Wchodzisz do sklepu po zestaw pamięci do komputera, otwierasz porównywarkę i przecierasz oczy. Kość, która jeszcze rok temu była tanim dodatkiem do koszyka, kosztuje dziś tyle, co przyzwoita karta graficzna. To jednak nie pomyłka cennika ani chwilowa górka przed świętami. Pamięć podrożała, bo skończyła się w miejscu, o którym mało kto myśli, kupując komputer do domu. Producenci nie mają awarii fabryk. Mają za to jednego, ogromnego klienta, który zabiera wszystko z półki, zanim reszta świata zdąży sięgnąć po swoją część. Tym klientem jest sztuczna inteligencja, a dokładniej serwerownie, które ją napędzają.
Skąd nagły skok cen RAM
Odpowiedź jest prosta i niewygodna: popyt na pamięć do AI rośnie szybciej, niż fabryki potrafią ją produkować. W pierwszym kwartale 2026 ceny zwykłej pamięci DRAM poszły w górę o około 90 procent wobec końcówki poprzedniego roku. To nie jest korekta, którą się przeczekuje przez miesiąc. Kolejne kwartały przyniosły dalsze podwyżki, tylko trochę łagodniejsze, bo część kupujących zwyczajnie odbiła się od granicy tego, co gotowi są zapłacić.
Najboleśniej widać to z kolei na konkretnym przykładzie. Zestaw 64 GB pamięci DDR5 w 2025 roku można było złapać za mniej więcej 200 dolarów. W szczycie ten sam zestaw potrafił kosztować blisko czterokrotnie więcej. Wyobraź sobie, że litr mleka z dnia na dzień drożeje do ceny czterech litrów i nikt nie umie powiedzieć, kiedy wróci do normy. Mniej więcej tak wygląda teraz rynek pamięci, z tą różnicą, że mleko można zastąpić, a pamięci w komputerze nie.
Jak AI wessała pamięć, której miało nie zabraknąć
Sercem problemu jest jeden rodzaj układów: pamięć HBM, czyli szybka pamięć montowana tuż obok procesorów graficznych w serwerach AI. To ona pozwala wielkim modelom działać bez zadławienia, więc każdy, kto buduje centrum danych, chce jej jak najwięcej. Kłopot w tym, że powstaje na tych samych liniach produkcyjnych, co pamięć do zwykłych komputerów.
Każdy taras fabryki przeznaczony na HBM to taras, który nie wyprodukuje kości do twojego laptopa. Dziś na tę droższą, bardziej dochodową pamięć idzie już blisko jedna czwarta całej mocy produkcyjnej DRAM. Dlatego producenci wybierają to, co bardziej się opłaca, i trudno się dziwić. Marża na pamięci dla serwerowni AI bije wszystko, co można zarobić na sprzedaży kostek dla graczy.
Efekt jest taki, że najwięksi wytwórcy zarezerwowali sporą część swoich mocy z góry. SK Hynix mówi wprost, że jego pamięć jest praktycznie wyprzedana. Micron ograniczył obecność na rynku konsumenckim, żeby skupić się na klientach z branży AI. Cały ten mechanizm opisywaliśmy już wcześniej przy okazji wąskiego gardła w produkcji pamięci HBM, i od tamtej pory zrobiło się tylko ciaśniej. Prognozy branży są niewesołe: napięcie na rynku pamięci ma się utrzymać co najmniej do 2027 roku.
Dla jednych kryzys, dla drugich rekord
Mimo to nie wszyscy płaczą nad tym niedoborem. Ci sami producenci, którzy każą nam więcej płacić, notują wyniki, o jakich jeszcze niedawno mogli tylko marzyć. Samsung zapowiedział, że jego zysk operacyjny za drugi kwartał 2026 wzrósł mniej więcej osiemnastokrotnie w porównaniu z tym samym okresem rok wcześniej. Napędza go dokładnie to, co nas drenuje z portfela: głód pamięci ze strony sztucznej inteligencji, jak podała agencja Reuters.
Co więcej, ciekawiej robi się po stronie tych, którzy tę pamięć kupują hurtowo. Meta, zamiast przepłacać za nowe kości, sięgnęła po rozwiązanie rodem z warsztatu. Firma zaprojektowała własny układ o nazwie Vistara. Pozwala on wpiąć starą pamięć DDR4 z wycofywanych serwerów do nowych maszyn, które obsługują wyłącznie nowszy standard DDR5. To trochę tak, jakby ktoś przełożył sprawny silnik ze złomowanego auta do nowego nadwozia, zamiast kupować fabrycznie nowy. Meta twierdzi przy tym, że technologia działa już produkcyjnie na milionach serwerów. Dzięki niej firma schodzi z liczbą maszyn potrzebnych do obsługi AI nawet o jedną czwartą. Kiedy nawet gigant z takim budżetem kombinuje, jak nie kupować nowej pamięci, wiesz, że ceny naprawdę wymknęły się spod kontroli.
Co to znaczy dla ciebie, gdy składasz komputer
Najkonkretniejszy wniosek jest taki: jeśli planujesz nowy komputer albo rozbudowę starego, przygotuj się na wydatek, którego rok temu nikt by nie przewidział. Pamięć przestała być tanim dodatkiem, który dorzuca się na końcu. W wielu zestawach to dziś jedna z droższych pozycji, obok karty graficznej. Dotyczy to nie tylko RAM-u do komputera, ale też gotowych laptopów i dysków, bo podrożały również pamięci NAND używane w nośnikach.
Co z tym zrobić w praktyce? Jeśli twój sprzęt działa i nie dławi się przy codziennej pracy, to prawdopodobnie najgorszy moment na wymianę pamięci z czystej zachcianki. Jeżeli jednak musisz kupować, rozważ zakup od razu w docelowej ilości. Dokładanie kolejnych kości za pół roku raczej się nie opłaci, ponieważ nic nie wskazuje na szybki spadek cen. Ta sytuacja świetnie pokazuje, jak bardzo boom na sztuczną inteligencję przestał być abstrakcją z nagłówków, a zaczął dotykać zwykłego portfela. Rewolucja AI dzieje się w serwerowniach, ale rachunek za nią trafia także do ludzi, którzy tej AI nawet nie używają.
Pierwsza Misja AI · Kodożercy
AI zmienia świat szybciej, niż nadążamy to rozumieć
Kurs Pierwsza Misja AI tłumaczy od podstaw, skąd bierze się cały ten szum wokół sztucznej inteligencji i dlaczego dotyka nawet cen sprzętu. Zero kodu, zero żargonu, sci-fi fabuła i certyfikat na koniec.
Zacznij Pierwszą Misję →

Podsumowanie
Pamięć RAM zdrożała w 2026 roku, bo sztuczna inteligencja wchłania coraz większą część produkcji pamięci. Fabryki przestawiły się na droższą pamięć HBM do serwerów AI, a na zwykłe kości do komputerów zostało mniej mocy i wyższe ceny. Najwięksi producenci, jak Samsung czy SK Hynix, notują rekordowe zyski, a firmy pokroju Mety wolą wskrzeszać starą pamięć, niż płacić za nową. Dla zwykłego użytkownika oznacza to jedno: nowy komputer albo rozbudowa pamięci będą sporo droższe, i nic nie zapowiada, żeby miało się to szybko zmienić przed 2027 rokiem.
Newsletter · DevstockAcademy & Kodożercy
Bądź na bieżąco ze światem IT, AI i automatyzacji
Co wtorek: newsy z branży, praktyczne tipy i narzędzia które warto znać. Zero spamu.



