Nazwa DeepSeek wraca w rozmowach o sztucznej inteligencji od początku 2025 roku. Zwykle w towarzystwie dwóch sprzecznych opinii: że jest znacznie tańszy od konkurencji i że nie wolno mu powierzać żadnych danych. Obie mają w sobie ziarno prawdy i obie są zbyt ogólne, żeby ci pomóc. Ten tekst odpowiada po kolei na pytania, które zadaje ktoś słyszący tę nazwę pierwszy raz. Co to właściwie jest, kto za tym stoi, jak to uruchomić, ile kosztuje i co dzieje się z tym, co tam wpiszesz. Przy ostatnim pytaniu opieramy się wyłącznie na dokumentach, bo w tym temacie obiegowych opinii jest więcej niż faktów.
Czym jest DeepSeek i kto za nim stoi
DeepSeek to rodzina modeli językowych oraz aplikacja i strona internetowa, przez które można z nich korzystać. Model językowy to program, który po wpisaniu polecenia generuje odpowiedź w naturalnym języku. Od strony użytkownika wygląda to jak rozmowa na czacie, dokładnie tak samo jak ChatGPT czy Claude.
Firma powstała w 2023 roku w Hangzhou w Chinach. Założył ją Liang Wenfeng i według publicznie dostępnych informacji ma w niej około 84% udziałów. Pieniądze na start przyszły z High-Flyer, funduszu inwestycyjnego działającego na algorytmach, który ten sam człowiek współtworzył w 2016 roku. To nietypowy rodowód: infrastruktura obliczeniowa zbudowana pierwotnie do analizy rynków finansowych posłużyła potem do trenowania modeli.
Rozgłos przyszedł na przełomie 2024 i 2025 roku, gdy firma wypuściła kolejne generacje swoich modeli. Uwagę zwróciła przy tym jedna decyzja: część z nich udostępniono jako otwarte wagi. Oznacza to, że plik z wytrenowanym modelem można pobrać i uruchomić na własnym sprzęcie. Ta różnica wraca w tym tekście kilka razy, bo zmienia praktycznie wszystko.
Czym DeepSeek różni się od ChatGPT i Claude’a
Z punktu widzenia osoby, która chce zadać pytanie i dostać odpowiedź, różnic w obsłudze prawie nie ma. Wpisujesz polecenie, dostajesz tekst. Różnice, które naprawdę coś zmieniają, leżą gdzie indziej i wszystkie da się sprawdzić.


Najważniejszy wiersz tej tabeli dotyczy miejsca przetwarzania danych. Druga istotna różnica to otwarte wagi: modele DeepSeeka można pobrać, czego nie da się zrobić z modelami OpenAI ani Anthropic. Trzecia to cena za korzystanie przez interfejs programistyczny, czyli API, gdzie różnica sięga kilkunastu razy.
Jedno zastrzeżenie do porównywania jakości odpowiedzi. Rankingi zmieniają się co kilka tygodni, a wyniki zależą od zadania. Zamiast szukać odpowiedzi, który model jest “lepszy”, warto przetestować kilka na własnym, typowym zadaniu.
Jak zacząć korzystać z DeepSeeka
Są trzy drogi i różnią się progiem wejścia oraz tym, gdzie lądują twoje dane.
- Przeglądarka. Wejdź na stronę serwisu, załóż konto adresem e-mail lub numerem telefonu i zacznij pisać. Najszybszy sposób, żeby sprawdzić, o co chodzi.
- Aplikacja na telefon. Dostępna w sklepach z aplikacjami. Działa tak samo jak wersja przeglądarkowa i korzysta z tego samego konta.
- API, czyli dostęp programistyczny. Dla osób budujących własne narzędzia. Zakładasz konto deweloperskie, generujesz klucz i wywołujesz model z poziomu kodu. Interfejs jest zgodny z tym od OpenAI, więc wiele istniejących programów wystarczy przestawić na inny adres serwera i inny klucz.
Jest jeszcze czwarta droga, dostępna tylko dlatego, że część modeli ma otwarte wagi: pobranie modelu i uruchomienie go na własnym komputerze. Nie opisujemy tego tutaj krok po kroku, bo mamy o tym osobny, obszerny poradnik. Znajdziesz w nim porównanie czterech rodzin modeli otwartych i instrukcję uruchomienia przez Ollamę w przewodniku o otwartych modelach uruchamianych lokalnie. Jeżeli pracujesz na Macu, osobno opisaliśmy uruchomienie DeepSeeka na maszynie ze 128 GB pamięci.
Ile kosztuje DeepSeek i co jest za darmo
Korzystanie ze strony i aplikacji jest bezpłatne. Nie ma abonamentu, który trzeba wykupić, żeby w ogóle zacząć. W zamian obowiązują limity zapytań, które firma może zmieniać.
