Licznik prądu zdalnego odczytu ma według przepisów mierzyć napięcie, prąd i moc “nie rzadziej niż co 1 sekundę”, a Prezes UODO ocenia, że taka częstotliwość pozwala profilować styl życia domowników. Mirosław Wróblewski przekazał to ministrowi energii Miłoszowi Motyce w opinii do projektu rozporządzenia (znak DPNT.401.422.2026), a urząd opisał je w komunikacie z 15 października 2026 roku. Sprawdziliśmy oba teksty rozporządzenia: sekundowy pomiar nie jest nowością, bo wymaga go rozporządzenie z 2022 roku, a projekt z 4 września go powtarza. UODO ma też drugi zarzut, praktyczny: na wyświetlaczu licznika są kody, których bez instrukcji nie da się zrozumieć. Dlatego w drugiej części tekstu wyjaśniamy, jak odczytać licznik prądu, zarówno zdalny, jak i stary licznik z tarczą, według instrukcji operatorów.
Co dokładnie zapisano w projekcie: pomiar, zapis i przesyłanie
Licznik mierzy co sekundę, ale do swojej pamięci zapisuje głównie wartości uśrednione, a operator pobiera dane zsumowane. To trzy różne rzeczy, a z żadnej nie wynika, że operator “widzi każdą sekundę”.
Projekt rozporządzenia Ministra Energii zmienia rozporządzenie w sprawie systemu pomiarowego z 22 marca 2022 roku. Kluczowy jest załącznik nr 1, czyli minimalne wymagania dla liczników zdalnego odczytu. Dla liczników montowanych w domach (kategoria C1) wygląda to tak:
| Co robi licznik | Jak często | Gdzie trafia |
|---|---|---|
| Pomiar napięcia i prądu, wyznaczanie mocy i energii | nie rzadziej niż co 1 sekundę | wewnątrz licznika |
| Zapis napięć i prądów | średnie z 10 minut | profil w pamięci licznika |
| Zapis zużycia energii (profil obciążenia) | co 15 minut | profil w pamięci licznika |
| Stan liczydeł całodobowych i strefowych | raz na dobę, o północy | pamięć licznika |
| Zużycie i chwilowa moc dla domownika | w czasie zbliżonym do rzeczywistego | port radiowy Wireless M-Bus 868 MHz w domu |
Te same wymagania, z sekundą, 10 i 15 minutami, są w obowiązującym rozporządzeniu z 2022 roku. Projekt ich nie zaostrza. UODO kwestionuje to, że nowa wersja przepisuje je bez zmian. Nie każdy zamontowany licznik już je spełnia: układy zainstalowane od 4 lipca 2019 roku do wejścia rozporządzenia w życie albo kupione wcześniej operator musi dostosować do 4 lipca 2031 roku.
Przesyłanie danych do operatora reguluje § 17 tego rozporządzenia. U odbiorcy w gospodarstwie domowym obejmuje ono energię pobraną i oddaną “zsumowane do okresów 15-minutowych”, dane o mocy, jakości zasilania i zdarzeniach. Projekt dopisuje do tego warunek: tylko w zakresie, w jakim dane są potrzebne operatorowi i “niezbędne do rozliczeń ilościowych”. PGE Dystrybucja w odpowiedziach dla klientów pisze, że pobiera dane zdalnie “w określonych cyklach (np. raz na dobę)”.
Pierwsza Misja AI · Kodożercy
Używasz AI codziennie, ale czy robisz to dobrze?
Kurs Pierwsza Misja AI pokaże Ci techniki promptowania, które naprawdę działają. Praktyczne ćwiczenia na żywym modelu, gamifikacja i certyfikat.
Sprawdź program kursu →

Co UODO zarzuca projektowi Ministerstwa Energii
Opinia zaczyna się od drobnej uwagi redakcyjnej o niejasnym słowie “potrzeb” w § 7 projektu. Istotne zastrzeżenia są cztery, w kolejności z opinii:
- Wyświetlacz bez instrukcji jest nieczytelny. Załącznik pomija wymogi § 28 ust. 1 rozporządzenia Ministra Rozwoju z 2 czerwca 2016 roku o przyrządach pomiarowych. Parametry są opatrzone “nieczytelnymi kodami”, a licznik nie ma wyodrębnionego, jednoznacznie opisanego wyświetlacza. Według UODO konsument nie odczyta zużycia “bez użycia zewnętrznych instrukcji”.
- Częstotliwość pomiaru. Pomiar napięć, prądów i mocy nie rzadziej niż co sekundę oraz zapis wartości 10- i 15-minutowych “umożliwia profilowanie stylu życia oraz codziennej aktywności osób fizycznych”.
- Brak analizy minimalizacji danych. UODO chce, żeby resort sprawdził, czy cel da się osiągnąć mniej inwazyjnie, “zwłaszcza w odniesieniu do odbiorców niekorzystających z taryf dynamicznych”. Żąda testu prywatności i oceny skutków dla ochrony danych jeszcze w trakcie prac nad przepisami.
