polska zaleca zmianę haseł z innego urządzenia i reinstalację systemu.
Wirus komputerowy: co to jest
Wirus komputerowy to program, który powiela się, dopisując swoją kopię do innych programów lub plików, i uruchamia się razem z nimi. Tak definiuje go słownik NIST, amerykańskiego instytutu norm, za normą ISO/IEC 2382. Wirus potrzebuje więc nosiciela: zainfekowanego pliku, który ktoś otworzy.
Złośliwe oprogramowanie, po angielsku malware, to pojęcie szersze. Według NIST to każde oprogramowanie celowo umieszczone w systemie w szkodliwym celu. Wirus jest tylko jednym z jego rodzajów, obok robaków, trojanów, programów szpiegujących i części oprogramowania reklamowego.
Samo słowo “wirus” wymyślono w laboratorium. Fred Cohen przeprowadził pierwszy kontrolowany eksperyment 3 listopada 1983 roku, a nazwę zaproponował mu Len Adleman. Cohen opisał to w pracy z 1984 roku.
Rozróżnienie ma praktyczne znaczenie. Trojan sam się nie rozmnaża, więc trafia na komputer dlatego, że ktoś go uruchomił albo zainstalował. Najlepszą obroną jest wtedy ostrożność przy instalowaniu programów i otwieraniu załączników.
Rodzaje wirusów komputerowych i złośliwego oprogramowania
Dziś zamiast dziesięciu odmian wirusów z lat 90. lepiej znać kilka rodzin złośliwego oprogramowania, które spotyka się na zwykłych komputerach i telefonach. Różnią się tym, czy rozmnażają się same, co robią i jak trafiają do ofiary.
| Rodzaj | Rozmnaża się sam? | Co robi | Jak najczęściej trafia | Przykład |
|---|---|---|---|---|
| wirus | tak, dopisuje się do plików | zmienia zainfekowane pliki, czasem niszczy dane | zainfekowany plik albo nośnik | Brain (1986) |
| robak | tak, przez sieć | kopiuje się na kolejne komputery bez udziału użytkownika | luka w systemie, poczta | robak Morrisa (1988) |
| koń trojański (trojan) | nie | udaje przydatny program, a w tle robi coś szkodliwego | załącznik, fałszywa aplikacja, zainfekowana aktualizacja | paczka z aktualizacją AOMEI Backupper (2026) |
| złodziej haseł (infostealer) | nie | wykrada zapisane hasła i inne poufne dane | załącznik w mailu, fałszywa strona | fałszywe maile “od InPost” (CERT Polska, 2025) |
| trojan zdalnego dostępu (RAT) | nie | daje atakującemu zdalną kontrolę nad komputerem | załącznik w mailu | maile podszyte pod Urząd Statystyczny (CERT Polska, 2025) |
| backdoor | nie | ukryty sposób wejścia do systemu z pominięciem zabezpieczeń | instaluje go trojan albo zainfekowana aktualizacja | SHINYROAD z ataku na AOMEI Backupper (2026) |
| ransomware | zwykle nie, niektóre tak | szyfruje pliki i żąda okupu | przejęty zdalny dostęp, luka, załącznik | WannaCry i NotPetya (2017) |
| spyware i stalkerware | nie | potajemnie zbiera informacje o użytkowniku | fałszywa aplikacja, ktoś z dostępem do telefonu | SpyMax w fałszywym Telegramie (CERT Polska, 2025) |
| rootkit | nie | ukrywa obecność atakującego w systemie | instaluje go inne złośliwe oprogramowanie | – |
| koparka kryptowalut | nie | zużywa moc komputera do wydobywania kryptowalut | dołączona do innego złośliwego programu | kampania “od InPost” (CERT Polska, 2025) |
Wirus, robak i koń trojański: czym się różnią
Robak komputerowy to samodzielny program, który rozprzestrzenia się przez sieć bez nosiciela i bez działania użytkownika. Tak opisuje go NIST. Wirus potrzebuje pliku, który ktoś otworzy, a robak szuka kolejnych komputerów sam.