Płaci się dopiero za API i tu rozliczenie idzie od tokenów. Token to techniczna jednostka tekstu, mniejsza od słowa. Ile tokenów wyjdzie z twojego tekstu, zależy od języka i od tego, jak dany model dzieli tekst na kawałki. Według oficjalnego cennika odczytanego 14 września 2026 tańszy model DeepSeek-Flash kosztuje od 0,15 do 0,30 dolara za milion tokenów wysłanych i od 0,60 do 1,20 dolara za milion wygenerowanych. Mocniejszy DeepSeek-V4-Pro to odpowiednio od 0,66 do 1,32 oraz od 1,98 do 3,96 dolara.
Dwie rzeczy warto z tego cennika wyłowić, bo nie ma ich u konkurencji w tej formie. Po pierwsze, stawki poza godzinami szczytu są o połowę niższe, więc przetwarzanie wsadowe nocą realnie kosztuje mniej. Po drugie, powtórzone fragmenty zapytania rozliczane są kilkadziesiąt razy taniej niż nowe, co ma znaczenie przy aplikacjach wysyłających w kółko ten sam długi kontekst.
Dla porównania: Claude Opus 5 kosztuje 5 dolarów za milion tokenów wejściowych i 25 za wyjściowe, a Claude Sonnet 5 odpowiednio 2 i 10. W cenniku OpenAI model gpt-5.6-sol to 4 i 20 dolarów. Różnica jest realna i to ona napędza zainteresowanie tym dostawcą.
Czy DeepSeek jest bezpieczny? To zależy, jak z niego korzystasz
Tu zaczyna się część, dla której większość ludzi w ogóle otwiera taki artykuł. Odpowiedź brzmi inaczej w trzech sytuacjach, które w dyskusjach zwykle się zlewają w jedną.


Aplikacja i strona internetowa
Polityka prywatności w wersji z 10 lutego 2026 mówi wprost, że firma “zbiera, przetwarza i przechowuje dane osobowe w Chińskiej Republice Ludowej”. To zdanie jest w dokumencie i nie wymaga interpretacji. Zbierane są dane konta, a także treść tego, co wpisujesz: polecenia, przesłane pliki i historia rozmów. Dokument wymienia też trenowanie modeli jako jeden z celów przetwarzania. Rzadko wspomina się przy tym o drugiej stronie zapisu. Ten sam dokument przewiduje prawo sprzeciwu wobec używania twoich danych do trenowania. Osobna sekcja opisuje udostępnianie danych organom ścigania.
Dostęp programistyczny przez API
Tu trzeba być ostrożniejszym, niż podpowiada intuicja. Polityka prywatności cytowana wyżej wyłącza ze swojego zakresu dane użytkowników aplikacji zbudowanych na platformie dla deweloperów. Regulamin tej platformy nakłada na twórcę aplikacji obowiązek poinformowania użytkowników końcowych o przetwarzaniu i uzyskania podstawy prawnej, ale sam nie wskazuje, gdzie te dane są przechowywane ani czy służą do trenowania. Bez dodatkowego dokumentu nie przesądzamy więc żadnej z tych rzeczy. Dla firmy oznacza to jedno: przed wdrożeniem trzeba te warunki przeczytać samodzielnie i przeanalizować transfer danych do państwa trzeciego.
Model uruchomiony na własnym sprzęcie
Tu odpowiedź jest jakościowo inna i wynika z techniki, a nie z deklaracji. Pobrany model działa lokalnie, więc treść twoich zapytań nigdzie nie jest wysyłana. Niczego nie musisz przyjmować na słowo. Możesz po prostu odciąć komputerowi dostęp do sieci i sprawdzić, że wszystko nadal działa. To jest właśnie powód, dla którego otwarte wagi tak bardzo zmieniają rozmowę o prywatności.
Osobną sprawą od bezpieczeństwa danych jest zawartość samych odpowiedzi. Modele różnych dostawców odmawiają odpowiedzi na różne pytania i różnie rozkładają akcenty. Zamiast opierać się na cudzych opiniach, sprawdź to sam: zadaj temu samemu pytaniu dwa modele i porównaj. To kwestia przydatności do konkretnego zadania, nie ochrony prywatności, i warto trzymać te dwie sprawy osobno.
Pierwsza Misja AI · Kodożercy
Rozumiesz zagrożenia AI, gdy rozumiesz jak naprawdę działa.
Kurs Pierwsza Misja AI ma osobną lekcję o ciemnej stronie AI: halucynacje, deepfakes, manipulacja. Zanim zaczniesz się bać, zacznij rozumieć.
Poznaj pełny program →

Co o DeepSeeku powiedzieli europejscy regulatorzy
Najdalej poszły Włochy. Tamtejszy urząd ochrony danych osobowych, Garante, 30 stycznia 2025 roku nałożył pilne ograniczenie przetwarzania danych włoskich użytkowników przez dwie spółki DeepSeeka, z Hangzhou i z Pekinu. Postępowanie ruszyło po skardze organizacji konsumenckiej Altroconsumo.
Ciekawa jest linia obrony. Spółki argumentowały, że nie działają we Włoszech i nie podlegają RODO. Urząd to odrzucił, uznając, że skoro oferują usługi osobom we Włoszech, przepisy ich obowiązują. To rozstrzygnięcie przypomina, że RODO może objąć także dostawcę spoza Unii, jeżeli kieruje usługę do osób znajdujących się w Unii.