- Sprzeczność celu i treści. Uzasadnienie zapowiada “ograniczenie pozyskiwania danych nadmiarowych”, ale załącznik nr 1 tego nie odzwierciedla.
Trzeci punkt jest sednem. Taryfa dynamiczna to umowa, w której cena prądu zmienia się w ciągu doby, więc dokładne dane o godzinie zużycia mają sens rozliczeniowy. U odbiorcy ze zwykłą taryfą G11 do rachunku wystarczy dużo mniej. Ministerstwo w uzasadnieniu samo przyznaje, że profile energii biernej są dla rozliczeń nadmiarowe. Mimo to załącznik nadal wymaga ich zapisu co 15 minut.
Opinia ma charakter “eksperckich wskazówek”. O ostatecznym kształcie przepisów decyduje Ministerstwo Energii.
Co da się odczytać z danych licznika prądu
Z danych o poborze prądu da się odczytać, kiedy domownicy wstają, gotują, wychodzą z domu i kładą się spać. Każde urządzenie ma charakterystyczny pobór: czajnik ma krótki, wysoki skok, lodówka włącza się cyklicznie, telewizor zmienia pobór wraz z jasnością obrazu. Im gęstszy pomiar, tym łatwiej rozdzielić te sygnały.
Konkretny przykład pochodzi z badania przeprowadzonego w Niemczech. Badacze z uczelni w Münster opisali w 2012 roku licznik, który przesyłał dane co dwie sekundy na serwer dostawcy. Z takiego zapisu rozpoznali kanał, który pokazywał telewizor, a do rozpoznania filmu wystarczało im zwykle pięć minut oglądania. Zastrzegali, że działa to przy sprzyjających warunkach, gdy inne urządzenia nie zakłócają odczytu. W tamtym liczniku dane szły przez internet bez szyfrowania.


Wykres pokazuje różnicę na danych ilustracyjnych. Średnia 15-minutowa mówi, że między 18:00 a 18:15 w mieszkaniu zużyto dużo prądu. Seria sekundowa mówi, że o 18:07 ktoś włączył czajnik na trzy minuty. Rozporządzenie wymaga od licznika sekundowego pomiaru, ale nie każe przechowywać historii sekundowych próbek. W profilu zostają wartości 10- i 15-minutowe, a operator pobiera głównie dane 15-minutowe. Bieżące wartości, w tym chwilową moc, licznik udostępnia w czasie zbliżonym do rzeczywistego przez port domowy. UODO chce, żeby zakres zbieranych danych był uzasadniony celem i nie większy, niż trzeba. Podobny problem, czyli urządzenie zbierające więcej, niż potrzebuje do swojej funkcji, opisywaliśmy przy danych zbieranych przez samochód.
Co to zmienia dla odbiorcy prądu dziś
Sam projekt na dziś niczego nie zmienia, bo nie jest obowiązującym prawem. Sekundowy pomiar dla objętych nim liczników wynika już z rozporządzenia z 2022 roku. Nowe rozporządzenie wejdzie w życie 14 dni po ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw, o ile minister je podpisze. Nie wiadomo, czy Ministerstwo Energii uwzględni uwagi UODO.
Liczników, których to dotyczy, jest dużo. Według oceny skutków regulacji dołączonej do projektu na koniec marca 2026 roku w Polsce zainstalowano ponad 10 mln liczników zdalnego odczytu na 19 mln punktów poboru energii. Prawo energetyczne (art. 11t) każe operatorom dojść do co najmniej 65% punktów do końca 2027 roku i 80% do końca 2028 roku. Przy wymianie w ramach tego harmonogramu koszt zakupu, montażu i uruchomienia licznika pokrywa operator. Wyjątkiem jest wcześniejszy montaż na wniosek odbiorcy, za który płaci odbiorca.
Z tego samego artykułu wynikają dwie rzeczy przydatne dla domownika. Operator musi przed montażem albo w jego trakcie przekazać informację o funkcjach licznika i o przetwarzaniu danych osobowych. Możesz też złożyć wniosek o uruchomienie komunikacji licznika z własnymi urządzeniami, na przykład z wyświetlaczem zużycia. Operator ma na to 2 miesiące, jeśli urządzenie spełnia wymagania techniczne. PGE Dystrybucja udostępnia w tym celu dane w czasie zbliżonym do rzeczywistego przez interfejs Wireless M-Bus 868 MHz.
Jak odczytać licznik prądu zdalnego odczytu
Licznik elektroniczny wyświetla na zmianę kilka wartości, a każdą poprzedza mały kod OBIS w rogu ekranu. Do rachunku liczy się ta, która stoi przy kodzie 1.8.0, albo przy kodach 1.8.1 i 1.8.2, jeśli masz taryfę dwustrefową. Według instrukcji PGE Dystrybucja odczyt wygląda tak:
- Naciskaj przycisk przewijania na obudowie licznika, aż w rogu wyświetlacza pojawi się kod 1.8.0 (w niektórych licznikach 1.8.0.0 albo 15.8.0).
