Według relacji pracowników cytowanych przez media pod koniec lipca pracę w krakowskim biurze Ubera miało stracić ponad sto pięćdziesiąt osób, a wśród załogi mówi się o kolejnej turze. Sama firma potwierdza zmiany organizacyjne i redukcję zatrudnienia o około dziesięć procent na całym świecie. O Krakowie nie mówi nic. Zapytana wprost o skalę zwolnień w tym biurze, nie odpowiedziała. Wszystko, co polskie serwisy piszą dziś o powodach tej decyzji, pochodzi od pracowników. Ta granica jest w całym tekście najważniejsza, bo po jednej jej stronie stoi oświadczenie firmy, a po drugiej relacje ludzi, którzy właśnie tracą pracę. Sprawdzalna bez niczyich relacji jest dopiero trzecia rzecz: co polskie prawo daje pracownikowi objętemu zwolnieniami grupowymi.
Co Uber potwierdza, a o czym milczy
Oświadczenie Biura Prasowego Ubera brzmi dosłownie tak: “Uber przeprowadza zmiany organizacyjne obejmujące uproszczenie struktury zarządczej, połączenie wybranych zespołów operacyjnych oraz aktualizację polityki lokalizacji stanowisk pracy. W ich wyniku liczba zatrudnionych zmniejszy się o około 10 proc. Decyzje dotyczące danych ról zostały już zakomunikowane pracownikom, z wyjątkiem krajów, w których obowiązują odrębne procedury wymagane przez lokalne przepisy”.
W tym oświadczeniu nie pada słowo Kraków ani słowo Polska. Nie ma w nim żadnej liczby poza procentem. Redakcja money.pl zapytała biuro prasowe wprost o skalę zwolnień w krakowskim biurze i nie dostała odpowiedzi.
Uwagę zwraca za to końcówka o krajach z odrębnymi procedurami. Firma sama przyznaje, że gdzieniegdzie pracownicy w dniu ogłoszenia jeszcze nie wiedzieli, czy zmiana ich obejmuje. Stoi za tym lokalne prawo, które każe przejść osobną ścieżkę. Polska jest dokładnie takim krajem i za chwilę pokażemy, jak ta ścieżka wygląda.
Skąd wziął się wątek Indii i kto go opowiada
Wszystko, co dotyczy przeniesienia zadań do Indii, pochodzi z relacji pracowników przekazanych Onetowi. Nie ma tego w żadnym dokumencie firmy.
Według tych relacji do Krakowa przyjechała grupa osób z Indii, którym zwalniani mieli przekazać obowiązki. Jeden z pracowników powiedział Onetowi: “Firmie bardziej opłacało się zwieźć tu Hindusów, których my już zwolnieni mamy przeszkolić”. Zdaniem pracowników operacja nosi wewnętrznie nazwę “Another India”, a osobom biorącym udział w szkoleniach firma miała zaproponować dodatkowe świadczenia finansowe. W tych samych relacjach wraca zdanie, że firma liczyła się z masowym pójściem zwalnianych na zwolnienia lekarskie.
Uber tej wersji nie potwierdził i jej nie zaprzeczył. Zapytany o krakowskie biuro, nie odniósł się w ogóle. Dlatego każde zdanie w tej sekcji ma przy sobie źródło, a żadne nie mówi, co firma zrobiła. Mówi, co opowiadają ludzie, których zwolniono. To rozróżnienie decyduje o tym, czy tekst opisuje sprawę, czy ją rozstrzyga za sąd pracy.
Tydzień temu pisaliśmy, że nic nie wskazuje na Polskę
Warto powiedzieć to wprost, bo sami się na tym potknęliśmy. Opisując globalną restrukturyzację Ubera i list prezesa do pracowników, napisaliśmy 2 września jedno wyraźne zdanie. Nic w liście ani w relacjach nie wskazywało wtedy na polskie zespoły, a dopisywanie tego wątku byłoby zgadywaniem.
Wtedy to była prawda i nadal uważamy, że była to właściwa decyzja. Uber wymienił w liście Nowy Jork i San Francisco, nie wymienił żadnego ośrodka w Europie Środkowej. Polska część wyszła na jaw dopiero z relacji pracowników, które trafiły do mediów pod koniec pierwszego tygodnia września.
Analizy samego listu tutaj nie powtarzamy. Jest w tamtym tekście, razem z rachunkiem, skąd wzięło się prasowe 3300 etatów.
Zwolnienia grupowe: od ilu osób liczą się progi
Tu przechodzimy do części, którą można sprawdzić bez niczyich relacji. Zasady opisuje ustawa z 13 marca 2003 roku o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników. Wdraża ona unijną dyrektywę z 1998 roku.
Ustawa działa u pracodawcy zatrudniającego co najmniej dwadzieścia osób. Zwolnienie jest grupowe, gdy w okresie do trzydziestu dni obejmie co najmniej:
- dziesięć osób przy zatrudnieniu poniżej stu,
- dziesięć procent załogi przy zatrudnieniu od stu do 299 osób,
- trzydzieści osób przy zatrudnieniu trzystu lub większym.