Koń trojański to według NIST program, który wygląda na użyteczny, ale ma ukrytą, szkodliwą funkcję. Nazwa pochodzi od podstępu spod Troi: ofiara sama wpuszcza program do środka. Trojan wirusem w ścisłym sensie nie jest, bo się nie kopiuje, choć potocznie mówi się “wirus trojan”.
Backdoor to według NIST nieudokumentowany sposób dostępu do systemu, czyli ukryte wejście z pominięciem zwykłych zabezpieczeń. Trojan zdalnego dostępu (RAT) to z kolei trojan, który daje atakującemu zdalną kontrolę nad komputerem. Oba często idą w parze.
Rootkit to według NIST zestaw narzędzi, którym atakujący ukrywa swoją obecność i utrzymuje najwyższe uprawnienia w systemie. Służy do ukrywania innych narzędzi atakującego.
Złodzieje haseł: najczęstsze złośliwe oprogramowanie w Polsce
W 2025 roku CERT Polska zarejestrował 3438 incydentów ze złośliwym oprogramowaniem, w tym 179 ataków ransomware. To druga kategoria po oszustwach, które stanowiły aż 97% wszystkich incydentów. W próbkach, którym system CERT przypisał rodzinę, najczęściej trafiały się Remcos (131 incydentów), Agent Tesla (127) i Formbook (57). Według raportu dominującym typem są programy wykradające hasła.
Pierwsza Misja AI · Kodożercy
Używasz AI codziennie, ale czy robisz to dobrze?
Kurs Pierwsza Misja AI pokaże Ci techniki promptowania, które naprawdę działają. Praktyczne ćwiczenia na żywym modelu, gamifikacja i certyfikat.
Sprawdź program kursu →

Jak złośliwe oprogramowanie trafia na komputer i telefon
W większości przykładów z raportu rocznego CERT Polska za 2025 rok złośliwy program uruchamiał sam użytkownik, przekonany, że otwiera coś zwykłego.


Załącznik w mailu. Przestępcy podszywali się pod InPost i pisali o problemie z doręczeniem paczki. Załącznik zawierał skrypt, który instalował program kradnący hasła do poczty i przy okazji kopiący kryptowaluty. W innej kampanii maile udawały korespondencję Urzędu Statystycznego w Warszawie, a w załączniku był trojan zdalnego dostępu (RAT), który pozwalał przejąć kontrolę nad komputerem. Takie maile są odmianą phishingu, czasem wspartego podszywaniem się pod nadawcę.
Fałszywa strona albo aplikacja. CERT opisał stronę udającą Google Play, z której instalował się podrobiony Telegram z programem szpiegującym SpyMax. Złośliwe aplikacje trafiają też do oficjalnych sklepów: w 2025 roku CERT zgłosił Google 119 aplikacji ze sklepu Google Play, które podszywały się pod polskie firmy, i 393 próbki złośliwego oprogramowania na telefony. Zdarzają się nawet tanie telefony zainfekowane fabrycznie.
Luka w nieaktualnym systemie. WannaCry zaatakował 12 maja 2017 roku przez lukę w Windows, którą Microsoft załatał już 14 marca 2017 roku. Według alertu amerykańskiej agencji CISA ofiary były w ponad 150 krajach.
Aktualizacja legalnego programu. Tę drogę najtrudniej zatrzymać, bo złośliwy kod przychodzi z zaufanego źródła. NotPetya rozszedł się w 2017 roku przez aktualizację ukraińskiego programu księgowego M.E.Doc. W 2026 roku ten sam schemat powtórzył się przy ataku przez aktualizacje AOMEI Backupper, popularnego programu do kopii zapasowych.
Najgroźniejsze i najsłynniejsze wirusy komputerowe w historii
Historia wirusów komputerowych to w skrócie droga od żartów i eksperymentów do przestępczego biznesu. Pierwsze wirusy na komputery osobiste rozmnażały się na dyskietkach, dzisiejsze programy kradną hasła i pieniądze.


Creeper, początek lat 70.: jeden z pierwszych samopowielających się programów, na komputerach DEC PDP-10. Pierwsze takie programy działały głównie na komputerach firm i instytutów badawczych.
Elk Cloner, 1982: pierwszy wirus, który krążył wśród komputerów osobistych. Napisał go uczeń liceum Rich Skrenta, a rozchodził się na dyskietkach do Apple II (Levy i in., 2020).