- Przepisz liczbę z dużego pola wyświetlacza w pełnych kilowatogodzinach. Cyfrę po kropce pomijasz: wskazanie 237,9 kWh to 237 kWh.
- W taryfie dwustrefowej, na przykład G12, przepisz osobno wartości przy kodach 1.8.1 i 1.8.2.
- Jeśli przytrzymasz przycisk przez około 5 sekund, licznik pokaże stany z końca poprzednich miesięcy. Kod 1.8.0.03 oznacza na przykład stan na koniec marca. Do bieżących wartości wracasz, przytrzymując przycisk ponownie.
Kody, które pokazują liczniki trzech dużych operatorów, zebraliśmy w tabeli. Opis pochodzi ze stron Tauron Dystrybucja, PGE Dystrybucja i Energa:
| Kod OBIS | Co oznacza | Czy podajesz do rozliczenia |
|---|---|---|
| 1.8.0 (1.8.0.0, 15.8.0) | energia pobrana z sieci, suma, taryfa jednostrefowa, np. G11 | tak |
| 1.8.1 | energia pobrana w strefie 1, dziennej lub szczytowej | tak, w taryfie dwustrefowej |
| 1.8.2 | energia pobrana w strefie 2, nocnej lub pozaszczytowej | tak, w taryfie dwustrefowej |
| 2.8.0 | energia oddana do sieci, na przykład z fotowoltaiki | dotyczy prosumentów |
| 1.6.0 | moc maksymalna w okresie rozliczeniowym | nie |
| 0.9.1 i 0.9.2 | aktualna godzina i data | nie |
| 0.2.2 | grupa taryfowa zaprogramowana w liczniku | nie |
| 0.0.0 albo C.1.0 | numer licznika | przy zgłoszeniach |
Aktywną strefę licznik pokazuje symbolem obok kodu: literą A lub B albo cyfrą 1 lub 2. Według PGE litera B i cyfra 2 oznaczają strefę niższych opłat. Energa radzi szukać objaśnienia kodów na obudowie licznika, bo liczniki różnych producentów wyświetlają je inaczej.
Jak odczytać stary licznik prądu z tarczą
Stary licznik indukcyjny, ten z obracającą się tarczą, ma liczydło z bębenkami cyfr. Przepisujesz wszystkie cyfry przed ostatnim okienkiem, które zwykle jest czerwone albo oddzielone przecinkiem. Instrukcja PGE pokazuje to na przykładzie wskazania 0002379 z czerwonym ostatnim okienkiem: podajesz 237 kWh, bez cyfry z czerwonego okienka i bez zer na początku. Energa również prosi o podawanie stanu w pełnych kWh, bez zer z przodu i bez miejsc po przecinku.
Licznik indukcyjny dwutaryfowy ma dwa liczydła oznaczone cyframi I i II. Każde przepisujesz osobno, tak samo jak strefy 1.8.1 i 1.8.2 w liczniku elektronicznym.
Najczęstsze pytania
Gdzie jest numer licznika prądu?
Numer jest na tabliczce znamionowej licznika i na fakturze. Licznik elektroniczny pokazuje go też na wyświetlaczu: w licznikach PGE przy kodzie 0.0.0 albo C.1.0 jako osiem cyfr, w licznikach Energi przy kodzie C.1.0.
Czy przy liczniku zdalnego odczytu trzeba jeszcze podawać stan?
Zwykle nie, bo operator pobiera dane zdalnie. PGE Dystrybucja pisze, że inkasenci nie przychodzą już na odczyt, ale pracownik operatora może się pojawić, na przykład żeby sprawdzić działanie licznika. Warto znać kod 1.8.0, żeby porównać stan z fakturą.
Podsumowanie
Prezes UODO zakwestionował wymaganie z rozporządzenia z 2022 roku, które Ministerstwo Energii chce powtórzyć w nowym. Licznik zdalnego odczytu ma mierzyć napięcie, prąd i moc co najmniej co sekundę. Do pamięci zapisuje wartości 10- i 15-minutowe, a operatorowi oddaje głównie zużycie zsumowane do kwadransów. Według UODO ministerstwo powinno sprawdzić, czy tak gęste dane są potrzebne odbiorcom bez taryfy dynamicznej, i przeprowadzić ocenę skutków dla prywatności. Drugi zarzut dotyczy czytelności wyświetlacza i ma prosty wymiar praktyczny. Stan do rozliczenia znajdziesz przy kodzie 1.8.0, a w taryfie dwustrefowej przy kodach 1.8.1 i 1.8.2. Podajesz go w pełnych kilowatogodzinach. Projekt czeka na decyzję resortu, a uwagi UODO nie są dla niego wiążące.
Newsletter · DevstockAcademy & Kodożercy
Bądź na bieżąco ze światem IT, AI i automatyzacji
Co wtorek: newsy z branży, praktyczne tipy i narzędzia które warto znać. Zero spamu.