Jest jeszcze zapis, o którym łatwo zapomnieć. Do tych liczb wlicza się rozwiązania umów za porozumieniem stron zawarte z inicjatywy pracodawcy, jeżeli dotyczy to co najmniej pięciu osób. Podpisanie porozumienia zamiast przyjęcia wypowiedzenia nie wyprowadza więc sprawy poza ustawę.
Procedura ma stałą kolejność, a urząd pracy pojawia się w niej dwa razy. Najpierw idzie konsultacja ze związkami zawodowymi, a gdy ich nie ma, z przedstawicielami pracowników wyłonionymi w przyjętym u pracodawcy trybie. Na tym etapie pracodawca przekazuje im na piśmie przyczyny, liczby, grupy zawodowe i kryteria doboru. Te same informacje trafiają wtedy do powiatowego urzędu pracy, z wyjątkiem sposobu ustalania wysokości świadczeń pieniężnych. Na zawarcie porozumienia ustawa daje dwadzieścia dni, a gdy porozumienia nie ma, zasady ustala regulamin pracodawcy.
Czy zawiadomiono urząd pracy. Odpowiedź jest niepełna
Po zakończeniu konsultacji wchodzi artykuł 4. Nakazuje on pracodawcy zawiadomić na piśmie właściwy powiatowy urząd pracy o przyjętych ustaleniach: o liczbie zatrudnionych i zwalnianych, o przyczynach, o okresie zwolnień oraz o przebiegu konsultacji.
Kluczowy jest jednak artykuł 6. Przy prawidłowo prowadzonej procedurze wypowiedzenie może nastąpić dopiero po tym zawiadomieniu, a rozwiązanie umowy nie wcześniej niż trzydzieści dni po nim. Kolejność jest więc odwrotna, niż się zwykle zakłada. Urząd co do zasady dowiaduje się przed pracownikiem, nie po nim.
Wniosku o krakowskim przypadku z tego jednak nie wyciągniemy i lepiej powiedzieć wprost dlaczego. O tym, czy zwolnienie jest grupowe, decydują przesłanki z ustawy, a nie nazwa, której użyje pracodawca. Brak zawiadomienia oznaczałby więc albo to, że przesłanki nie zostały spełnione, albo to, że procedurę naruszono. Bez dostępu do dokumentów nie rozstrzygniemy, który wariant zaszedł ani czy zawiadomienie w ogóle złożono.
Sprawdziliśmy natomiast, czy da się to potwierdzić ze źródeł publicznych, i odpowiedź brzmi: nie. Grodzki Urząd Pracy w Krakowie publikuje dane zbiorcze: liczbę zakładów i liczbę osób. Nazw pracodawców w tych zestawieniach nie ma. Sprawdziliśmy też rejestr sądowy. Obie polskie spółki Ubera mają siedzibę w Warszawie przy ulicy Inflanckiej. Publicznie dostępne źródła nie pozwalają więc potwierdzić tego po nazwie firmy. Kto pisze inaczej, opiera się na czymś, czego nie pokazuje.
Pierwsza Misja AI · Kodożercy
Używasz AI codziennie, ale czy robisz to dobrze?
Kurs Pierwsza Misja AI pokaże Ci techniki promptowania, które naprawdę działają. Praktyczne ćwiczenia na żywym modelu, gamifikacja i certyfikat.
Sprawdź program kursu →

Ile wynosi odprawa przy zwolnieniu grupowym
Artykuł 8 ustawy podaje trzy stawki i zależą co do zasady od okresu zatrudnienia u danego pracodawcy. Miesięczne wynagrodzenie przy stażu krótszym niż dwa lata. Dwumiesięczne przy stażu od dwóch do ośmiu lat. Trzymiesięczne przy stażu ponad osiem lat. W szczególnych przypadkach, przede wszystkim po przejściu zakładu pracy na nowego właściciela, do stażu wlicza się także zatrudnienie u poprzednika.
Odprawę liczy się według zasad obowiązujących przy ekwiwalencie za urlop, więc do podstawy wchodzą też składniki zmienne. Jest jednak sufit. Odprawa nie może przekroczyć piętnastokrotności płacy minimalnej z dnia rozwiązania stosunku pracy. W 2026 roku płaca minimalna wynosi 4806 złotych brutto i nie ma podwyżki śródrocznej, więc górna granica odprawy to 72 090 złotych brutto.
Teraz przepis, który dotyczy zapowiadanej drugiej tury. Artykuł 10 mówi, że odprawa z artykułu 8 należy się także wtedy, gdy zwolnień jest mniej, niż wymagają progi. Warunki są dwa: pracodawca zatrudnia co najmniej dwadzieścia osób, a przyczyna niedotycząca pracownika stanowi wyłączny powód rozstania. Gdyby więc druga tura doszła do skutku i nie osiągnęła progu z artykułu 1, świadczenie nadal mogłoby przysługiwać. Wymagałoby to jednak ustalenia, że powód leżał wyłącznie po stronie firmy.