Informacji od firmy zażądały też organy w Irlandii i Belgii. Warto przy tym być precyzyjnym. Decyzja Garante dotyczy Włoch i konkretnych spółek, a nie całej Unii Europejskiej. Zdanie “ten serwis jest zakazany w Europie” jest nieprawdziwe.
Kiedy DeepSeek ma sens, a kiedy lepiej sięgnąć po co innego
Rozłóżmy to na konkretne sytuacje zamiast ogólnej rekomendacji.
- Chcesz zobaczyć, jak to działa, i nie wpisujesz nic wrażliwego. Bezpłatna wersja przeglądarkowa jest do tego w porządku. Traktuj ją jak publiczne forum: nie wklejaj tam niczego, czego nie powiesiłbyś na tablicy ogłoszeń.
- Budujesz własne narzędzie i liczysz koszty. Różnica cenowa wobec konkurencji jest na tyle duża, że przy dużym wolumenie decyduje o opłacalności projektu. Osobno przemyśl, czy dane, które będziesz wysyłać, mogą opuścić Unię.
- Przetwarzasz dane osobowe klientów albo pracujesz w instytucji publicznej. Zacznij od analizy transferu danych do państwa trzeciego i sprawdź wewnętrzne regulacje. To nie jest decyzja, którą podejmuje się po przeczytaniu artykułu w internecie.
- Zależy ci przede wszystkim na prywatności. Sięgnij po wariant z otwartymi wagami uruchomiony lokalnie. Dostajesz wtedy gwarancję techniczną zamiast zapewnienia w regulaminie.
Jeżeli dopiero zaczynasz przygodę z takimi narzędziami i szukasz czegoś po polsku, prostszym punktem startu bywa ChatGPT opisany krok po kroku. Warto też zajrzeć do naszego omówienia wersji V4.1 Flash wydanej na licencji MIT, bo pokazuje, jak wygląda licencjonowanie tych modeli w praktyce.
Najczęstsze pytania o DeepSeek
Czy DeepSeek jest po polsku?
Tak, model rozumie polskie polecenia i odpowiada po polsku. Interfejs aplikacji bywa częściowo angielski, ale nie przeszkadza to w rozmowie. Jakość polszczyzny zależy od wersji modelu i od zadania, więc przy dłuższych tekstach najlepiej porównać wynik na własnym przykładzie.
Czy w Polsce obowiązuje zakaz korzystania z DeepSeeka?
Nie znamy przepisu, który wprowadzałby w Polsce ogólny zakaz dla osób prywatnych. Ograniczenie nałożone przez włoski urząd dotyczy przetwarzania danych osób znajdujących się we Włoszech. Inaczej wygląda to w firmie i w instytucji publicznej, gdzie decyduje wewnętrzna polityka bezpieczeństwa oraz przepisy o przekazywaniu danych osobowych poza Unię Europejską.
Czy moje rozmowy są wykorzystywane do trenowania modelu?
Polityka prywatności wymienia trenowanie modeli jako jeden z celów przetwarzania danych i jednocześnie przewiduje prawo sprzeciwu wobec takiego wykorzystania. Żądania w sprawie swoich danych, w tym dostępu i usunięcia, kieruje się na adres privacy@deepseek.com wskazany w tym dokumencie.
Czym różnią się wersje modelu, na które trafiam w internecie?
Firma wypuszcza kolejne generacje z numerami wersji, a oprócz nich warianty wyspecjalizowane, na przykład do kodu. Część z nich ma otwarte wagi i da się je pobrać, część działa wyłącznie przez API. Przy czytaniu porównań sprawdź datę publikacji, bo wyniki sprzed pół roku dotyczą już innej wersji.
Podsumowanie
To chińska firma z 2023 roku, założona przez Liang Wenfenga i finansowana przez fundusz High-Flyer. Oferuje modele językowe przez bezpłatną aplikację, płatne API oraz pobieralne otwarte wagi. Cennik API odczytany 14 września 2026 zaczyna się od 0,15 dolara za milion tokenów wejściowych. To kilkanaście razy niżej niż u zachodniej konkurencji. Polityka prywatności z 10 lutego 2026 stwierdza wprost, że dane osobowe są przetwarzane i przechowywane w Chinach. Wymienia też trenowanie modeli wśród celów przetwarzania i przewiduje prawo sprzeciwu wobec niego. Włoski Garante ograniczył przetwarzanie danych włoskich użytkowników w styczniu 2025, a organy w Irlandii i Belgii wystąpiły o informacje. Nie jest to jednak zakaz obejmujący całą Unię. Praktyczny wniosek sprowadza się do rozróżnienia trzech sytuacji. Przy aplikacji dane trafiają do Chin, przy API dokumenty tego nie rozstrzygają, a przy modelu uruchomionym na własnym komputerze zostają u ciebie.
Newsletter · DevstockAcademy & Kodożercy
Bądź na bieżąco ze światem IT, AI i automatyzacji
Co wtorek: newsy z branży, praktyczne tipy i narzędzia które warto znać. Zero spamu.