Brain, 1986: pierwszy wirus na system MS-DOS, napisany w Lahaurze w Pakistanie przez braci Basita i Amjada Farooqa Alvich.
Robak Morrisa, 2 listopada 1988: w ciągu doby unieruchomił ok. 6 tys. z ok. 60 tys. komputerów podłączonych wtedy do internetu (Cornell University). Jego autor dostał trzy lata dozoru kuratorskiego, 400 godzin prac społecznych i ponad 10 tys. dolarów grzywny.
ILOVEYOU, 2000: mail udający list miłosny, który sam rozsyłał się do wszystkich kontaktów ofiary. Filipiny, skąd pochodził, nie miały wtedy przepisów o przestępstwach komputerowych, więc sprawcę oskarżono m.in. o kradzież.
WannaCry, 12 maja 2017: ransomware, który rozchodził się jak robak przez niezałataną lukę w Windows.
NotPetya, 27 czerwca 2017: udawał ransomware, ale według CISA odzyskanie plików było mało prawdopodobne nawet po zapłacie. USA przypisały go rosyjskiemu wojsku.
Z tej listy płyną trzy praktyczne wnioski: aktualizacje zamykają drogę robakom, ostrożność z załącznikami zatrzymuje trojany, a kopia zapasowa ratuje przed okupem i niszczeniem plików.
Objawy wirusa na komputerze: co jest sygnałem, a co nie
Pewnych objawów infekcji nie ma, bo współczesne złośliwe oprogramowanie stara się działać niezauważenie. Backdoor z ataku na AOMEI Backupper nie pokazywał żadnego okna, a złodziej haseł nie musi niczego wyświetlać, żeby wysłać hasła. Kilka sygnałów warto jednak traktować poważnie:
- ochrona antywirusowa jest wyłączona, choć jej nie wyłączałeś; Microsoft wbudował w Windows ochronę przed naruszeniami właśnie po to, żeby złośliwe aplikacje nie mogły zmieniać jej ustawień,
- bank, poczta albo portal społecznościowy powiadamiają o logowaniu, którego nie robiłeś,
- znajomi dostają od ciebie wiadomości, których nie wysyłałeś,
- w systemie pojawiły się programy, rozszerzenia przeglądarki albo zaplanowane zadania, których nie instalowałeś,
- pliki mają nowe, dziwne rozszerzenia i nie chcą się otworzyć, a na ekranie wisi żądanie okupu.
Samo wolne działanie komputera niewiele mówi. Ma wiele zwykłych przyczyn, od zapchanego dysku po programy w autostarcie, które opisujemy w poradniku, jak przyspieszyć laptopa.
Jak usunąć wirusa z komputera z Windows 11 i 10
Usuwanie wirusa z komputera z Windows zaczynasz od wbudowanej aplikacji Zabezpieczenia Windows z programem antywirusowym Microsoft Defender. Skanowanie może usunąć znane zagrożenie, a co zrobić, gdy to za mało, opisujemy niżej. Kroki poniżej opisujemy według strony pomocy Microsoftu dla Windows 11 i Windows 10 (wersja z 14 stycznia 2026 roku).
Pełne skanowanie w aplikacji Zabezpieczenia Windows
- Otwórz aplikację Zabezpieczenia Windows i wybierz Ochrona przed wirusami i zagrożeniami.
- W sekcji Aktualizacje ochrony przed wirusami i zagrożeniami wybierz Sprawdź aktualizacje, żeby skanowanie korzystało z najnowszej bazy zagrożeń.
- Wróć i otwórz Opcje skanowania. Wybierz Pełne skanowanie, które sprawdza wszystkie pliki i programy na urządzeniu, i uruchom je.
- Po zakończeniu przejrzyj wynik i zajrzyj do listy Dozwolone zagrożenia. Według Microsoftu Zabezpieczenia Windows nie podejmują działań wobec zagrożeń z tej listy. Jeśli coś trafiło tam przypadkiem, wybierz to i kliknij Nie zezwalaj.
Pełne skanowanie trwa dłużej niż szybkie, ale na komputerze, który podejrzewasz o infekcję, szybkie skanowanie to naszym zdaniem za mało.
