W ostatnich miesiącach Bloomberg opublikował mapę, która pokazuje ciekawą zależność. Nowe centra danych budowane na potrzeby sztucznej inteligencji bardzo często powstają w regionach już dziś zmagających się z niedoborem wody. Według analizy około dwie trzecie ze 160 nowych obiektów AI zbudowanych lub planowanych w USA od 2022 roku znajduje się na terenach o wysokim stresie wodnym. Najwięcej takich inwestycji koncentruje się w Wirginii, Arizonie, Teksasie, Illinois i Kalifornii. To nie przypadek. O lokalizacji decydują zwykle dostępność energii, infrastruktura i tempo wydawania pozwoleń. Kwestie związane z wodą często schodzą natomiast na dalszy plan.
Co dokładnie pokazała analiza Bloomberga
Bloomberg przeanalizował centra danych zbudowane lub będące w trakcie budowy od 2022 roku, czyli od momentu rozpoczęcia obecnego boomu AI. W ciągu trzech lat liczba nowych inwestycji wzrosła o około 70 procent. Największym skupiskiem pozostaje Wirginia z 67 obiektami. Za nią znajdują się Arizona i Teksas, a następnie Illinois oraz Kalifornia.
Wiele z tych stanów posiada regiony regularnie klasyfikowane przez U.S. Drought Monitor jako obszary dotknięte suszą lub wysokim stresem wodnym. W samym Teksasie Bloomberg odnotował osiem obiektów aktualnie budowanych w strefach klasyfikowanych jako poważna lub ekstremalna susza. Podobne zależności widać również na poziomie globalnym. Według analiz Bloomberga i MSCI około 40 procent światowych centrów danych znajduje się w regionach o wysokim lub bardzo wysokim stresie wodnym.
Ile wody zużywa jedno duże centrum danych
Skala problemu staje się bardziej widoczna, gdy spojrzymy na konkretne liczby. Według raportu Environmental and Energy Study Institute duże centrum danych może zużywać nawet pięć milionów galonów wody dziennie. To poziom porównywalny z zapotrzebowaniem niewielkiego miasta liczącego od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy mieszkańców.
Raport Lawrence Berkeley National Laboratory szacował z kolei, że amerykańskie centra danych zużywały około 17 miliardów galonów wody rocznie. Prognozy na 2028 rok mówią już o przedziale od 38 do 73 miliardów galonów. Tak duża rozbieżność wynika z niepewności dotyczącej tempa rozwoju AI i liczby zapytań kierowanych do modeli takich jak ChatGPT, Gemini czy Claude. Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Riverside szacowali natomiast, że wygenerowanie odpowiedzi przez duży model językowy wiąże się z zużyciem ilości wody porównywalnej z jedną butelką. Przy setkach milionów zapytań dziennie skala zaczyna być zauważalna.
Arizona, Wirginia i Teksas – trzy różne scenariusze
Każdy z największych klastrów centrów danych rozwija się z nieco innych powodów. W Arizonie miasta Mesa, Phoenix i Avondale uchwaliły lokalne ordynacje ograniczające zużycie wody przez przemysł. Mimo to kolejne firmy technologiczne nadal inwestują w regionie. Google rozwija na przykład projekt Redhawk w Mesa, który ma startować od miliona galonów dziennie, z zezwoleniem na powiększenie do czterech milionów po rozbudowie. Microsoft i Meta posiadają w okolicy własne inwestycje.
Wirginia od lat przyciąga z kolei największych dostawców chmury dzięki rozbudowanej infrastrukturze i dostępowi do energii. Szczególnie znane jest hrabstwo Loudoun, często określane mianem światowej stolicy centrów danych. Teksas łączy natomiast szybki rozwój infrastruktury z coraz częstszymi problemami związanymi z suszą i dostępnością zasobów wodnych.
Jak odpowiadają na to firmy technologiczne
Najwięksi gracze nie ignorują problemu i coraz częściej inwestują w technologie ograniczające zużycie wody. Satya Nadella, CEO Microsoftu, publicznie obiecał, że nowe centra firmy będą używać rocznie tyle wody, co przeciętna restauracja. Pomaga w tym system closed-loop, czyli zamknięty obieg chłodzenia, w którym ta sama woda może być wykorzystywana przez długi czas zamiast trafiać do atmosfery w procesie parowania. Według deklaracji firm nowe obiekty mają pozwolić zaoszczędzić dziesiątki lub setki milionów litrów wody rocznie.
Nie rozwiązuje to jednak całego problemu. Nowoczesne rozwiązania dotyczą bowiem przede wszystkim nowych inwestycji, podczas gdy starsze centra danych korzystają z różnych systemów chłodzenia. Dodatkowo ślad środowiskowy obejmuje nie tylko samo zużycie wody podczas pracy serwerowni, ale również produkcję energii oraz cały łańcuch dostaw związany z wytwarzaniem chipów i sprzętu.
Kurs n8n 2.0 · Kodożercy
Od zera do własnych automatyzacji – bez doświadczenia
Kurs n8n 2.0 od Kodożerców przeprowadzi Cię krok po kroku przez budowanie prawdziwych automatyzacji. Od webhooków, przez integracje z API, po własne przepływy danych – wszystko bez programowania.
Sprawdź kurs n8n 2.0

Dlaczego ten temat dotyczy również Polski
Z polskiej perspektywy cała sprawa może wydawać się odległa. Polskie centra danych są mniejsze, a nasze warunki klimatyczne różnią się od tych panujących w Arizonie czy Teksasie. Mimo to temat wpływa również na europejskie firmy.
Po pierwsze, rozwój infrastruktury AI wpływa na koszty usług chmurowych, z których korzystają również polskie przedsiębiorstwa. Po drugie, coraz więcej firm objętych dyrektywą CSRD musi uwzględniać wpływ środowiskowy swoich dostawców chmury, takich jak AWS, Microsoft Azure czy Google Cloud. To, co dziś dzieje się w amerykańskich centrach danych, może więc pośrednio znaleźć odzwierciedlenie także w polskich raportach i strategiach biznesowych. Szerzej o wyścigu infrastrukturalnym pisaliśmy z kolei w artykule o megaumowach Anthropic, xAI i Google na GPU AI.
Podsumowanie
Według danych Bloomberga większość nowych centrów danych związanych z AI w Stanach Zjednoczonych powstaje w regionach już dziś narażonych na niedobory wody. Jednocześnie rozwój sztucznej inteligencji zwiększa zapotrzebowanie na infrastrukturę, a tym samym na zasoby niezbędne do jej chłodzenia. Firmy technologiczne inwestują wprawdzie w bardziej oszczędne rozwiązania, jednak pytania o długoterminowy wpływ tych inwestycji na środowisko pozostają otwarte. Dla Polski nie jest to natomiast wyłącznie odległy problem. Korzystając z globalnych usług AI, stajemy się częścią tego samego ekosystemu infrastrukturalnego.
Newsletter · DevstockAcademy & Kodożercy
Bądź na bieżąco ze światem IT, AI i automatyzacji
Co wtorek: newsy z branży, praktyczne tipy i narzędzia które warto znać. Zero spamu.



