Otwierasz rano aplikację, żeby sprawdzić, jak spałeś, a zamiast wykresu snu widzisz prośbę o zgodę. Samsung zaczął pytać użytkowników swojej aplikacji zdrowotnej, na razie część z nich, czy pozwolą wykorzystać zebrane o sobie informacje do trenowania sztucznej inteligencji. Formalnie to wybór. W praktyce wygląda na ultimatum, bo kto odmówi, temu firma grozi odcięciem synchronizacji z kontem i skasowaniem zapisanych danych. A mowa o rzeczach naprawdę osobistych: śnie, przyjmowanych lekach, cyklu miesiączkowym. Zanim odruchowo klikniesz “Akceptuję”, warto wiedzieć, na co dokładnie się piszesz.
Zgoda albo kasowanie, czyli wybór, który wyborem nie jest
Nowa zgoda w Samsung Health nosi urzędową nazwę o użyciu danych zdrowotnych do trenowania modeli AI. Sęk w tym, co kryje się w drobnym druku pod spodem. Jeśli nie wyrazisz zgody albo później ją cofniesz, aplikacja wyłączy synchronizację z twoim kontem Samsung, a dane zapisane w chmurze zostaną usunięte, o ile prawo nie każe ich przechowywać.
To postawienie sprawy na ostrzu noża. Nie dostajesz spokojnego “nie, dziękuję”, po którym wszystko działa jak wcześniej. Dostajesz wybór między oddaniem danych a utratą wygody, dla której w ogóle założyłeś konto. Taka zgoda, wyciśnięta pod groźbą straty, stoi na kruchym gruncie, zwłaszcza w Europie, gdzie dane o zdrowiu podlegają wyjątkowo silnej ochronie.
Po co Samsungowi twój sen i cykl miesiączkowy
Cel tej operacji jest całkiem konkretny. Samsung szykuje nową generację zegarków Galaxy Watch i towarzyszące im oprogramowanie, w którym coraz więcej ma robić sztuczna inteligencja. Jedna z zapowiadanych funkcji ma śledzić w nocy zmienność rytmu serca, temperaturę skóry i poziom tlenu we krwi, a na tej podstawie przewidywać, czy następnego dnia dopadnie cię zmęczenie.
Żeby taka funkcja działała dobrze, model najlepiej uczy się na danych prawdziwych ludzi, a nie na wykresach z laboratorium. Stąd apetyt na informacje od wielu posiadaczy zegarków. Logika firmy jest więc prosta: im więcej realnych danych zdrowotnych trafi do treningu, tym lepiej algorytm rozpozna, co dzieje się z twoim ciałem. Problem w tym, że materiałem szkoleniowym stajesz się ty, i to w najbardziej prywatnym wymiarze.
Dlaczego to budzi niepokój
Największy zgrzyt dotyczy natury tych informacji. Puls podczas biegania to jedno, ale historia leków, jakość snu czy cykl miesiączkowy mówią o człowieku więcej niż niejedna rozmowa z lekarzem. Do tego dochodzi szczegół, który wielu umyka: przy tego typu systemach dane potrafią oglądać także pracownicy firmy, bo ktoś musi sprawdzać, czy sztuczna inteligencja nie zmyśla. Twoje najbardziej prywatne dane przestają więc być sprawą wyłącznie między tobą a maszyną.
Widzieliśmy już, że wielkie firmy potrafią się wycofać, gdy użytkownicy głośno protestują, jak wtedy, gdy Meta w trzy dni skasowała kontrowersyjną funkcję AI na Instagramie. Cisza działa więc na naszą niekorzyść, a odruchowe klikanie “zgadzam się” tylko ją pogłębia.
Co możesz teraz zrobić
Jeśli korzystasz z Samsung Health, nie panikuj, ale i nie klikaj w ciemno. Gdy pojawi się prośba o zgodę, przeczytaj ją zamiast odruchowo akceptować, a decyzję o trenowaniu AI podejmij świadomie. Zanim cokolwiek zmienisz, sprawdź, czy da się wcześniej pobrać albo zapisać kopię danych, bo skasowaniem zagrożone są te zsynchronizowane z kontem Samsung. I potraktuj to jako dobrą okazję, żeby w ogóle przejrzeć, które aplikacje zbierają informacje o twoim ciele i po co.
Pierwsza Misja AI · Kodożercy
Twoje dane, cudze AI. Zacznij rozumieć, co naprawdę oddajesz
Pierwsza Misja AI to kurs Kodożerców z dedykowaną lekcją o ciemnej stronie technologii: prywatność, manipulacja i granice zgody. Zero kodu i żargonu, za to prawdziwe zrozumienie, jak działa AI, której powierzasz swoje dane.
Poznaj program kursu →

Podsumowanie
Samsung zaczął prosić część użytkowników swojej aplikacji zdrowotnej o zgodę na trenowanie sztucznej inteligencji ich danymi o śnie, lekach czy cyklu miesiączkowym, a odmowa grozi wyłączeniem synchronizacji i skasowaniem informacji zapisanych na koncie w chmurze. Cel firmy jest zrozumiały, bo nowe funkcje zdrowotne w zegarkach potrzebują prawdziwych danych, by w ogóle działać. Metoda budzi jednak sprzeciw, bo zgoda wymuszona pod groźbą utraty własnej historii zdrowia to słaba podstawa. Zwłaszcza przy tak wrażliwych informacjach i przy tym, że wgląd w nie mają też ludzie. Najważniejsze, żeby decyzję podjąć świadomie, a nie odruchem kciuka. Przeczytaj prośbę o zgodę, zabezpiecz kopię danych z konta przed skasowaniem i wybierz sam. Dane o własnym ciele to jedna z niewielu rzeczy, których naprawdę warto pilnować.
Newsletter · DevstockAcademy & Kodożercy
Bądź na bieżąco ze światem IT, AI i automatyzacji
Co wtorek: newsy z branży, praktyczne tipy i narzędzia które warto znać. Zero spamu.