Skanowanie offline Microsoft Defender
Jeśli złośliwe oprogramowanie broni się przed usunięciem, w Opcjach skanowania wybierz Program antywirusowy Microsoft Defender (skanowanie offline). Komputer uruchomi się ponownie i przeskanuje dysk, zanim wystartuje Windows, więc uporczywemu programowi trudniej się ukryć. Przed startem zapisz otwarte pliki. Wynik zobaczysz potem w Zabezpieczeniach Windows, w sekcji Historia ochrony.
Kiedy skanowanie nie wystarczy
Skaner usuwa program, ale nie cofa tego, co program zdążył zrobić. Przy złodzieju haseł CERT Polska w raporcie za 2025 rok zaleca trzy kroki:
- Niezwłocznie zmień hasła do wszystkich serwisów, do których logowałeś się z zainfekowanego komputera. Zrób to z innego urządzenia, co do którego nie podejrzewasz infekcji.
- Zmień hasła także wszędzie tam, gdzie używałeś tych samych haseł.
- Przeprowadź pełną reinstalację systemu operacyjnego na zainfekowanym komputerze.
Do reinstalacji przyda się poradnik o przywracaniu ustawień fabrycznych. Po zmianie haseł włącz logowanie dwuskładnikowe i trzymaj osobne hasła w menedżerze haseł. Wykradzione dane często trafiają potem na przestępcze fora, o czym piszemy w tekście o tym, czym jest dark web. Naszym zdaniem tak samo trzeba potraktować złośliwego RAT-a i backdoora, bo przez nie ktoś mógł zrobić na komputerze cokolwiek. Gdy pliki są już zaszyfrowane, zajrzyj do naszego tekstu o tym, czym jest ransomware i co robić po ataku.
Jak usunąć wirusa z Maca
Mac ma wbudowany program antywirusowy XProtect, który według dokumentacji bezpieczeństwa Apple sam wykrywa i usuwa znane złośliwe oprogramowanie. W macOS 10.15 i nowszych sprawdza aplikację przy pierwszym uruchomieniu, po każdej jej zmianie i po aktualizacji bazy zagrożeń. Wykryty program blokuje i przenosi do Kosza. Bazę Apple aktualizuje niezależnie od systemu, a macOS domyślnie sprawdza nowe wersje codziennie.
Twoja rola sprowadza się więc do trzech rzeczy. Nie wyłączaj automatycznych aktualizacji i instaluj programy z App Store albo od zidentyfikowanych deweloperów. Nie klikaj też przycisku Otwórz mimo to przy aplikacji z niepewnego źródła. Ustawienie znajdziesz według pomocy Apple w Ustawieniach systemowych, w sekcji Prywatność i ochrona, w części Zabezpieczenia, pod pozycją Dopuszczaj aplikacje pobrane z. Jak usunąć złośliwą aplikację z iPhone’a albo Androida, opisujemy osobno w poradniku, jak usunąć wirusa z telefonu.
Czy potrzebujesz antywirusa, żeby usunąć wirusa
Żeby wykryć i usunąć znane złośliwe oprogramowanie, nie musisz kupować antywirusa, bo Windows ma Microsoft Defendera, a macOS XProtect. Gdy zainstalujesz zgodny program antywirusowy innej firmy, Defender według Microsoftu automatycznie się wyłącza. Kiedy wbudowana ochrona wystarcza, a kiedy warto dokupić pakiet, piszemy w tekstach o tym, czy potrzebny jest antywirus na telefon i komputer, oraz o wbudowanym antywirusie w Windows.
Żaden antywirus nie wykrywa wszystkiego od pierwszego dnia. Próbkę z ataku na AOMEI Backupper wszystkie silniki skanujące w serwisie VirusTotal uznawały początkowo za nieszkodliwą. Dlatego aktualizacje, ostrożność przy instalowaniu i kopia zapasowa poza komputerem chronią lepiej niż jakikolwiek pojedynczy program.