Pierwszeństwo przy ponownym zatrudnieniu przez piętnaście miesięcy
To najbardziej praktyczny przepis w całej ustawie i najrzadziej opisywany. Artykuł 9 daje zwolnionemu pierwszeństwo powrotu.
Działa to tak. Jeżeli pracodawca zatrudnia ponownie w tej samej grupie zawodowej, powinien zatrudnić osobę, z którą rozstał się w ramach grupowego zwolnienia. Warunkiem jest zgłoszenie przez tę osobę zamiaru podjęcia pracy w ciągu roku od rozwiązania umowy. Obowiązek pracodawcy obejmuje okres piętnastu miesięcy od tej daty.
Dla kogoś, kto właśnie odchodzi z centrum usług wspólnych, płynie stąd konkretne zalecenie. Zgłoszenie zamiaru powrotu jest jednym pismem, kosztuje kwadrans i otwiera uprawnienie na ponad rok. Warto je złożyć na piśmie z potwierdzeniem odbioru, żeby dało się później wykazać datę. Kodeks pracy zmienia się też od 5 listopada 2026 roku, gdy wchodzi nowa definicja mobbingu i wyższe zadośćuczynienie, o czym piszemy w tekście mobbing w pracy po nowemu.
Kraków w liczbach: 2050 etatów zgłoszonych w pół roku
Krakowski przypadek Ubera nie jest odosobniony i widać to w danych urzędu pracy. W pierwszym półroczu 2026 roku pracodawcy w Krakowie zgłosili zamiar redukcji 2050 etatów, z czego ponad 1300 przypadało na sektor usług dla biznesu. Skala zgłoszeń była wysoka już w pierwszym kwartale, a dane za cały 2025 rok pokazują, że redukcje nie zaczęły się wraz ze sprawą Ubera.
Bezrobocie w mieście pozostaje bardzo niskie, choć rośnie. Na koniec czerwca wynosiło 2,8 procent wobec 2,7 procent kwartał wcześniej. Podobną drogą idzie krakowskie HSBC, gdzie ostatnia tura objęła 134 osoby.
Warto zestawić to z obrazem całej branży, bo pieniądze i etaty rozjeżdżają się w Polsce od dłuższego czasu. Przychody usług informatycznych biją rekordy, podczas gdy nakłady inwestycyjne stoją od czterech lat. Ani z jednego półrocza, ani z jednej firmy nie wyciągamy wniosku o kierunku, w którym idzie sektor usług wspólnych. Sześć miesięcy to za mało, a zgłoszony zamiar redukcji nie jest tym samym co zwolnienie.
Najczęstsze pytania
Podpisałem porozumienie stron zamiast wypowiedzenia. Czy odprawa mi przepada?
Nie, jeżeli inicjatywa wyszła od pracodawcy, a przyczyna leży po stronie firmy. Ustawa wprost wlicza takie porozumienia do liczby zwalnianych, gdy dotyczą co najmniej pięciu osób, a odprawa z artykułu 8 przysługuje w związku z rozwiązaniem stosunku pracy w ramach grupowego zwolnienia. Znaczenie ma rzeczywisty powód rozstania, nie nazwa dokumentu. Warto zadbać, żeby przyczyna leżąca po stronie pracodawcy była w papierach zapisana.
Czy pracodawca musi podać kryteria doboru osób do zwolnienia?
Tak. Ustawa wymienia kryteria doboru wśród informacji, które pracodawca przekazuje na piśmie związkom zawodowym albo przedstawicielom pracowników, jeszcze przed wręczeniem wypowiedzeń. Kryteria mają być obiektywne i sprawdzalne. Ich brak albo zastosowanie niezgodne z zapowiedzią bywa podstawą odwołania do sądu pracy, na które przysługuje 21 dni od doręczenia wypowiedzenia.
Podsumowanie
Krakowski przypadek Ubera składa się z dwóch warstw i warto je trzymać osobno. Firma potwierdza zmiany organizacyjne i redukcję o około dziesięć procent na świecie, a o Krakowie nie mówi nic, choć została o to zapytana. Ponad sto pięćdziesiąt osób, druga tura i przeniesienie zadań do Indii to relacje pracowników przekazane przez media, których firma nie potwierdziła ani nie zaprzeczyła. Sprawdzalna jest natomiast trzecia warstwa. Ustawa o zwolnieniach grupowych daje odprawę w wysokości jednego, dwóch albo trzech wynagrodzeń. Sufit wynosi 72 090 złotych brutto w 2026 roku. Przy zwolnieniach poniżej progu grupowego odprawa też może przysługiwać, jeśli pracodawca zatrudnia co najmniej dwadzieścia osób, a przyczyna po jego stronie jest wyłącznym powodem rozstania. Ustawa daje też pierwszeństwo powrotu na piętnaście miesięcy, jeśli zwolniony zgłosi taki zamiar w ciągu roku. Z tego zestawu najczęściej pomijany jest ten ostatni przepis, a kosztuje jedno pismo.
Newsletter · DevstockAcademy & Kodożercy
Bądź na bieżąco ze światem IT, AI i automatyzacji
Co wtorek: newsy z branży, praktyczne tipy i narzędzia które warto znać. Zero spamu.