Gdzie zgłosić wirusa i atak: CERT Polska, bank, policja
Infekcję złośliwym oprogramowaniem, podejrzany załącznik albo fałszywą stronę zgłaszasz do CERT Polska przez formularz na stronie incydent.cert.pl. Według raportu CERT zgłoszenia przyjmowane są też mailem na cert@cert.pl, a podejrzane SMS-y można przesłać na numer 8080. W aplikacji mObywatel działa do tego usługa Bezpiecznie w sieci.
Jeśli złodziej haseł mógł przechwycić dane karty albo logowanie do banku, CERT Polska zaleca niezwłoczne zastrzeżenie karty i kontakt z bankiem. Szantaż, kradzież pieniędzy albo żądanie okupu zgłoś na policję, bo to przestępstwa.
Prawo zajmuje się też samym złośliwym oprogramowaniem. Według art. 269b § 1 Kodeksu karnego, kto wytwarza, pozyskuje, zbywa lub udostępnia programy przystosowane do popełniania przestępstw komputerowych, podlega karze od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Przepis dotyczy m.in. programów do niszczenia danych i zakłócania pracy systemów. Od 21 lipca 2026 roku obejmuje też wprost programy do włamań, czyli uzyskania bez uprawnień dostępu do informacji albo systemu (art. 267 § 1–3, wcześniej tylko § 3) (Dz.U. 2026 poz. 902). Nie popełnia tego przestępstwa ktoś, kto działa wyłącznie po to, żeby zabezpieczyć system albo opracować metodę zabezpieczenia.
Najczęstsze pytania
Czym różni się wirus od trojana?
Wirus sam się powiela, dopisując swoją kopię do innych plików. Trojan, czyli koń trojański, nie rozmnaża się: udaje przydatny program, który użytkownik sam instaluje albo uruchamia, a w tle robi coś szkodliwego. Potoczne “wirus trojan” oznacza więc w praktyce trojana.
Czy Mac i iPhone mogą mieć wirusa?
Tak. Apple ma w macOS wbudowany XProtect właśnie dlatego, że złośliwe programy na Maca istnieją. CERT Polska opisał w 2025 roku złośliwe aplikacje z rodziny SparkCat, które trafiły zarówno do App Store, jak i do Google Play.
Czy wirus może być w załączniku do maila?
Tak, to jedna z najczęstszych dróg infekcji. W polskich kampaniach z 2025 roku złośliwy kod był w załącznikach do maili podszywających się pod InPost i Urząd Statystyczny w Warszawie. Samo przeczytanie maila zwykle nie wystarcza do infekcji, groźne jest otwarcie i uruchomienie załącznika.
Co to jest spyware?
Spyware to według NIST oprogramowanie potajemnie instalowane po to, żeby zbierać informacje o osobach albo organizacjach bez ich wiedzy. Na telefonach często udaje zwykłą aplikację, tak jak SpyMax ukryty w podrobionym Telegramie. Odmianą jest stalkerware, które ktoś z dostępem do telefonu instaluje, żeby śledzić konkretną osobę.
Podsumowanie
Wirus komputerowy w ścisłym sensie, czyli program dopisujący się do innych plików, to dziś mniejszość złośliwego oprogramowania. W próbkach przekazanych CERT Polska w 2025 roku dominowały programy wykradające hasła i inne dane, a w opisanych kampaniach trafiały na komputery głównie przez załączniki i fałszywe aplikacje. Najtrudniej obronić się przed złośliwym kodem, który przychodzi z aktualizacją legalnego programu. Pierwszym krokiem przy podejrzeniu infekcji jest wbudowana ochrona: pełne skanowanie i skanowanie offline w Zabezpieczeniach Windows albo XProtect na Macu. Przy złodzieju haseł i backdoorze skanowanie nie wystarcza, więc hasła zmień z innego urządzenia, a system zainstaluj od nowa. Najwięcej zatrzymują jednak nawyki: aktualizacje, instalowanie programów tylko ze sklepu albo od producenta i logowanie dwuskładnikowe. Infekcję zgłoś do CERT Polska przez incydent.cert.pl, a kradzież pieniędzy na policję.
Newsletter · DevstockAcademy & Kodożercy
Bądź na bieżąco ze światem IT, AI i automatyzacji
Co wtorek: newsy z branży, praktyczne tipy i narzędzia które warto znać. Zero spamu.



